niedziela, 17 grudnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Specjalista... może za rok

Specjalista... może za rok

Specjalista... może za rok
Data publikacji: 2017-11-21 08:22
Ostatnia aktualizacja: 2017-11-22 06:47
Wywietleń: 1371 302007

Na pierwszą wizytę u hematologa czy endokrynologa w Szczecinie trzeba czekać nawet do 2019 roku. Do tutejszych poradni przyjeżdżają pacjenci z całego województwa, a nawet z bardziej oddalonych części kraju. Sieć szpitali na razie nie przynosi poprawy w dostępie do specjalistów.

Specjalistyczne poradnie przyszpitalne, które weszły do sieci szpitali, rozliczane są w ramach ryczałtu, który został ustalony na poziomie wcześniejszych kontraktów (i opłaconych przez NFZ tzw. nadwykonań). Pozostałe są finansowane na dotychczasowych zasadach – jako ambulatoryjna opieka specjalistyczna – i mają umowy ważne do połowy 2018 roku. W Zachodniopomorskiem niemal najdłużej trzeba czekać na pierwszą wizytę u endokrynologa i hematologa.

Do poradni endokrynologicznej w szpitalu przy ul. Unii Lubelskiej w Szczecinie pierwszy wolny termin jest w kwietniu… 2019 roku.

– Poradnia endokrynologiczna świadczy usługi diagnostyczne i lecznicze nie tylko w zakresie endokrynologii, ale również diabetologii (cukrzyca typ 1 i typ 2), otyłości i innych chorób przemiany materii – tłumaczy Joanna Woźnicka, rzeczniczka prasowa SPSK nr 1 w Szczecinie.

Cały artykuł w „Kurierze Szczecińskim”, e-wydaniu i wydaniu cyfrowym z 21 listopada 2017 r.

Agnieszka SPIRYDOWICZ

Fot. Robert WOJCIECHOWICZ (arch.)

Komentarze

Iw
A dlaczego oni muszą dorabiać?? Ja po 17 latach pracy w szkole zarabiam 2600 i muszę z tego wyżyć. Moj kuzyn z wyksztalceniem podstawowym ( plus zaoczna matura) po roku pracy w policji - 2500. Ciekawe ile będzie zarabiał po 17 latach... A lekarze nie moga wyżyć za 2600? To jakas kolejna inna kasta społeczna??? Pracują na kilku etatach bo chcą zarobić kokosy. Moja ginekolozka z samego gabinetu prywatnego wyciaga 12 tys. miesięcznie. Oczywiście to nie wszystkie jej zajęcia - szpital, przychodnie, uczelnia. " Biedni" lekarze....
2017-11-22 01:12:39
I.
Gdyby zarabiali godziwe pieniądze, pozwalające żyć i dokształcać się, nie wyjeżdżali by. Wiem, wiem, temat jak rzeka. A może by tak odważny się znalazł, i miast łatać i dokładać, przeorganizował system? Np. lekarz może pracować tylko w jednym miejscu pracy, np szpitalu, tam dyżuruje, ale zarabia godziwie. Nie możedorabiać kawałkami etatów i dyźurami ponad siły. Specjalizacje robi tam, gdzie jest oddział, w którym może się specjalizować, potem pracuje tam, gdzie jest potrzebny tego rodzaju specjalista. Jeżeli mu to nie odpowiada, niech otwiera prywatną praktykę, ale w szpitalu nie dyźuruje i nie ma nic wspólnego z tzw publiczną słuźbą zdrowia. To uzdrowiło by sytuację. Poza tym, zabrakło odwagi politykom wszelkiej maści, by na początku transformacji powiedzieć prawdę ludziom, źeby się doubezpieczali, a nie zganiali wszystkiego na niskie pensje, solidaryzm i co tam jeszcze im przyszło do głów.
2017-11-21 17:37:18
do Zawod z powolaniem
"Niech jadą." padło z sali sejmowej (celowo nie piszę z jakiej opcji politycznej). Wiesz komu dziękować.
2017-11-21 13:21:51
Zawod z powolaniem... czy dla Kasssy ?
Gdyby mlodzi Lekarze po ukonczeniu Studiow i zlozeniu Lekarskiej Przysiegi, nie uciekali za granice dla jeszcze wiekszej Kasssy.... to i tego typu kolejki - byly by duzo krotsze !!
2017-11-21 12:27:37
Oszczędności...
I to jest właśnie ekonomiczne podejście do sprawy. Szansa, że człowiek nie dożyje wizyty dla specjalisty, a państwo zaoszczędzi.
2017-11-21 09:42:34
Jan
"A prywatnie?" - "Na pojutrze, na 11, odpowiada Panu?". Może czas skończyć z fikcją publicznej służby zdrowia?
2017-11-21 08:36:56

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Ostatni dzień jarmarku
Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską