wtorek, 24 października 2017.
Strona główna > Wiadomości > Tak niewielu dla tak wielu

Tak niewielu dla tak wielu

Tak niewielu dla tak wielu
Data publikacji: 2015-11-11 13:20
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:28
Wywietleń: 950 36736

Dla Doroty sadzenie krokusów to praktyczna lekcja przyrody i szacunku dla pracy innych.  Dla Marii – jedno ze spełniających się marzeń. Grażyna widzi w tym szansę na poprawę jakości życia w mieście. Natomiast Anna się cieszy, że młodych udało się oderwać od komputera, aby wspólnie zrobili coś dobrego dla swej dzielnicy.

Stale nabiera tempa „krokusowa rewolucja” – jedna z najbardziej pozytywnych społecznych akcji miejskich: dla ludzi i dla zielonego Szczecina. Wspólnie przenosimy kwiatowe kobierce z Jasnych Błoni w różne inne rejony i punkty miasta. Wszędzie tam, gdzie chcemy, aby na wiosnę nas budziły kolorami oraz dawką pozytywnej energii: przed domy i biura, na miejskie i wspólnotowe skwery, zieleńce spółdzielni mieszkaniowych, do szkół i przedszkoli.

Aby tak się stało, jesienią organizujemy społeczną akcję sadzenia kwiatowych cebul. Tylko w trakcie poprzednich udało się nam wraz z Czytelnikami oraz inicjatorami owej „krokusowej rewolucji“, czyli Marią Myśliwiec z RO Arkońskie-Niemierzyn i Sylwiuszem Mołodeckim z „Zielonych Ogrodów”, posadzić około 200 tysięcy krokusów. W tym roku właśnie trwa czwarta edycja – o tyle szczególna, że przekroczyła granice naszego miasta, docierając do lokalnych społeczności: od Niemierzyna, Stepnicy, Goleniowa, przez Golczewo i Trzebiatów, po Dziwnów i Banie.

We wtorek sztandar „krokusowej rewolucji” znów ponieśli szczecinianie: od os. Książąt Pomorskich, przez os. Bandurskiego po Śródmieście. I posadzili kolejnych 3,7 tysiąca (!)  kwiatowych cebul.

Dla mieszkańców osiedli krokusowe pola powstawały dzięki Spółdzielni Mieszkaniowej „Wspólny Dom”, a za sprawą młodzieży z renomowanych szczecińskich szkół: SP 35 (ul. Świętoborzyców) oraz Gimnazjum nr 34 (ul. Wojciechowskiego), cieszących się opinią społecznie zaangażowanych.

- Dbamy o przyszkolny ogród, stale rozwijamy ścieżkę edukacyjną. Propagujemy zdrowe odżywianie i ekologiczny styl życia. Nasi uczniowie równie chętnie zdobywają naukową wiedzę, co biorą udział w wielu charytatywnych przedsięwzięciach. A teraz – po raz kolejny – znów w „krokusowej rewolucji” – mówiła Dorota Pawełko, która współtworzyła kwiatowe kobierce z uczniami kl. VI b i c SP nr 35 na zieleńcach os. Książąt Pomorskich, przy ul. Ks. Elżbiety. – Do dla nich świetna lekcja przyrody, bo praktyczna i plenerowa. Ale też swoista nauka obywatelska. Skoro sami włożyli sporo wysiłku w sadzenie krokusowych cebul, to od tej pory będą wiedzieli, że kwiaty, krzewy i drzewa na zieleńcach i w parkach też są efektem czyjejś pracy, co trzeba uszanować.

Sprawnie, z zapałem, wykazując się sporą ogrodniczą wiedzą krokusowe pola - na terenie rekreacyjnym w sąsiedztwie ul. Bandurskiego i Przyjaciół Żołnierza - tworzyli również wychowankowie Przemysława Landowskiego , czyli kl. Id Gimnazjum nr 34. Po nich w akcję na rzecz pięknego Szczecina podjęły starszaki z „Muchomorka” (Żłobek nr 6), wsparte przez zacne grono pedagogiczne oraz kilkoro rodziców. Dzięki nim trawnik przy tej placówce, czyli przy ul. Mazowieckiej, wiosną rozkwitnie kolejnym tysiącem krokusów.

- Dzieci sadziły tuż przed leżakowaniem. Teraz nasza kolej. Pogoda nie sprzyja, ale najważniejsze, że zmieniamy także to bliskie nam miejsce, jak inni w całym Szczecinie, na lepsze - komentowała Grażyna Szymańska, wicedyrektor placówki. – Wszystkich zachwycają rozkwitające Jasne Błonia. W telefonie trzymam ich zdjęcia, by czasem spojrzeć, przypomnieć, „ku pokrzepieniu”. Teraz cieszy, że sami tworzymy taki kwitnący dywan, co będzie nas cieszył kolorami, już na wiosnę. Czekamy na ten efekt!

- Bawi mnie, gdy słyszę: „skąd tyle krokusów w Szczecinie?”. Sadzi się: mieszkańcy, własnymi rękoma, społecznie – dodawała Maria Myśliwiec, inicjatorka „krokusowej rewolucji”. - Ja także wolę patrzeć, jak one potem pięknie zakwitają na wiosnę: całymi dywanami, kolorami, dając ludziom mnóstwo pozytywnych wrażeń. Ale tego zachwycającego efektu nie byłoby, gdyby nie społecznicy, co tu i teraz sadzą kwiatowe cebule: tak niewielu dla tak wielu… dla ludzi, dla miasta.

* * *

W czwartek (12 b.) „krokusowa rewolucja” zamierza uwieść nadodrzańskie bulwary, od strony centrum. Zapraszamy wszystkich chętnych, miłośników zielonego Szczecina, do wspólnego – wraz z „Kurierem” - sadzenia dywanu z 10 tysięcy (!) kwiatów. Początek akcji – g. 10.30, przy Moście Długim. ©℗

Arleta NALEWAJKO

Fot. Maria MYŚLIWIEC/ Sylwiusz MOŁODECKI (w mailu)
 

Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu Tak niewielu dla tak wielu

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Marsz różowej wstążki 2017
Lekarze wspierali lekarzy
Krokusowa inauguracja w Różance
Poprzedni Następny

Nekrologi