piątek, 20 października 2017.
Strona główna > Wiadomości > Nadi czeka na dom

Nadi czeka na dom [FILM]

Nadi czeka na dom
Data publikacji: 2016-09-14 14:45
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:55
Wywietleń: 150 154950

Na jej ciele sporo ran i blizn - śladów pięciu lat spędzonych w koszmarze największego schroniska w Polsce - Radys. Kompletnie zdominowana przez inne psy w zatłoczonym boksie, została cudem uratowana i przywieziona do Szczecina. Teraz w tzw. domu tymczasowym czeka na nową szansę od losu: dobrych ludzi, ciepły kąt i miskę, w której już nigdy dla niej nie zabraknie jedzenia.

Nadi o oczach niczym miód i wielkiej woli przetrwania. Za nią koszmar najgorszych dni. Przed nią nadzieja…

- Jest inteligentna i bardzo przyjacielska. W człowieka wpatrzona jak w obraz. Złakniona przyjaźni, głasków, przytulania - o Nadi opowiada Magda Wasilewska, która psinę uratowała z Radys i od 8 lipca jest jej obecną tymczasową opiekunką. - Na smyczy chodzi idealnie, przy nodze. Puszczona luzem zawsze wraca. Bywa zazdrosna o ludzką uwagę, więc najlepiej, aby w nowym domu była jedynaczką lub towarzyszką dla jakiegoś spokojnego „chłopaka". Co ważne: pozytywnie przeszła test na koty, co znaczy… ich nie zauważa.

Nadi chętnie poznaje świat i jest go bardzo ciekawa. Nic dziwnego, wszak ma do nadrobienia pięć lat wyroku nie za własne winy w schronisku o statusie porównywalnym z najcięższymi więzieniami w kraju. Teraz jej żywiołem są spacery i zabawa w aportowanie. Gania za piłkami i kijami. Poza tym niestraszna jej woda: chętnie pływa i nurkuje.

- Była wrakiem psa: pogryziona, chora, wycofana. U mnie odżyła. Teraz jest kochana. Potrzebuje jednak domu docelowego, bo mój dla niej jest tymczasowym - opowiada p. Magda. - Domu z odpowiedzialnym opiekunem, który zrozumie, że Nadi potrzebuje czasu, żeby się zaaklimatyzować. Takim, który poświeci jej czas i uwagę i będzie z nią pracował.

Szukam dla Nadi człowieka, który zdaje sobie sprawę, że psiak wyrwany ze schroniska następnego dnia po adopcji nie będzie przynosił gazety niczym bohater w amerykańskim filmie. Człowieka, który jak Georg Vest zrozumie, że „Jedynym całkowicie pozbawionym egoizmu przyjacielem, na jakiego człowiek może liczyć w tym samolubnym świecie, jaki go nigdy nie opuści, nie okaże niewdzięczności bądź zdrady, jest jego pies.Całować będzie dłoń, która nie zdoła zapewnić mu pożywienia, lizać będzie rany i sińce powstałe w zetknięciu z brutalnością świata".

Kto chciałby Nadi lub jakąkolwiek inną równie samotną i złaknioną przyjaźni psinę z tzw. domu tymczasowego przyjąć do rodziny, jest proszony o kontakt z Magdaleną Wasilewską - tel. 609 504 006. Adopcje innych czworonogów, także kotów, są dostępne w szczecińskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt: tel. +48 91 487-02-81.

* * *

Na naszych łamach prowadzimy cykl pt. „Weź mnie KURIEREM do domu". Jest poświęcony schroniskowym zwierzakom. Znajdziecie w nim Państwo oferty adopcyjne tych, co za kratami przytuliska siedzą nie za własne winy. Z utęsknieniem czekając na swojego człowieka: niestety, czasem bezskutecznie, nawet latami. Ten odcinek wyjątkowo jest poświęcony psinie, uratowanej ze schroniska w Radysach.

(an)
Fot. Magda WASILEWSKA

* * *

Opiekunka Nadi w jej imieniu tłumaczy:

Co oznacza tzw. dom tymczasowy dla nas, psów?
Miejsce dla największej schroniskowej bidy. Dla psa starego, brzydkiego, chorego, agresywnego... Jednym słowem - nieadopcyjnego. To w domach tymczasowych właśnie, te wszystkie psy "stają na nogi". Są leczone, szkolone, przystosowywane do życia w domu, z człowiekiem. To w domach tymczasowych nabierają chęci do życia i pokazania światu, że nie warto się ich bać. To z domów tymczasowych wyadoptowywane są psy, na które nikt wcześniej nie zwracał uwagi, bo przecież "skoro spędził pół życia w schronisku, to nadaje się tylko do budy, na pewno w domu się nie odnajdzie".
Co tzw. dom tymczasowy oznacza konkretnie dla mnie?
Szczęście, które wypełnia moje serce. Byłam psem brzydkim, łysym, chorym, śmierdzącym, wycofanym. Przez pchły, które zamieszkały w mojej sierści, praktycznie zjadałam swoje ciało. Teraz, dzięki Magdzie i wielu dobrym ludziom jestem w 100 procentach gotowa do tego, by zamieszkać z nową rodziną. Zdrowa, piękna, młoda, pełna chęci do życia sunia.
Jak to wszystko ma się do siebie?
Pozostając w domu tymczasowym zabieram miejsce kolejnej psiej bidzie. Kolejnemu biedakowi, którego przecież Ty nie weźmiesz, bo nie wiadomo co siedzi w głowie schroniskowca. Więc skoro ja już jestem "sprawdzona", nie czekaj ani chwili dłużej. Umów się ze mną na spacer i mnie poznaj. Pamiętaj, że jeszcze kilka tygodni temu ja też byłam kupką nieszczęścia...

Nadi czeka na dom Nadi czeka na dom Nadi czeka na dom Nadi czeka na dom Nadi czeka na dom Nadi czeka na dom Nadi czeka na dom Nadi czeka na dom

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Lekarze wspierali lekarzy
Krokusowa inauguracja w Różance
Kobiety protestowały na pl. Solidarności
Poprzedni Następny

Nekrologi