niedziela, 21 stycznia 2018.
Strona główna > Wiadomości > Płyta – do krewetek i kapusty...

Płyta – do krewetek i kapusty...

Płyta – do krewetek i kapusty...
Data publikacji: 2016-12-24 13:53
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-10 00:05
Wywietleń: 229 188670

Rozmowa z Anią Rusowicz, piosenkarką

– Twoja nowa płyta świąteczna „RetroNarodzenie” raczej zaprasza do zabawy niż poważnych, religijnych przemyśleń…

– W Polsce podchodzimy zbyt smutno do świąt, do tego wujkowie się pokłócą przy pierogach, zwykle o politykę, a gospodyni zmęczona zasiądzie do stołu, bo za nią dziesiątki pierogów, ciasta, smażenie… Tymczasem święta powinny być bardziej zabawowe, stąd moje wesołe pastorałki. Sama w święta wyciągam stare płyty świąteczne – Czerwonych Gitar, Skaldów, a nawet Sex Pistols. Od zawsze „Kulig” Skaldów towarzyszył też moim świętom. Lubię w święta spotkać się ze znajomymi, bawić się, cieszyć ze spotkania, być na całkowitym luzie. Dla mnie zabawą jest również nagrana przeze mnie płyta, na którą zaprosiłam przyjaciół. To utwory, które pasują zarówno do kapusty z grzybami, jak i krewetek. W bigbitowym stylu nawiązałam do tradycji lat 60. i 70.

– Zdarzyło ci się spędzić święta poza Polską, a nie z rodziną przy stole?

– Od kiedy surfuję, marzą mi się święta na Hawajach, na plaży. Namawiam do tego męża, może w przyszłym roku… Napisałam pastorałkę hawajską, którą śpiewam z Martyną Jakubowicz. I już widzę oczyma wyobraźni, jak leżę w Wigilię na plaży w czapce Mikołaja i z drinkiem w ręku. No i oczywiście za chwilę pójdę surfować. Dotąd uwielbiałam zimę, góry i jazdę na snowboardzie, ale mam też ochotę na coś innego. Zwykle spędzam święta u mojej rodziny albo u rodziców męża. Jesteśmy przyjezdni, dlatego kulinariami raczej się nie zajmujemy, tylko nieco pomagamy.

– Pamiętasz święta Bożego Narodzenia z mamą?

– Najbardziej te ostatnie, inne raczej słabo. Krótko po świętach mama zginęła – 1 stycznia. Dla mnie zaczął się wtedy nowy rozdział, nic nie było tak samo. Ale mimo to byłam szczęśliwym dzieckiem. Wujostwo, czyli rodzice, którzy mnie później zaadoptowali, starali się zastąpić mi mamę i tatę jak tylko umieli. Wszystkie święta z nimi były i są wspaniałe. ©℗

Monika GAPIŃSKA

Więcej w świątecznym wydaniu „Kuriera Szczecińskiego", e-wydaniu i wydaniu cyfrowym z 23 grudnia 2016 r.

Płyta – do krewetek i kapusty...

Komentarze

Gosc
Ania ma ładny głos
2016-12-24 19:35:08
a szkoda
Smutne, że w Polsce brakuje prawdziwych talentów, a pojawiają się, jak grzyby po deszczu, dzieci znanych rodziców, które na pewno jedno odziedziczyły po rodzicach...nazwisko.
2016-12-24 15:26:19

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
-3
na godz. 21:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Bicie rekordu w spinningu rowerowym
Światełko do nieba 2018
Wielkie granie na Łasztowni
Poprzedni Następny
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy