sobota, 24 lutego 2018.
Strona główna > Wiadomości > Nauczyciele boją się o pracę

Nauczyciele boją się o pracę

Nauczyciele boją się o pracę
Data publikacji: 2016-02-18 21:11
Ostatnia aktualizacja: 2018-02-14 21:18
Wywietleń: 1624 120507

Nauczyciele boją się, że stracą pracę. Z danych Urzędu Miasta Szczecina wynika, że do szkół pójdzie w tym roku tylko 60 proc. rocznika. Będzie mniej klas pierwszych w podstawówkach i mniej potrzebnych etatów nauczycielskich.

Czarny scenariusz jest taki: 32 oddziały, zamiast 90 w szczecińskich szkołach podstawowych. Gdyby tak się stało, pracę mogłoby stracić około 60 nauczycieli. Za tym idą cięcia w administracji i obsłudze, czyli razem ok. 100 etatów. Miasto, dyrektorzy szkół, nauczyciele i związki zawodowe liczą, że tak źle nie będzie.

- Nauczyciele zaczęli się bać w momencie, gdy zmienił się zapis w ustawie o systemie oświaty, mówiący o tym, że teraz o tym, czy sześciolatek pójdzie do szkoły decydują wyłącznie rodzice - przyznała Maria Świerczek, prezes szczecińskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego. - Urząd Miasta ma ogromny problem, dyrektorzy szkół wielki ból, a nauczyciele i pracownicy mnóstwo obaw.

Obecny rocznik sześciolatków to ok. 2,1 tys. uczniów. Gdyby wszyscy poszli do szkoły, powstałoby ok. 90 oddziałów. Ankietę UM wypełniło ponad 1,3 tys. rodziców. Tylko 60 proc. z nich deklaruje posłać dzieci do szkoły. To zaledwie 780 uczniów, którzy wypełniliby ok. 32 oddziały w klasach pierwszych. Gdyby podobnie wybrały osoby, które ankiet nie wypełniły, dałoby to ledwie 50 oddziałów. Szkół podstawowych jest w Szczecinie 40.

- Chcielibyśmy uniknąć zwolnień, bo nie jest to długofalowy spadek dzieci, dlatego przygotowujemy pakiet godzin dodatkowych dla uczniów. Chcemy by nauczyciele, którzy nie będą mieli godzin dydaktycznych, zostali wykorzystani w opiece. System tak, czy inaczej będzie ich potrzebował. Poza tym zwolnienia to koszty związane z odprawami - deklarował prezydent Piotr Krzystek na wtorkowym briefingiu.©℗

Elżbieta KUBERA

 

Komentarze

rodzic
A co z obecnymi pierwszakami, którzy poszli obowiązkowo jako 6 latki do szkoły i sobie nie radzą? w klasie córki jest ich siedmioro; chcą się jeszcze bawić, a nie tkwić w ławkach albo przesiadywać w świetlicy pół dnia... nauczyciele się nie przejmują maluchami, bo realizują "program" rodzice myślcie co jest najlepsze dla Waszego dziecka! uważam, że jest to przedszkole :-)
2016-02-19 09:26:29
misia - pierwszak w wieku sześciu lat
Wszystkie dzieci niedorozwinięte? -nie bo mamusiom tak wygodniej. Rzadko kiedy mówi się że główną przeszkodą jest fakt, że w przedszkolu jest opieka całodobowa (kłopot z dzieckiem z głowy) a w szkole co? świetlica przepełniona do godziny 16. Sama poszłam o rok wcześniej do szkoły w latach 70-tych, gdy było to na specjalne zalecenie pedagoga bo po prostu nudziłam się w przedszkolu. Dzisiaj dzieci są dużo sprytniejsze, nie róbmy z nich niedorozwiniętych.Nie kadźcie sloganami że przedłużacie im dzieciństwo.
2016-02-19 08:53:19
Anna
Pieknie kreowana atmosfera zagrozenia - moje dziecko zostaje w 1 klasie w przyszlym roku.trojki moich znajomych rowniez.Prosze sie nie dac zmanipulowac
2016-02-19 06:49:49

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
-2
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jak żyło się w powojennym Szczecinie
Morsy na kąpielisku Głębokie
Dawny Szczecin
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy