piątek, 20 października 2017.
Strona główna > Wiadomości > Lodołamacze znów w akcji, problem z mostem

Lodołamacze znów w akcji, problem z mostem

Lodołamacze znów w akcji, problem z mostem
Data publikacji: 2016-01-25 14:56
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:34
Wywietleń: 1414 110594

W poniedziałek pogoda była korzystna, więc wznowiono polsko-niemiecką akcję lodołamania na dolnym i granicznym odcinku Odry. Niestety, pracę utrudniła awaria zwodzonego przęsła mostu kolejowego w szczecińskich Podjuchach.

Po przerwie, podczas której ujemne temperatury uniemożliwiały akcję, lodołamacze rozpoczęły jej drugi etap. W poniedziałek wyruszyło do pracy sześć polskich jednostek.

– Trzy popłynęły na jezioro Dąbie, a trzy do pracy na Odrze w rejonie Gryfina, w kierunku Widuchowej, czyli w górę rzeki – informuje Stefan Iwicki, kierownik Wydziału Śródlądowych Dróg Wodnych w szczecińskim Regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej, prowadzącym akcję.

Jednostki z Dąbia zamierzano później skierować do pomocy na rzekę. Niestety, nie zadziałało zwodzone przęsło mostu kolejowego w Podjuchach. Okazuje się, że to nie pierwsza taka awaria. Pomimo przeprowadzonego w zeszłym roku remontu, co jakiś czas przęsło się psuje i uniemożliwia żeglugę. Tym razem odcięło drogę trzem lodołamaczom, które stacjonują w Nadzorze Wodnym RZGW w Podjuchach (na północ od mostu).

We wtorek do akcji mają się przyłączyć lodołamacze niemieckie. Jednostki będą stopniowo się przesuwać w górę Odry.

– Pracy nie ułatwiają bardzo niskie stany wody – dodaje S. Iwicki. – Liczymy na to, że w rejonie Gozdowic lód sam ruszy.

Prognozy pogody są sprzyjające. Lodołamanie może potrwać do niedzieli.

Dodajmy, że kierownictwo akcji ma do dyspozycji łącznie 13 lodołamaczy (7 polskich i 6 niemieckich). Wśród nich są nowe jednostki „Andrzej” i „Stanisław”, które po raz pierwszy kruszą lód. Ich praca jest dokładnie obserwowana i szczegółowo rejestrowana. Według pracowników RZGW, na razie spisują się dobrze. ©℗

(ek)

Fot. RZGW Szczecin

Komentarze

SromotnikBezwstydny
"pracę utrudniła awaria zwodzonego przęsła mostu kolejowego w szczecińskich Podjuchach..." Czyli kolejny remont spieprzony - za cięzkie miliony. _Przecież ten most i przęsł było remontowane przez 3/4 roku 2015!!! Czy w Szczecinie prokuratorzy zajmują się tylko łapaniem płotek i rowerzystów?
2016-01-25 19:28:19
I dalej jak w komunistycznym piekle.
Jest smoła i gar, to nie ma diabła do palenia. Jest smoła gar i diabeł, nie ma czym palić. Jest diabeł, gar i podpałka, smołę ukradli. Czy jet w tm regionie coś normalnego ?? Czy nie najwyższy czas rozpędzić tą chałasrte ?
2016-01-25 16:35:50
doker
Most w Podjuchach znów skutecznie blokuje ruch. Czy urząd marszałkowski i inni sceptycy zauważą potrzebę przebudowy tego mostu? Wątpię. Pan Geblewicz widzi nasze sprawy inaczej. Droga S3 w rezerwie i most mu też nie przeszkadza. Może by zrobił szersze rozpoznanie tematu i wyszedł z urzędu w teren a nie tylko na zakrapiane uroczystości z dobrym cateringiem.
2016-01-25 15:30:07

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Lekarze wspierali lekarzy
Krokusowa inauguracja w Różance
Kobiety protestowały na pl. Solidarności
Poprzedni Następny

Nekrologi