piątek, 15 grudnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Podziemne Miasto jest nawiedzone?

Podziemne Miasto jest nawiedzone?

Podziemne Miasto jest nawiedzone?
Data publikacji: 2017-09-22 14:46
Ostatnia aktualizacja: 2017-09-25 09:53
Wywietleń: 1428 293271

Podziemne Miasto na wyspie Wolin skrywa wiele ciekawych, ale i mrocznych tajemnic. Jedna z nich wiąże się z tragedią, która wydarzyła się na terenie kompleksu w 1979 r. Wtedy jeden z marynarzy postanowił skończyć ze sobą i wystrzelił niemal cały magazynek AK w swoją głowę.

„Kurierowi” udało się porozmawiać z żołnierzem, który służył w tamtym czasie i miał dostęp niemal do wszystkich stref tajnego kompleksu.

– To był młody mężczyzna, marynarz. Służył rok. Najprawdopodobniej nie wytrzymał psychicznie. Przyłożył sobie karabin do głowy i nacisnął spust. Wystrzelił 27 naboi, a trzy pozostały w magazynku. Bywało trudno. Jeżeli ktoś kazał ci przebiec 50 razy po górkach, to można było pęknąć – opowiada nasz rozmówca. – Koledzy na cześć marynarza wyrzeźbili w jednym z drzew krzyż. A później widywano tajemniczą postać. Jeden z żołnierzy nie mógł zatrzasnąć drzwi w schronie. Coś trzymało od środka. Duża siła. Zajrzał za drzwi i nic tam nie było. Można było też zobaczyć postać przechadzającą się po skarpie. Wiem, jak to teraz brzmi, ale to nie są bajki, ale fakty. Po śmierci kolegi-marynarza ludzie widywali postać, która go przypominała.

Przewodnicy i pracownicy fortyfikacji, którzy są tutaj na stałe, nie mają wątpliwości, że „coś jest w tych podziemiach”. Co konkretnie? Przenikliwy, nienaturalny chłód, dziwne odgłosy, szuranie i dziwne uczucie, że ktoś cały czas patrzy, obserwuje. Właśnie starzy wyjadacze często wzbraniają się przed zejściem do podziemi w pojedynkę. ©℗

Cały artykuł w „Kurierze Szczecińskim”, e-wydaniu i wydaniu cyfrowym z 22 września 2017 r.

Tekst i fot. Bartosz Turlejski

Na zdjęciu: Przewodnicy i pracownicy fortyfikacji uważają, że „coś jest w tych podziemiach”.

Komentarze

Byłam tam,
Byłam tam, dało się odczuć to coś. Mój synek coś widział za nami, bał się ale nie pytałam go więcej o szczegóły bo jest za mały. Wolę żeby zapomniał...
2017-09-25 08:35:50
morena
z pewnością takie podziemne korytarze, schrony które były świadkami niejednego zdarzenia.... kryją.... wiele tajemnic ;)
2017-09-23 10:58:00

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską