piątek, 18 sierpnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > NAPISZ DO NAS. Krew nie farba

NAPISZ DO NAS. Krew nie farba

NAPISZ DO NAS. Krew nie farba
Data publikacji: 2017-01-20 15:46
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-10 00:08
Wywietleń: 16646 204575

Pani Paulina wybrała się na spacer w rejon Głębokiego. Zobaczyła ślady, jak z horroru. Poczuła się tym dziwniej, że z oddali dochodziły odgłosy wystrzałów. Ale... myśliwi byli na prawie.

Napisała do „Kuriera" za pośrednictwem "Napisz do nas":

- Dzisiaj (20 stycznia), około godz. 9-11, na ul. Miodowej - między jeziorem Głębokim a leśniczówką - zaobserwowałam pokaźne, zbroczone krwią ślady na śniegu. Najdalsze były w odległości do 10 m od drogi. Najbliższe, już na chodniku, przy jezdni. Co też widać na zdjęciach. Najpewniej pozostawiły je postrzelone przez myśliwych zwierzęta. Możliwe, że dziki, bo nieco dalej widoczne były też ślady po ich buchtowaniu. Z moich obserwacji wynika, te ranne zwierzęta na pewno przebiegły przez jezdnię, zagrażając tym samym spacerowiczom i kierowcom. Są to tereny rekreacyjne, które - mimo pory roku - są odwiedzane przez wielu ludzi. Sama wybrałam się tam na spacer z psem. Ale widziałam również wielu biegaczy. Natomiast nie czułam się bezpiecznie, gdyż oprócz śladów krwi podczas spaceru wielokrotnie słyszałam wystrzały. Wiem, że nieopodal ul. Miodowej kończy się teren miasta, ale wystrzały były podejrzanie blisko, a nigdzie nie było informacji o polowaniu i zakazie wstępu w konkretne miejsca. A już na pewno nie przy drodze, gdzie znajdowały się krwawe kałuże.

Obwody łowieckie na miejskich terenach nie są oznakowane. Przeciętny Wiśniewski nie wie więc, czy podczas rodzinnego spaceru z dala od śródmiejskiego zgiełku nie znalazł się przypadkiem tam, gdzie trwa polowanie. Jedynym ostrzeżeniem może być i faktycznie jest odgłos wystrzałów z broni.

* * *

Obserwacja raczej mało komfortowa. By nie powiedzieć wstrząsająca. Ale - niestety - obrazująca działanie myśliwych... zgodne z prawem. Sezon łowiecki trwa przez cały rok, w różnych miesiącach na inną zwierzynę. Myśliwy, który chce zapolować np. na dzika, nie musi się z tego zamierzenia tłumaczyć cywilnym władzom. Tylko kolegom - myśliwym z koła łowieckiego, do którego należy (musi uzyskać zezwolenie na odstrzał - przyp. an). Nawet, jeżeli chce zapolować w Lasku Arkońskim - jednym z ulubionych miejsc spacerowych szczecinian.

Skoro zatem władze miasta nie są informowane o terminach polowań indywidualnych, to faktycznie nie mogą poinformować o tym fakcie i ostrzec mieszkańców. Nieco inaczej rzecz się ma w przypadku tzw. polowań zbiorowych. „Szczegółowe warunki wykonywania polowania" określa rozporządzenie ministra środowiska. Mowa w nim np.: „Dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego kierując się troską o bezpieczeństwo osób i mienia o terminach organizowanych przez siebie polowań zbiorowych zawiadamia właściwych miejscowo nadleśniczych oraz wójtów (burmistrzów, prezydentów miast)". Ani słowa o tym, w jakiej formie i z jakim wyprzedzeniem. Jednak okres polowań zbiorowych już minął (15 stycznia).

* * *

Obecnie bezpieczeństwo na terenach miejskich, gdzie przecinają się ścieżki spacerowiczów i myśliwych, zależy wyłącznie od zdrowego rozsądku tych drugich oraz obowiązującego ich prawa łowieckiego. Ono stanowi, że myśliwi nie mogą strzelać w odległości mniejszej niż 100 m od budynków oraz 500 m od „miejsca zebrań publicznych". Nie powinni też zapominać, że nie wolno im strzelać do „celów nierozpoznanych".

* * *

Ze względów bezpieczeństwa nie powinno być sytuacji, że turyści i myśliwi są w tym samym miejscu i czasie. Jeżeli nawet myśliwi są na prawie, to we własnym interesie powinni zadbać o załagodzenie sprawy. Są wszak grupą hobbystów w społeczeństwie na cenzurowanym. Gdyby przed polowaniami przy wejściach na szlaki spacerowe i turystyczne - np. przy rezerwacie w Zdrojach, w sąsiedztwie jez. Szmaragdowego, Głębokiego, Lasku Arkońskiego - umieszczali ostrzeżenia przed polowaniami, to pokazaliby lokalnej społeczności, że zależy im na jej bezpieczeństwie.

Sytuację mogłoby zmienić wyprowadzenie obwodów łowieckich poza granice miasta, a przynajmniej z dala od rekreacyjnych rejonów, chętnie odwiedzanych przez szczecinian i turystów. Na to jednak nie ma co liczyć, o czym przekonuje nowe Prawo Łowieckie, przygotowywane w resorcie ministra Jana Szyszki.

* * *

Na terenie Szczecina legalnie działa legalnie 9 kół łowieckich. Wspólnie mają we władaniu blisko 10 tysięcy hektarów miejskich gruntów. Chodzi o tereny wodne i lądowe, na których znajdują się śródmiejskie jeziora, lasy, pola. Obwód łowiecki koła „Nadodrzeńskie" obejmuje wyspę Dębinę i znaczną część jez. Dąbie. Koło „Głowacz" ma wyspy: Pucką i Zieloną, Zaleskie i Regalickie Łęgi. Koło łowieckie „Puszcza" zajmuje prawie cały Park Leśny Dąbie aż po Autostradę, część jez. Dąbie i małe jez. dąbskiego, Załom, Rokiciny, Trzebińskie Łęgi. Koło „OKZ Kliniska" ma w Szczecinie część Płoni, Wielgowo, Sławociesze oraz Zdunowo. Obwód łowiecki koła „Orzeł" to część Płoni, Śmierdnicy i Jezierzyc. „Dublet" ma część Żydowiec i Klucza. „Bażant" - kawałek Krzekowa i Bezrzecza. „Jeleń" zahacza o Bezrzecze, a jego obwód łowiecki obejmuje część Parku Leśnego Głębokie - od ul. Jaworowej i leśniczówki Owczary. Natomiast koło „Słonka" Park Leśny Mścięcino, Stołczyn, Skolwin, Bukowo, fragmenty Warszewa i Osowa, znaczną część Lasku Arkońskiego. ©℗

Arleta Nalewajko
Fot. Czytelnik

 

