sobota, 20 stycznia 2018.
Strona główna > Wiadomości > To są po prostu nasze dzieci

To są po prostu nasze dzieci

To są po prostu nasze dzieci
Data publikacji: 2017-12-14 20:11
Ostatnia aktualizacja: 2017-12-15 13:14
Wywietleń: 555 305038

- Siłą tego miejsca są ludzie. Wszyscy, z którymi mieliśmy tu kontakt, są profesjonalistami, a do tego mają w sobie ciepło i cierpliwość - coś, czego na pracownikach nie da się wymusić, objąć regulaminem, udawać - mówią ci, którzy stali się rodzicami z pomocą i przy wsparciu Ośrodka Adopcyjnego Stowarzyszenia Rodzin Katolickich w Szczecinie. W Teatrze Współczesnym na gali z okazji jubileuszu dwudziestolecia istnienia Ośrodka podsumowano dwie dekady doświadczeń i współpracy w tej ważnej misji budowania dzieciom rodziny i domu.

W uroczystości wzięli udział w środę 13 grudnia pracownicy i współpracownicy Ośrodka, osoby związane z nim zawodowo na przestrzeni lat i ci, dla których stał się drogą do najważniejszej życiowej roli - rodzicielstwa. Padło wiele słów wdzięczności oraz życzenia dalszego tak dynamicznego rozwoju i pracy w życzliwej atmosferze.

- Dwadzieścia lat to czas, kiedy pierwsze pokolenie dzieci, które dzięki Ośrodkowi Adopcyjnemu Stowarzyszenia Rodzin Katolickich znalazły rodzinę i dom, już dorosło - mówiła Dorota Rybarska Jarosz, dyrektor Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej Urzędu Marszałkowskiego w Szczecinie. - Pewnie są to mądrzy ludzie, którzy dzięki pracy pedagogów i psychologów z Ośrodka uzyskali wartość, której nie da się wycenić, ani przecenić - zostali ludźmi z rodziną.

Jubileuszową uroczystość zatytułowano najprościej - "Spotkanie z adopcją".

Bardzo wzruszającą chwilą były słowa rodziców adopcyjnych, którzy dzielili się doświadczeniami i przemyśleniami związanymi z drogą, jaką przeszli we współpracy z tym Ośrodkiem Adopcyjnym. Podkreślali, że cenią jego kadrę za profesjonalizm, dobre przygotowanie, klimat, intymność, szczerość. Tutaj dojrzewali do rodzicielstwa, do niełatwego spotkania z samym sobą i z drugim obcym człowiekiem, który stał się im najbliższy na świecie. Przy fachowym wsparciu Ośrodka przeszli ten proces wymagający wiedzy, czasu, cierpliwości i pokory.

 - To droga trochę rzadziej uczęszczana i przez to jeszcze piękniejsza i niesamowita - opowiadał o adopcji pan Łukasz, tata Tosi i Tymona. - Trzeba pokonać wiele trudności, ale to jest bardzo rozwijające. Fakt, że to nie są nasze dzieci z krwi i kości, niczego nie zmienia. To są po prostu nasze dzieci...

Jubileuszowe "Spotkanie z adopcją" uświetnił wykład Romualdy Ulasińskiej, psychologa klinicznego, psychoterapeuty z Krakowa oraz spektakl "Wieża z klocków". Patronem medialnym wydarzenia jest "Kurier Szczeciński".

Anna GNIAZDOWSKA

Na zdjęciu: Jubileusz Ośrodka Adopcyjnego był okazją do ważnych podsumowań.

Fot. Ryszard PAKIESER

Komentarze

mniej dzieci wpadnie
Dobrze, że są tacy co pomagają dzieciom. Może mniej dzieci wpadnie w ręce sukienkowych zboczeńców.
2017-12-15 07:24:42
Apolonia
Adopcja to dobra rzecz. Więcej rodzin powinno decydować się na adopcję.
2017-12-14 21:58:48

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
0
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Bicie rekordu w spinningu rowerowym
Światełko do nieba 2018
Wielkie granie na Łasztowni
Poprzedni Następny
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy