sobota, 16 grudnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Oskarżony zeznawał: Mógł się sam nadziać

Oskarżony zeznawał: Mógł się sam nadziać

Oskarżony zeznawał: Mógł się sam nadziać
Data publikacji: 2017-05-06 12:10
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-10 00:18
Wywietleń: 495 250424

Zaczęło się niewinnie. W lipcu 2016 r. młodzi mężczyźni zaczęli głośno komentować małżeńską kłótnię. To doprowadziło do przepychanki pomiędzy wyprowadzonym z równowagi mężem a wścibskimi sąsiadami. Szamotanina zakończyła się ciosem nożem w brzuch. Proces Marka K. rozpoczął się w Sądzie Okręgowym w Szczecinie.

Marek K. nie przyznaje się do popełnienia zarzucanego mu przez prokuratora przestępstwa. Twierdzi, że został zaczepiony przez grupę 3-4 mężczyzn podczas rozmowy z żoną.

– Staliśmy przed blokiem – wyjaśnia oskarżony. – Poprosiłem żonę, by dała mi klucze od mieszkania. Chwilę rozmawialiśmy. Wtedy siedzący na ławce zaczęli coś do nas krzyczeć. Jakieś komentarze. Powiedziałem im, żeby się nie wtrącali w nie swoje sprawy.

Po tej uwadze, zdaniem oskarżonego, jeden z mężczyzn podbiegł do niego i zaczął okładać pięściami. Potem nadbiegli jego koledzy.

– Nie wiem, jak się dostałem do domu – przyznaje przesłuchiwany. – Ale dopiero na miejscu się zorientowałem, że na trawniku zgubiłem portfel i telefon.

Marek K. wyszedł więc ponownie przed blok. Obawiając się, że znów zostanie napadnięty, wziął ze sobą nóż z kuchni. Z jego słów wynika, że właśnie ten nóż sprowokował napastników do ponownego ataku. K. dostał pięścią w twarz – ktoś złamał mu nos. Potem kopniaka w brzuch. Doszło do szamotaniny.

– Zacząłem się z jednym turlać po ziemi – przypomina sobie oskarżony. – Nie pamiętam dokładnie, co było dalej. Byłem zdenerwowany. Poza tym wcześniej trochę wypiłem. On mógł się wtedy sam nadziać. To musiał być przypadek.

Marek K. jest tymczasowo aresztowany (przebywa w Zakładzie Karnym w Goleniowie). Odpowiada za usiłowanie dokonania zabójstwa – pokrzywdzonego Aleksandra W. udało się uratować.

Leszek WÓJCIK

Fot. Robert WOJCIECHOWSKI (arch.)

Komentarze

fvy
W procesie ma oskarzony cienko - jeden przeciw kilku; zeznaje jak go pouczyl adwokat by zoptymalizowac proces --- a jak bylo na prawde i czy mozliwe jest to do ustalenia? Czy mozna napadac czlowieka z zona? A moze jest czlowiek niewinny, ktory jest napadniety przez kilku?
2017-05-06 16:22:42

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską