piątek, 15 grudnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Radziwiłł: Personel szpitala działał dla bezpieczeństwa dziecka

Radziwiłł: Personel szpitala działał dla bezpieczeństwa dziecka

Radziwiłł: Personel szpitala działał dla bezpieczeństwa dziecka
Data publikacji: 2017-09-20 23:41
Ostatnia aktualizacja: 2017-09-22 12:58
Wywietleń: 1255 293079

Personel szpitala w Białogardzie działał zgodnie z procedurami opartymi na aktualnej wiedzy medycznej, na rzecz bezpieczeństwo dziecka, którego życie mogło być zagrożone - mówił minister zdrowia o przypadku wcześniaka, którego rodzice nie zgodzili się na zabiegi pielęgnacyjne i medyczne.

Konstanty Radziwiłł w Polsat News zastrzegał, że nie ma jeszcze pełnych wyników kontroli, jaką zlecił w białogardzkim szpitalu, ale na podstawie dotychczas uzyskanej wiedzy ocenia, że lekarze zachowali się zgodnie ze standardami medycznymi i wiedzą naukową.

- Z tego, co się dowiedziałem, choć kontrola jeszcze trwa, to rodzice odmówili wykonywania w zasadzie wszystkich czynności pielęgnacyjnych, diagnostycznych i leczniczych u wcześniaka z niską wagą urodzeniową, a to jest jest sytuacja zupełnie niedopuszczalna, która potencjalnie musi być postrzegana jako zagrożenie dla życia i zdrowia dziecka - powiedział Radziwiłł. Jak dodał, podnoszona przy tej okazji sprawa odmowy szczepień była tam sprawą najmniej istotną.

- Rodzice nie życzyli sobie, by z tym dzieckiem robić cokolwiek, a wydaje się, że to jest przekroczenie jakiejś granicy - zaznaczył. Jak tłumaczył, szpital przede wszystkim chciał podać witaminę K, którą zgodnie z wytycznymi wcześniakom podaje się obowiązkowo, ponieważ niepodanie tej witaminy - zapobiegającej krwawieniom wewnętrznym - to poważne ryzyko i poważny błąd w sztuce lekarskiej.

Minister zdrowia przyznał, że "stało się coś niepokojącego", bo doszło do kryzysu zaufania, ale podkreślił, że "jest tez splot wielu rzeczy, które były sygnalizowane w tym przypadku, a które nie są zgodne z prawdą". Przestrzegał też, że "posługiwanie się całkowitym brakiem zaufania albo niby-wiedzą jest poważnym błędem, który zagraża samym pacjentom".

- Personel ma obowiązek informowania, a rodzice - w granicach rozsądku i bezpieczeństwa dziecka - mają prawo odmowy różnych rzeczy - podkreślił Radziwiłł. Jak zaznaczył, nie dziwi się, że w tej sytuacji lekarz zwrócił się do sądu o uznanie, że pewne czynności medyczne mogą być wykonane wbrew rodzicom. - Nie doszło do pozbawienia praw, tylko do zawieszenia prawa rodziców do wyrażania zgody na niektóre zabiegi, potrzebne dla ratowania zdrowia i życia dziecka.

* * *

Chodzi o sprawę dziewczynki, która - w 36. tygodniu ciąży - urodziła się w czwartek w białogardzkim szpitalu. Według ordynatora oddziału, rodzice nie wyrażali zgody na podejmowanie wobec noworodka podstawowych czynności medycznych. Zawiadomiony został sąd rodzinny. Prokuratura Okręgowa w Koszalinie prowadzi śledztwo w tej sprawie. Prokuratorzy zbadają, czy postępowanie rodziców mogło narazić dziecko na niebezpieczeństwo.

Po tym, gdy w środę (20 września) sąd uchylił postanowienie o kuratorze i częściowym ograniczeniu praw rodziców, ci złożyli do prokuratury zawiadomienie dotyczące podejrzenia popełnienia przestępstwa przez lekarzy. Rodzina żąda zadośćuczynienia w wysokości 500 tys. zł.

(pap)

Fot. Dariusz Gorajski

Komentarze

Do N w 1
A Ty znawca ?, czy tylko łykasz w ciemno co Ci "dobra zmiana" i inni tego typu "wleją" do łepetynki ? Sama statystyka sprzed 30 lat i obecna - jakie i ile było szczepień wówczas, a jakie i ile szczepień jest teraz daje bardzo dużo do myślenia, no ale trzeba myśleć, a nie tylko łykać bieżącą propagandę.
2017-09-22 12:54:53
Karolina
Jestem całym sercem za rodzicami tego dziecka, nie było by całej sprawy gdyby lekarze pytali sie rodzicow o zgode przed zabiegiem, informowali o możliwych powikłaniach i udostepnili informacje o lekach jakie maja być podane.
2017-09-21 21:50:50
N w 1
Kolejny internetowy znawca szczepionek, po prostu ręce opadają jak się czyta takie wypociny. Powinno być tak: nie szczepisz to w przypadku choroby pokrywasz 100% kosztów leczenia, a o państwowym żłobku czy przedszkolu zapomnij
2017-09-21 19:29:01
do "do Bartek"
Ano q..wa ma, tylko szczególnie w polandi tego wciąż nie chcą przyjąć do wiadomości. Szczepienie, a szczególnie te n-ileś w jednym, to nie wypicie n-ileś różnokolorowej lemoniady (a i to może zaszkodzić), to cholerne obciążenie dla organizmu. Durnowate założenie konowałów było/jest takie, że jak za(w)szczeepimy np.: na raz antygenami trzech różnych chorób to organizm wejdzie na wyższy poziom działania i będzie w jednym czasie uodparniał się przeciw trzem chorobom. Gówno prawda. Gdyby tak było to wyszłoby na to, że organizm ludzki jest niezniszczalny. Wszystko co mu podamy na raz sobie da z tym rade. NIE. A poza tym rodzice są też winni, że takie gówna (n w 1) wymyślili. Bo był "płacz", że dziecko jest kłute 3 razy zamiast tylko raz. I mamy to co mamy, masę powikłań, z którą w polandi walczy się w ten sposób, że 99% nie jest celowo odnotowywana. I wszyscy odpowiedzialni za szczepienia udają, że nic złego się nie dzieje. Należy wrócić do najprostszej rzeczy. Szczepionki pojedyncze i nie z ważnością 3 lata. Podawać je w odstępach 6 - 8 tygodni. I na pewno nie może być szczepienia zaraz po urodzeniu przeciw żółtaczce bo to też jest przeżytek tego państwa jeszcze z ubiegłego wieku. No chyba, że nadal w polskich szpitalach jest brud, smród i ubóstwo.
2017-09-21 12:50:11
nc
Wystarczył jeden program wczoraj w tv, żeby wyrobić sobie zdanie w tej sprawie. Rodziców tego dziecka zachęcam, żeby wrócili do tego szpitala i przeprosili lekarza, który się nimi zajmował. A najlepiej się nie wypowiadali, żeby się do reszty nie skompromitować. Żądań o finansowe zadośćuczynienie, nawet nie skomentuje. Wyrazy współczucia dla lekarzy, którzy muszą pracować z takimi pacjentami.
2017-09-21 12:31:03
TZ.
do Michała Odebranie praw rodzicielskich czyli pozbawienie dziecka ojca i matki to najlepszy sposób na wychowanie zdrowego fizycznie i psychicznie człowieka. Na co najlepszym dowodem są np. sowieckie ochronki. Marksizm kulturowy i obyczajowy w pełnym rozkwicie. Skąd się takie tyki biorą???
2017-09-21 12:17:12
do Bartek
A co autyzm do szczepień? m. in. przez takich jak Ty oczytanych w internecie, mentalnie na poziomie średniowiecza .... dochodzi do takich sytuacji
2017-09-21 11:10:38
Bartek
Niby epidemia Odry w USA spowodowana brakiem szczepień i 648 dzieci zachorowało, ale z drugiej strony epidemia autyzmu i już 1,5mln osób poniżej 18 roku życia ma w USA autyzm, z tą roznica, że tam ubezpieczyciel płaci tym ludziom na utrzymanie tych dzieci, marna to pociecha jak się ma autystyczne dziecko ale w Polsce nawet tego nie ma, rodzice przed szczepieniem rzadajcie od dwóch niezależnych lekarzy potwierdzenia na piśmie stanu zdrowia dziecka i kwalifikacji na szczepienia!
2017-09-21 09:02:15
Michał
Jeśli prawdą jest, że rodzice nie dopuszczali do podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych przy noworodku, a także - choć to kwestia bardziej odrębna zabronili wykonywania podstawowych szczepień, to bez wątpienia takim ludziom powinny być postawione odpowiednie zarzuty, odebrane prawa rodzicielskie i po temacie.
2017-09-21 07:28:11
-
Pamiętajmy, że rodzi się bardzo dużo dzieci, a to był jedyny przypadek takiego czynu, więc to marginalne zdarzenie.
2017-09-21 07:10:00

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską