sobota, 18 listopada 2017.
Strona główna > Wiadomości > Strażacy odkryli zwłoki

Strażacy odkryli zwłoki

Strażacy odkryli zwłoki
Data publikacji: 2016-01-10 23:13
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:33
Wywietleń: 361 93561

Grozą powiało w sobotni (9 bm.) wieczór w Koszalinie przy ulicy Słowiańskiej. Płomienie ogarnęły budynek socjalny z lokalami zastępczymi. Jeszcze następnego dnia trwało wygaszanie zniszczonych pomieszczeń. Niestety, jest ofiara śmiertelna pożaru.

Ogień powstał około g. 17.30. Zagrożenie zauważyli i alarm podnieśli ochroniarze pobliskiej siedziby Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Jeszcze przed przyjazdem strażaków pospieszyli z pomocą lokatorom. Z pomieszczeń ratownicy wyprowadzili 33 osoby.

- Wyszli w tym, co mieli na sobie - mówi bryg. Andrzej Kapustyński, zastępca komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej. - Ewakuacja lokatorów przebiegała bardzo szybko, bo ogień rozprzestrzeniał się w tempie błyskawicznym. Do wczesnych godzin rannych trwało dogaszanie. Nadal przeszukujemy teren pogorzeliska. Jest ofiara śmiertelna.

W akcji brało udział 10 zastępców strażackich z Koszalina, Mścic, Sianowa i Świeszyna. Ewakuowani lokatorzy tymczasowo schronili się w podstawionym autobusie. Część osób odwieziono do rodzin lub do schroniska Towarzystwa Pomocy Św. Brata Alberta.

Na miejscu pracowała też grupa dochodzeniowo-śledcza z technikiem kryminalistyki i biegłym z zakresu pożarnictwa. Wszystkie czynności policjanci wykonują pod nadzorem prokuratury.

- W wyniku pożaru zginęła jedna osoba, której tożsamość jest w trakcie ustalania - informuje sierż. szt. Małgorzata Ziemkowska z Komendy Miejskiej Policji.

Potwierdza, że w tym budynku socjalnym zdarzały się interwencje funkcjonariuszy z powodu zakłócenia porządku. Nieoficjalnie mówi się, że nie żyje starsza kobieta.

Nie wiadomo, co było przyczyną zniszczenia budynku, który lokatorom zapewniał dostawy prądu, ciepła i wody. Być może nastąpił wybuch butli z gazem, choć byli lokatorzy wskazują na fatalny stan i nadmierne obciążenie instalacji elektrycznej.

Obecna przy pogorzelisku 68-letnia była mieszkanka budynku, która nie zdradziła personaliów, zaniepokojona jest losem znajomych. Jeszcze cztery lata temu żyła tu w 14-metrowym lokalu, za który płaciła 270 zł. Teraz ma 20-metrowe mieszkanie na tym samym osiedlu Lechitów.

- Nigdy nie było tu żadnych remontów, nikt niczego nie sprzątał, a gdy sypnął mocno śnieg, to nawet wyjść nie mogłam po pieczywo, choć niedaleko jest piekarnia - opowiada. - Złego słowa nie mogę powiedzieć jedynie o ówczesnych sąsiadach, bo bieda zmusza do solidarności. Ludzie się szanowali, pomagali sobie w potrzebie, a wspólne obiady, na które każdy coś przynosił, były tego najlepszym dowodem.

Lokatorami budynku socjalnego zajmie się Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.  ©℗

Tekst i fot. (m)

Na zdj.: Widok jak z krajobrazu po wojnie. Pogorzelisko po budynku socjalnym przy ulicy Słowiańskiej 7.

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny

Nekrologi