NAPISZ DO NAS. Krew nie farba NAPISZ DO NAS. Krew nie farba

Komentarze

gh
Na innym portalu szczecińskim przeczytałem, że ze śladów i rozmieszczenia plam krwi wynika, że prawdopodobnie jakieś zwierzę zostało potrącone przez samochód - tutaj nawet autorowi przez myśl taka możliwość niea.
2017-01-24 13:34:42
gh
Wszystkim przeciwnikom polowań polecam artykuł Kuriera opublikowany 21.01.2017 o godz. 8.45 (niemal sąsiadujący) pt. "Dokarmianie na zabijanie?". Pozostawiam bez komentarza. A do Pani/Pana barbarzyństwo mam pytanie skąd ma dane dot. liczebności zwierzyny. Ostatnio czytałem o dużych ilościach zwierząt, powodujących szkody i wypadki (również śmiertelne)
2017-01-23 08:58:01
dobry człowiek
Wszystko po to, aby próżni,bogaci i prymitywni panowie tego świata mogli się zabawić w zabijanie . A ci którzy mordują dla zabawy przyjemności nie są już normalnymi ludźmi tylko psychopatami i szaleńcami którzy muszą gnębić, masakrować ,zabijać ,ranić dla sportu... Myśliwi to pseudo -ludzie których podnieca widok cierpiących istot !!!
2017-01-22 21:49:35
gosc
Przestancie gadac glupoty mi dziki co roku niszczą przed domem rosliny i trwe mam tego dosyc a po drugie lubie dziki i bede jesc ich mieso czy sie komus to podoba czy nie nie jest to zabronione tak samo jak jedzenie salaty wielcy mi obroncy praw zwierzat haha
2017-01-22 21:25:38
Barbarzyństwo
Obecnie zwierzyna leśna jest tak zdziesiątkowana, że myślistwo, a właściwie mordowanie dzikich zwierząt powinno być prawnie zakazane. Natomiast do ewentualnych odstrzałów skrajnie chorych lub rannych zwierząt powinni być wyselekcjonowani strzelcy, którzy robią to w ostateczności a nie dla przyjemności czy paskudnego hobby.
2017-01-22 14:37:21
Kamyk
Stop bestialstwu!!!! Zostawcie te zwierzęta w spokoju. Pamiętajcie one były pierwsze na ziemi.
2017-01-22 09:15:45
mrufka
Myśliwi często łamią prawo i są mafią, normalną mafią. W moich okolicach (Nowogard) nikt ich nawet nie kontroluje, bo policja i leśniczy przymykają oko. Na szczęście ta sytuacja po woli się będzie zmieniać. To psychopaci, agresywni też często wobec swoich żon (jeden maltretuje żonę, grozi jej, że ją zastrzeli), ludzi i niewinnych zwierząt. Polowania powinny być już zdelegalizowane, a już na pewno zakazane w lesie, gdzie zwierzęta mają swoje naturalne kryjówki, a skąd są przez bandę tych okrutników wypędzane. Wyobraźcie sobie dom, do którego wbiega zgraja ludzi z nożami i chce Was pozabijać. Uciekacie gdzie popadnie. To samo zwierzęta, lecą oszalałe przez pola i ulice, a potem obwiniane są za to, a to wina myśliwych. Myślwi to skrzywdzone dzieci; sami musieli utracić godność w dzieciństwie, by móc to dalej robić zwierzętom.Bo szczęśliwi ludzie nie zabijają.
2017-01-22 09:00:50
Midia
Myśliwi są zwyczajnie niebezpieczni. Nierzadko chodzą na polowania pod wpływem alkoholu. Są aroganccy, wyrzucają z lasu turystów ze słowami "bo dostaniesz kulkę w łeb". Nie przerywają polowania na widok spacerowiczów. Puszczają swoje psy luzem w lesie nawet poza polowaniem. Sami oczywiście grożą zabiciem psa, nawet jeżeli jest na smyczy. Zdarzyło mi się, że myśliwy wyrzucił mnie z polnej ścieżki, bo chodzę z psami - mimo, że były na smyczy. Kwestie zwierząt to jedno, można dyskutować o niewątpliwym okrucieństwie i bezsensie zabijania zwierzyny, którą się dokarmia przez całą zimę. Ale naprawdę jesteśmy zagrożeni jako zwykli ludzie, którzy po prostu wybrali się do lasu.
2017-01-22 08:48:42
Kolka
I ja bym miała z dziećmi na spacer pójść do lasu? Żeby zafundować im traume? Myśliwi to chyba zapomnieli że nie są sami, a i że lasy nie są tylko ich. Zaczynam popierać wszystkie akcje które przerywają te polowania....
2017-01-22 08:10:05
Małgorzata
Dzisiaj polowanie nie ma nic wspólnego z szlachetnym polowaniem, kiedy ludzie czuli się częścią natury. Wiedzieli, że są od niej zależni. Zabijali, po to by zapewnić byt bliskim. Nic nie marnowało się: przetwarzano wszystko- z szacunku dla zwierzęcia. Dzisiaj zdarzają się Myśliwi- prawdziwi, szlachetni, którzy zabijają rzadko. Dokarmiają, obserwują, sam pobyt w lesie, obserwowanie zwierzyny daje satysfakcję. Ale to mniejszość. Cała reszta zapracowała na zła reputację. Broń, która zabija za nich - a i taką mają trudność z trafieniem. Tropienie, chodzenie za zwierzyną , wybór najsłabszego- mity. Na zdjęciach chwalą się największymi okazami.ZABICIE jest celem. I dorobiona to TEGO DZIAŁANIA TEORIA. Piętnujmy, w swoich małych środowiskach i publicznie. Pycha dzisiejszego myślistwa oburza. Pani Arleto, dobrze, że Panią mamy. Ktoś staje w obronie istot, których życie zależy od naszej wrażliwości i Swiadomości.
2017-01-20 22:40:09
kibic
co ma na celu ten artykuł?!
2017-01-20 20:57:36
Marian
Polowanie ok Ale polowanie blisko miejsc gdzie przebywaja ludzie to juz za wiele. Czy obroncy polowan tez by sie tak wypowiadali jak by zostali postrzeleni lub jak by zostal postrzelony ktos z ich rodziny? Polowanie kiedys to bylo tropienie, urzadzanie zasadzki. Bardzo czesto te polowania sa na granicy przyzwoitoci ludzkiej i prawa. Ten kto mial do czynienia z kolami lowieckimi ten wie o czym pisze!!!!! Prawdziwi mysliwi to teraz dokarmiaja zwierzyne a nie poluja na nia!
2017-01-20 20:54:23
Dzik
Piszą tylko nie normalny człowiek poluje a tak naprawdę każdy z was je mięso i to jeszcze delektuje się tym jak jest to np kiełbasa z dzika ludzie człowiek jest mięsożerca !!!! Ogarnij się
2017-01-20 18:32:30
Jola przedszkolanka
Co Wy tacy przewrażliwieni na punkcie zwierzyny? Od wieków polowano i polować będzie się dalej. To normalna sprawa. Jestem ciekawa , czy ci przeciwnicy polowań nie wcinają mięsa ... mięsa z uboju zwierząt, nie zawsze trzymanych, zabijanych "humanitarnie". To tylko zwierzyna... Taki jej los.
2017-01-20 18:16:03
turysta
Biorąc pod uwagę ostatnie osiągnięcia myśliwych: zastrzelenie rowerzysty na drodze publicznej i konia na padoku w Wielkopolsce do lasu trzeba chodzić z bronią i do takich osobników strzelać w obronie własnej.
2017-01-20 17:33:43
Szok
Tylko chorzy psychicznie ludzie polują. Normalnemu człowiekowi nie mieści się to w głowie.
2017-01-20 17:25:08
Prawdziwy myśliwy
ja zabijam dziki tylko maczetą. broń, psy i kusza? to dobre dla słabych psychicznie mamej
2017-01-20 17:04:03

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Mistrzostwa Europy w siatkówce coraz bliżej
Splash of Colors
Pożegnaliśmy żaglowce
Poprzedni Następny

Nekrologi