czwartek, 14 grudnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Nord Stream 2 dzieli

Nord Stream 2 dzieli

Nord Stream 2 dzieli
Data publikacji: 2017-06-23 23:24
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-10 00:33
Wywietleń: 376 271948

Gazociąg Północny (Nord Stream) od kilku lat leży na dnie Bałtyku i przesyła gaz ziemny z Rosji do Niemiec. Inwestycję doprowadzono do końca, choć budziła kontrowersje. Przeciwna była jej m.in. Polska, gdyż ułożenie rurociągu – a ściślej dwóch nitek – ogranicza rozwój zespołu portów Szczecin-Świnoujście. Teraz planuje się budowę Nord Stream 2, niemal bliźniaczej infrastruktury. Wywołuje to sprzeciw Polski, krajów bałtyckich i Ukrainy. Nie podoba się też Stanom Zjednoczonym, co może być szansą na jeśli nie fiasko, to przynajmniej opóźnienie inwestycji.

Niedawno w urzędzie wojewódzkim w Szczecinie odbyło się spotkanie informacyjne, dotyczące budowy Nord Stream 2. Wzięło w nim udział ponad sto osób.

Projekt omówił Sebastian Sass z konsorcjum Nord Stream 2 AG, spółki zależnej od rosyjskiego Gazpromu. Podobnie jak Nord Stream, nowy gazociąg ma przebiegać przez wody terytorialne i (lub) wyłączne strefy ekonomiczne Rosji, Finlandii, Szwecji, Danii oraz Niemiec. Przed rozpoczęciem prac budowlanych w poszczególnych krajach muszą zostać uzyskane niezbędne pozwolenia. Zgodnie z konwencją z Espoo, dotyczącą oceny oddziaływania na środowisko w kontekście transgranicznym, konsultacje prowadzone są nie tylko z wymienionymi pięcioma krajami, ale też z tymi, na które inwestycja może mieć wpływ. Tak zwane strony narażone to Estonia, Łotwa, Litwa i Polska.

Sass przekonywał, że projekt Nord Stream 2 wspiera trzy główne cele polityki energetycznej Unii Europejskiej: zapewnia bezpieczeństwo energetyczne, daje przystępność cenową oraz zrównoważony rozwój (gaz ziemny zamiast węgla). Według Sassa, uzasadnieniem biznesowym inwestycji są prognozy, zgodnie z którymi w 2035 r. zużycie gazu w Europie będzie na poziomie zbliżonym do dzisiejszego, ale produkcja tego surowca w UE spadnie o połowę. Potrzeby importowe wyniosą ok. 120 mld m sześc. rocznie.

Cały artykuł w „Kurierze Szczecińskim”, e-wydaniu i wydaniu cyfrowym z 23 czerwca 2017 r.

Tekst i fot. Elżbieta Kubowska

Na zdjęciu: Chude dorsze przyniesione przez rybaka z Darłowa.

Komentarze

Wawrzek
Problem można rozwiązać budując zakończenie tego Gazociągu Nord -Strem II w rejonie Świnoujścia ponieważ Polska nie prowadzi imperialistycznej polityki tak jak Niemcy i Rosja tam tez należałoby podłączyć Gazociąg Duńsko-Polsko-Norweski. Takie połączenia gwarantowałyby odpolitycznienie gazu
2017-06-24 12:41:54
Ujemne nastepstwa...
A wogole to ciekawe co sie stanie... jak w Duzym Sztormie ktorys Statek... Kotwica o ten rurociag zahaczy ? Lub przy ktoryms Duzym Sztormie czy trzesieniu Ziemi pod Baltykiem... duza czesc tego rurociagu "rozsadzi" czy chociaz "sporo po-peka"...??
2017-06-24 01:18:13
Dodajac gazu...
One beda nie tylko chude ale i chore, jak z biegiem czasu... ten gaz po-wodny zacznie sie i ulatniac i morze Baltyckie zostanie calkowicie "zagazowane" ! Ale co zrobic, jak Niemcy maja juz od wielu lat "slabosc do gazu"... a wogole to Spokojnie, gdyz za jakis czas... i ceny za ten gaz zaczna drastycznie "wzrastac" nie mowiac juz o uzaleznieniu sie od Sasiada ! Smieje sie ten, Kto smieje sie ostatni !!
2017-06-24 01:07:10

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje