czwartek, 14 grudnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Lodołamacze znów w akcji, problem z mostem

Lodołamacze znów w akcji, problem z mostem

Lodołamacze znów w akcji, problem z mostem
Data publikacji: 2016-01-25 14:56
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:34
Wywietleń: 1454 110594

W poniedziałek pogoda była korzystna, więc wznowiono polsko-niemiecką akcję lodołamania na dolnym i granicznym odcinku Odry. Niestety, pracę utrudniła awaria zwodzonego przęsła mostu kolejowego w szczecińskich Podjuchach.

Po przerwie, podczas której ujemne temperatury uniemożliwiały akcję, lodołamacze rozpoczęły jej drugi etap. W poniedziałek wyruszyło do pracy sześć polskich jednostek.

– Trzy popłynęły na jezioro Dąbie, a trzy do pracy na Odrze w rejonie Gryfina, w kierunku Widuchowej, czyli w górę rzeki – informuje Stefan Iwicki, kierownik Wydziału Śródlądowych Dróg Wodnych w szczecińskim Regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej, prowadzącym akcję.

Jednostki z Dąbia zamierzano później skierować do pomocy na rzekę. Niestety, nie zadziałało zwodzone przęsło mostu kolejowego w Podjuchach. Okazuje się, że to nie pierwsza taka awaria. Pomimo przeprowadzonego w zeszłym roku remontu, co jakiś czas przęsło się psuje i uniemożliwia żeglugę. Tym razem odcięło drogę trzem lodołamaczom, które stacjonują w Nadzorze Wodnym RZGW w Podjuchach (na północ od mostu).

We wtorek do akcji mają się przyłączyć lodołamacze niemieckie. Jednostki będą stopniowo się przesuwać w górę Odry.

– Pracy nie ułatwiają bardzo niskie stany wody – dodaje S. Iwicki. – Liczymy na to, że w rejonie Gozdowic lód sam ruszy.

Prognozy pogody są sprzyjające. Lodołamanie może potrwać do niedzieli.

Dodajmy, że kierownictwo akcji ma do dyspozycji łącznie 13 lodołamaczy (7 polskich i 6 niemieckich). Wśród nich są nowe jednostki „Andrzej” i „Stanisław”, które po raz pierwszy kruszą lód. Ich praca jest dokładnie obserwowana i szczegółowo rejestrowana. Według pracowników RZGW, na razie spisują się dobrze. ©℗

(ek)

Fot. RZGW Szczecin

Komentarze

SromotnikBezwstydny
"pracę utrudniła awaria zwodzonego przęsła mostu kolejowego w szczecińskich Podjuchach..." Czyli kolejny remont spieprzony - za cięzkie miliony. _Przecież ten most i przęsł było remontowane przez 3/4 roku 2015!!! Czy w Szczecinie prokuratorzy zajmują się tylko łapaniem płotek i rowerzystów?
2016-01-25 19:28:19
I dalej jak w komunistycznym piekle.
Jest smoła i gar, to nie ma diabła do palenia. Jest smoła gar i diabeł, nie ma czym palić. Jest diabeł, gar i podpałka, smołę ukradli. Czy jet w tm regionie coś normalnego ?? Czy nie najwyższy czas rozpędzić tą chałasrte ?
2016-01-25 16:35:50
doker
Most w Podjuchach znów skutecznie blokuje ruch. Czy urząd marszałkowski i inni sceptycy zauważą potrzebę przebudowy tego mostu? Wątpię. Pan Geblewicz widzi nasze sprawy inaczej. Droga S3 w rezerwie i most mu też nie przeszkadza. Może by zrobił szersze rozpoznanie tematu i wyszedł z urzędu w teren a nie tylko na zakrapiane uroczystości z dobrym cateringiem.
2016-01-25 15:30:07

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje