piątek, 18 sierpnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Kolejka po mundury?

Kolejka po mundury?

Kolejka po mundury?
Data publikacji: 2015-07-14 21:53
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-10 00:20
Wywietleń: 206 4079

CHOĆ policyjni związkowcy narzekają na brak gwarancji wzrostu płac i zapowiadają akcję protestacyjną, to absolwenci szkół średnich i wyższych marzą o pracy w mundurze. Tylko w pierwszym półroczu do Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie wpłynęło 878 życiorysów.

W ubiegłym roku wydział kadr zachodniopomorskiej policji musiał poradzić sobie z 2109 aplikacjami chętnych,  którzy swoją karierę zawodową zamierzali związać z mundurówką. Od czasu złożenia ofert do czasu wstąpienia w szeregi policji mija zwykle kilka miesięcy - w 2015 r. słowa przysięgi wypowie lub wypowiedziało łącznie 191 nowych policjantów. Jak zatem łatwo policzyć, o jeden etat starało się ponad jedenaście osób. I tak jest od lat - kto chce wcielić w życie swoje plany, musi liczyć się z ostrą konkurencją.

Co czeka potencjalnego kandydata? Gdy już zda egzamin ze sprawności fizycznej i wiedzy (odbywa się w szkole policyjnej w Słupsku lub Pile), musi zaliczyć także test psychologiczny oraz rozmowę z psychologiem - właśnie te dwa ostatnie punkty są zwykle dla większości barierą nie do pokonania. Trzeba liczyć się także z tym, że już po zatrudnieniu  oddelegowanym zostanie się na ok. 5,5-miesięczne szkolenie. Stałe dochody plus dofinansowanie do wypoczynku dla funkcjonariuszy i ich rodzin, równoważnik za brak lokalu mieszkalnego, za umundurowanie, pokrycie kosztów dojazdu do pracy i tzw. „trzynastkę" - to wszystko sprawia, że jest o co i komu walczyć.

 W policji przybywa osób, które mają skończone studia. To najczęściej absolwenci kierunków humanistycznych: bezpieczeństwa publicznego, pedagogiki, politologii, socjologii.

Co ciekawe w szczecińskiej straży pożarnej nie było naboru od trzech lat. Z prostego powodu - nie ma wolnych etatów. To dlatego też z roku na rok coraz mniej osób dopytuje o posadę strażaka, podczas gdy w 2012 r. o jedno stanowisko starało się ośmiu kandydatów. Wówczas zatrudniono 20 osób. Przez pierwsze trzy lata jest się na stażu, pensja wynosi wówczas 2 tysiące złotych „na rękę".

Kto chce zostać strażakiem musi przejść gęste sito selekcji - sprawdzana jest wiedza, sprawność fizyczna, predyspozycje, opinia. Już sam test sprawnościowy pokazuje, że dostać się do straży to nie taka prosta sprawa. Zaliczyć bowiem trzeba próbę wydolnościową (wchodzenie na 40-centymetrowy stopień przez pięć minut w tempie 30 razy na minutę), próbę wysokościową, bieg na 50 oraz 1000 metrów, podciąganie na drążku. Co oczywiste strażacy muszą być w formie przez cały czas pełnienia służby. ©℗

E. KOLANOWSKA

 

 

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Mistrzostwa Europy w siatkówce coraz bliżej
Splash of Colors
Pożegnaliśmy żaglowce
Poprzedni Następny

Nekrologi