poniedziałek, 20 listopada 2017.
Strona główna > Wiadomości > Pepo, czyli pieski los

Pepo, czyli pieski los [FILM]

Pepo, czyli pieski los
Data publikacji: 2016-02-18 15:06
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:36
Wywietleń: 686 120513

Jego przeszłość to niewiadoma. Do schroniska trafił z ulicy. Po sygnale od dobrej duszy o przerażonym, głodnym i bezdomnym psiaku, błąkającym się po brudnych zaułkach wielkiego miasta. Tu imię zastąpił mu numer: 919/15. Dawny dom - boks za kratami.

Słodziak z usposobienia. Z natury wesoły i przyjacielski. Psiak - żywe srebro - do pokochania od pierwszego wejrzenia. Jaki zły los go spotkał, że z dobrego domu trafił na złą ulicę?

- Widać, że nie zawsze był w życiu sam. Potrafi wykonywać podstawowe komendy, jak siad czy podaj łapę. Jest też bardzo kontaktowy. Przyjaźnie nastawiony do człowieka. Tylko na początku, gdy jeszcze z boksu nie wychodził na spacery, był w typie niedotykalskim. Teraz to inny radosny zwierzak, co lubi głaski i przytulanie - mówi Beata, wolontariuszka opiekująca się Pepo w schronisku. - Jest taki, na jakiego wygląda: sympatyczny, wesoły i bardzo żywiołowy.

Źle znosi zamknięcie w schroniskowym boksie. Dlatego, gdy nadchodzi czas spaceru głośno się tym chwali światu: skacząc i szczekając. Smycz ciągnie tylko na początku. Gdy emocje opadną, świetnie współpracuje z opiekunem. Chętnie się z nim bawi. Wobec innych psów jest przyjazny. Wobec kotów... zalecana daleko idąca ostrożność.

- Pepo to żywioł. Do tego bardzo inteligentny. Świetnie poddaje się szkoleniu, a że jest też skoczny to idealnie sprawdziłby się w psim sporcie typu agility. Poza tym ma dopiero 2 lata i jest bardzo w typie setera szkockiego - dodaje Beata.

Kto chciałby Pepo przyjąć do rodziny, jest proszony o kontakt: wolontariuszka Beata - 791 735 945, szczecińskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt - tel. +48 91-487-02-81.

* * *

Na naszych łamach prowadzimy cykl pt. „Weź mnie KURIEREM do domu". Jest poświęcony schroniskowym zwierzakom. Znajdziecie w nim Państwo oferty adopcyjne tych, co za kratami przytuliska siedzą nie za własne winy. Z utęsknieniem czekając na swojego człowieka: niestety, czasem bezskutecznie, nawet latami. ©℗
(an)



Film: Dariusz LITKIEWICZ

Fot. Katarzyna Kapitan

Pepo, czyli pieski los Pepo, czyli pieski los

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny

Nekrologi