środa, 13 grudnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Jestem z żony dumny

Jestem z żony dumny

Jestem z żony dumny
Data publikacji: 2015-12-16 18:57
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:31
Wywietleń: 1237 59946

Jan K. uderzył swoją żonę drewnianym kołkiem w głowę. Chwilę później wbił jej w brzuch nóż. - Z całą mocą chcę podkreślić, że nigdy nie chciałem jej skrzywdzić - zapewnił w sądzie. - Kocham ją. Jestem z niej dumny.

Mężczyzna oskarżony o próbę dokonania zabójstwa, nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa, ale nie zaprzecza, że 10 marca 2015 r. doszło w ich domu w Giżyniu (pow. Pyrzyce) do „incydentu". Podkreślił przy okazji, że miał dobre relacje z żoną.

Jednak zeznania Aurelii K. nie były już tak idylliczne. Kobieta przypomniała, że kilka lat temu jej mąż został skazany za znęcanie się nad rodziną i pobicie jej matki. Kiedy wyszedł z zakładu karnego nie było dnia, by sobie nie wypił. W ten fatalny wtorek był w alkoholowym ciągu.

- Wszedł do kuchni trzymając w ręku polano z kominka - opowiada pokrzywdzona. - Uderzył mnie tym kołkiem w głowę.

Kobieta nie upadła. Instynktownie chwyciła za polano, które trzymał napastnik. Chciała uniknąć kolejnego uderzenia. Wtedy mąż wziął leżący na blacie nóż i wbił go żonie w brzuch.

- Wtedy myślałam, że mnie zabije - mówi wciąż płacząc.

Na szczęście w tym momencie do drzwi zadzwonił listonosz. Niepełnosprawny umysłowo brat Aurelii K. wpuścił go do domu. Mężczyzna wszedł do kuchni i poprosił kobietę o pokwitowanie odbioru przesyłki.

- Błagałam go, by mi pomógł - relacjonuje wydarzenia sprzed kilku miesięcy Aurelia K. - Płakałam. Z głowy po twarzy, szyi i dekolcie płynęła mi krew - musiał ją widzieć, było jej dużo. Ale on powiedział: „Co ja tu mogę zrobić?" i poszedł.

Ale mimo woli pomógł. Jego wizyta rozładowała atmosferę. Chwilę później, Jan K. puścił polano i wybiegł do swojego pokoju. Zalana krwią Aurelia K. wezwała przez telefon policję. Po chwili przyjechało również pogotowie, które przewiozło ją do szpitala.

Rozpoczęty w środę proces odbywa w Sądzie Okręgowym w Szczecinie. Mężczyźnie grozi dożywocie. ©℗

Fot. R.STACHNIK (arch.)

Komentarze

Odezwa do Radnych i bez-Radnych...,
Pootwierac Sklepy alkoholowo-monopolowe na jeszcze wieksza skale... tj. do "48 godzin"...! !
2015-12-17 10:57:21
%
Patologia na całego, taki jest obraz polskich wsi, a wszystko przez alkohol.
2015-12-17 06:31:50

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje