czwartek, 14 grudnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Nie oddamy ciuchci!

Nie oddamy ciuchci!

Nie oddamy ciuchci!
Data publikacji: 2017-05-20 18:37
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-10 00:30
Wywietleń: 1171 259167

Czy to zmierzch budowanego latami muzeum Nadmorskiej Kolei Dojazdowej w Gryficach? Jak dowiaduje się nieoficjalnie „Kurier”, rozpoczęto nieformalne rozmowy, aby wystawę zlikwidować, a eksponaty przenieść do Koszalina. Wielu już miało apetyt na gryficką kolekcję. Przed laty muzeum straciło dwie maszyny, które wywieziono do Sochaczewa. W 2010 r. cudem udało się ochronić muzeum!

Gryficki skansen kolejowy, a obecnie Wystawa Nadmorskiej Kolei Dojazdowej, od siedmiu lat działa w strukturze Muzeum Narodowego w Szczecinie, będąc częścią tzw. oddziału morskiego. Wcześniej ekspozycja budowana przez lata przez dawnych pracowników kolejki wąskotorowej podlegała pod muzeum w Sochaczewie. Skansen powstał na działkach należących do PKP. Pomagały go budować i pielęgnować setki rąk.

– Tworzyliśmy to wszystko od zera, w czynie społecznym, z sentymentu do maszyn, na których przez lata pracowaliśmy na gryfickim węźle kolejowym. Wąskie tory to całe nasze życie – wspominają byli kolejarze. Do dziś niektórzy przychodzą do muzeum, pomagając w pracach remontowych. Kiedy więc latem 2009 roku ze skansenu zabrano lokomotywę Ty 3336, rozpoczęła się burzliwa dyskusja o przyszłości tego miejsca. Ludzie związani z Gryficami byli rozgoryczeni, patrząc, jak z muzeum wywożone są cenne eksponaty.

– Zęby ostrzyło sobie na naszą kolekcję wielu. I Sochaczew, który zabrał lokomotywę, bo nie była naszą własnością, i Koszalin, a także gmina Rewal, która chętnie stworzyłaby podobny skansen w Pogorzelicy, w rejonie odrestaurowanego dworca kolejki wąskotorowej – mówią byli pracownicy kolejki wąskotorowej.

W kwietniu 2010 roku gryficka wystawa została przekazana pod skrzydła Muzeum Narodowego. Ale jej los nadal jest zagrożony. ©℗

Cały artykuł w „Kurierze Szczecińskim”, e-wydaniu i wydaniu cyfrowym z 19 maja 2017 r.

Tekst i fot. Marzena Domaradzka

Komentarze

marek
Nasze Muzeum Morskie - a to chyba wlasnie chyba o nie chodzi - jest wyjatkowo nieudolne i nie dbajace o potencjalne eksponaty. Mysle, ze dyrekcja odzialu morskiego Muzeum Narodowego - to sabotazysci nauki, lenie myslacy tylko o swoich "stolkach". To samo w tej chwili dzieje sie z promem GRYFIA, ktory ma byc sprzedany lub pociety na zlom. Tym super-zabytkiem z 1882 roku nasze muzeum nie jest - oile sie nie myle - w ogole zainteresowane. Tak samo przed laty z radoscia i ulga pozbylo sie SOLDKA oddajac go do Gdanska. Nie interesuja sie kolekcja pamiatek rybackich prywatnego kolekcjonera czy wydobyta z dna odry zabytkowa barka. Za to "bajdurza" o budowie muzeum fal. Mysle, ze dopoki na czele Muzeum Narodowego w Szczecinie nie stanie jakis prawdziwy pasjonat nauki to nasze zbiory beda nadal ubozaly.
2017-05-21 08:11:00

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje