poniedziałek, 11 grudnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Przyjechali nawet z San Escobar

Przyjechali nawet z San Escobar

Przyjechali nawet z San Escobar
Data publikacji: 2017-02-12 20:35
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-10 00:09
Wywietleń: 1605 213789

Ta impreza budzi zainteresowanie nie tylko zimnolubych. W XIV Międzynarodowym Zlocie Morsów, który trzy dni (10-12 lutego) trwał po raz  pierwszy w mieście Mielno, padł nieoficjalny rekord frekwencji. 

W niedzielne południe do wody weszło dokładnie 2350 morsów i foczek. Warto przypomnieć, że w 2015 roku w Mielnie uczyniło to 1799 kobiet, mężczyzn i dzieci, a ten wynik trafił do Księgi Rekordów Guinnesa.

Ogółem organizatorzy zapisali 2480 uczestników zlotu. Nie tylko z Polski, bo też z Niemiec, Szwecji, Ukrainy i... San Escobar. 

- Przyjechaliśmy z kraju płynącego miodem i mamoną - stwierdził mors z tajemniczego kraju, który w cywilu okazał się zimnolubym wesołkiem z Wrocławia, a nie z państwa z wyobraźni polskiego ministra spraw zagranicznych.

Popularność wśród gości zlotowych budziła Wikingowa Wioska Morsowa czy Morsowy Pałac Ślubów. Tegoroczny bal karnawałowy nosił hasło: "Wielkie Morsowe Wesele". Z kolei wspólną kąpiel w Bałtyku poprzedziła Parada Weselna, bo morsy maszerowały z welonami ślubnymi i cylindrami na głowach.

Nad bezpieczeństwem morskiej zabawy czuwało: 20 ratowników, 30 nurków, patrole Polskiego Czerwonego Krzyża, policja, Straż Miejska, Straż Pożarna, Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe i służby lekarskie. 

Dlaczego warto być morsem?

- Wiek ma znaczenie, jeśli chodzi o dzieci, ale dorośli mogą zaczynać morsowanie, kiedy tylko zechcą - uważa Sylwester Zalewski, prezes Koszalińskiego Klubu Morsów Posejdon. - Stare przysłowie: "Zimna woda zdrowia doda" jest cały czas aktualne. Wzrasta stężenie endorfin i adrenaliny, odczuwalny jest duży przypływ energii, reset stresu, odświeżenie umysłu, przypływ zadowolenia, zwiększenie koncentracji, odczucie pozytywnego nastawienia do siebie i innych.

Autokarem z Jastrzębia przyjechała nad morze 20-osobowa grupa klubu morsów "Biały Miś". Goście nie kryli zadowolenia.

- Jesteśmy w Mielnie nie pierwszy i na pewno nie ostatni raz, bo tutaj panuje świetna atmosfera i zabawa - powiedzieli zgodnie. ©℗ 

Tekst i fot. (m)

 

Komentarze

brr
O nie, jeśli ktoś nie jest morsem, to nawet nie dałby się namówić na samo patrzenie na pluskających się w lodowatej wodzie, brrr.
2017-02-12 21:10:03

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

Teresa Syrek

kondolencje