środa, 16 sierpnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Porwali go, bo nie wydał kolegi

Porwali go, bo nie wydał kolegi

Porwali go, bo nie wydał kolegi
Data publikacji: 2015-11-26 10:11
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:29
Wywietleń: 880 42349

Trzy miesiące spędzą w areszcie trzej sprawcy przetrzymywania 38-latka ze Szczecina, który miał doprowadzić ich do kolegi winnego pieniądze za telefony komórkowe. Mężczyźni pobili i siłą wciągnęli pokrzywdzonego do auta.

Do tego zdarzenia doszło kilka dni temu na Niebuszewie. Według relacji osoby zgłaszającej dwóch mężczyzn siłą wciągnęło 38- latka do samochodu. Sprawcy odjechali w stronę centrum.

Policjanci zaczęli szukać sprawców. Ustalili do kogo należy używany przez nich samochód. Zdobyli także informacje, że jego właściciel pojawił się w jednym z lombardów, gdzie próbował wykupić telefon wstawiony przez inną osobę. Mając takie ustalenia policjanci zatrzymali 41- latka, a następnie jego dwóch wspólników 28 i 41– latka.

- Według relacji pokrzywdzonego sprawcy wciągnęli go siłą do auta uderzając wcześniej w twarz. Podczas jazdy wielokrotnie mu grozili, aby podał miejsce, gdzie przebywa jego kolega, który był im winien pieniądze za telefony komórkowe - informuje asp.szt. Anna Gembala.

Okazało się, że 38-latek nie wiedział, gdzie przebywa kolega, którego szukają sprawcy. Mężczyźni wypuścili go z samochodu w okolicach Żelechowa.
Prokurator przedstawił zatrzymanym zarzuty dotyczące gróźb karalnych oraz przetrzymywania zakładnika w celu wymuszenia określonego zachowania.
Sąd po zapoznaniu się z materiałami zastosował wobec mężczyzn trzymiesięczny areszt. Za te przestępstwa sprawcom grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 3 lata. (k)

Fot. Ryszard PAKIESER

Komentarze

Niebuszewska patologia
Dla takich niegodziwców należy się sowita kara. Odważni w grupie, a gdy przychodzi, co do czego, to od razu inna gadka.
2015-11-26 11:38:10

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Mistrzostwa Europy w siatkówce coraz bliżej
Splash of Colors
Pożegnaliśmy żaglowce
Poprzedni Następny

Nekrologi