sobota, 23 września 2017.
Strona główna > Wiadomości > Maraton - wielka rzecz!

Maraton - wielka rzecz!

Maraton - wielka rzecz!
Data publikacji: 2016-01-13 21:23
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:33
Wywietleń: 84 97242

O ponad 9 ton do blisko 20 - to nowy rekord zbiórki „Maratonu makulaturowego - zamieniamy papier na leki", w jakim uczestniczy niepospolite ruszenie ludzi wrażliwych na los bezdomnych zwierząt. Wieki wynik szlachetnej akcji, której celem jest pomaganie tym, co sami o ratunek nie zdołają prosić - skrzywdzonym przez los naszym braciom mniejszym.

To głównie najmłodsi - od przedszkolaków, przez szkoły różnych stopni, aż po ośrodki szkolne i wychowawcze - w „Maratonie" dokonują cudów, zamieniając nikomu niepotrzebne stare papiery w bardzo potrzebne leki, ratujące zdrowie i nierzadko życie bezdomnych zwierząt Szczecina, podopiecznym lokalnego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Tych jest - niestety - niemało.

- W sylwestra trafił pod naszą opiekę trafił kociak z bodaj najbardziej śmiertelną ze wszystkich chorób wirusowych - panleukopenią. Słabym maluchem zaopiekowali się najpierw nasi lekarze weterynarii, a następnie Eliza w domu tymczasowym. Kroplówki, leki, dziesiątki godzin niepewności i... Udało się! Maluch czuje się świetnie, powoli dochodzi do siebie i dokazuje w najlepsze. Już niedługo będziemy mu szukać nowego domu - informuje Karolina Winter, dyrektor szczecińskiego oddziału TOZ, które wraz z Remondisem i Eko-Punktem współorganizują „Maraton makulaturowy". - Podobnie jak dla Tadzika, jeszcze niedawno zaniedbanego psa leżącego w zamarzniętej trawie, bez jakiegokolwiek schronienia przed padającym śniegiem. Psi senior, mimo całego zła, które do tej pory było jego udziałem, pod troskliwą opieką wolontariuszy już odzyskał wolę i radość życia: na wybiegu bryka niczym szczenię w oczekiwaniu na dobrych ludzi, którzy przed nim otworzą nie tylko swój dom, ale przede wszystkim serca.
Najmłodsi „maratończycy" walczą o zaszczytny tytuł i puchar Przyjaciela Zwierząt, czyli o honor i satysfakcję, a także o morze nagród fundowanych przez współorganizatorów szlachetnej rywalizacji oraz Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie.


Obecnie na czele rankingu „Maratonu" utrzymuje się Szkoła Podstawowa nr 51 (ul. Jodłowa, opiekun: Alicja Nowak), której uczniowie na pomoc podopiecznym TOZ zebrali już 2730 kg makulatury. Gratulacje! Na miejscu II - uczniowie Gimnazjum nr 9 (ul. Dunikowskiego). Podopieczni Joanny Fik i Danuty Laskowskiej powiększyli stan konta do 2080 kg. Czy to pozwoli im utrzymać wysoką pozycję w rankingu? Zobaczymy. Bo tuż za nimi - różnicą ledwie 20 kg - uplasowała się Szkoła Podstawowa im. Księcia Barnima I w Żabnicy, czyli już kilkukrotni - także ubiegłoroczni - triumfatorzy „Maratonu makulaturowego". Wychowankowie Barbary Fuks zawsze ofiarnie pracują na swój sukces w pomaganiu skrzywdzonym przez los i ludzi bezdomnym psom i kotom Szczecina. Wspierani przez rodziny i lokalną społeczność, także miejscowe firmy. To twardzi zawodnicy, mocni pretendenci do tytułu Przyjaciela Zwierząt, którzy i tym razem na pewno chcą sięgnąć po główną wygraną w tej szlachetnej akcji.
Po raz kolejny w „Maratonie" biorą udział również osoby prywatne oraz firmy. Jako uczestnicy o statusie wspierających ideę konkursu, nie walczą o nagrody, tytuły. Bardziej o honor, prestiż, a przede wszystkim z radości pomagania. Do tej pory jest ich 19. Lecz w każdym momencie „maratonowych" zmagań może ich być więcej - wystarczy odrobina dobrej woli, akces i zgłoszenie przekazane TOZ.
Obecnie na koncie wspierających ideę „Maratonu" jest 7,5 tony makulatury. W czym największy wkład ma Piekarnia „Bagietka" (Renata Jackowska i Rafał Strąk) - I miejsce z 1940 kg. II lokatę zajmuje Michał Albrecht (1260 kg), a III miejsce - Biuro Podróży RAINBOW TOURS (salon firmowy w CH Galaxy).


Zatem wszyscy razem - uczestnicy mali i duzi - na konto „Maratonu makulaturowego - zamieniamy papier na leki" przekazali już blisko 20 ton. Wynik, że czapki z głów!

* * *

Przypomnijmy: „Kurier Szczeciński" jest patronem medialnym i fundatorem pucharu Przyjaciela Zwierząt.©℗

Arleta NALEWAJKO

Moc serc bijących w „Maratonie" pozwala zdobywać środki na ratowanie bezdomnych zwierząt: skrzywdzonych przez los i ludzi. Jak kociego Sylwestra czy Tadzika, przez 8 lat zaniedbywanego w jednej z podwałeckich wsi. Kot i pis czekają teraz na nową szansę od losu. Być może czekają na Ciebie. Kontakty do adopcji: Sylwester - 785-934-113, Tadzik - 785-934-113, a dla obu - biuro TOZ przy ul. Beyzyma - tel. (91) 487-04-37.

Maraton - wielka rzecz!

Komentarze

Kalina
Wspaniała akcja. Kapitalne dzieciaki. W nich nasza nadzieja na przyszłość
2016-01-14 07:00:49

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Elektryczny autobus w zajezdni
Wielkie latawce na niebie
Korki na Sczanieckiej
Poprzedni Następny

Nekrologi