piątek, 18 sierpnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Jedni się opalają, inni zarabiają

Jedni się opalają, inni zarabiają

Jedni się opalają, inni zarabiają
Data publikacji: 2015-07-22 13:58
Ostatnia aktualizacja: 2017-03-29 01:56
Wywietleń: 321 2594

Choć sezon wakacyjny rozpocznie się za 10 dni, zachodniopomorscy przedsiębiorcy utrzymujący się z turystyki już czują jego smak. Nad morze przyjechali pierwsi spragnieni słońca turyści. Kwaterodawcy, kupcy i restauratorzy zacierają ręce. Mówią, że jeśli sezon będzie tak wyglądał, jak w miniony weekend, zarobią w tym roku krocie.

Istne tłumy nawiedziły już gminę Mielno. I choć woda w morzu jest jeszcze dość zimna – ma zaledwie 13 stopni Celsjusza – plażowiczów nie brakuje. Plażę okupują głównie młodzi ludzie, choć nie brakuje osób w dojrzałym wieku. Nie ma za to zbyt wiele dzieci, co przypomina o tym, że rok szkolny jeszcze trwa. W nadmorskich miejscowościach pojawią się dopiero po 26 czerwca. Na plażach nie brakuje za to drobnych handlarzy.

– Gorąca gotowana kolba kukurydziana, bez GMO! – słychać z oddali. – Piwo, zimne piwo! Lody, lody! Lody, Lody! Kawa, gorąca kaaaawa… – co kilka minut uzbrojeni w termiczne torby i termosy sprzedawcy przechadzają się między plażowiczami. 


Kawa za piątaka, tak samo kukurydza. Piwo po osiem złotych. Ceny we wszystkich nadmorskich miejscowościach są podobne.

– W ciągu dnia zarobić mogę na czysto nawet dwieście złotych. Wszystko zależy oczywiście od pogody i od tego, ile godzin spędzam w pracy. Nie muszę przy tym zrywać się do niej skoro świt. Pierwsi plażowicze pojawiają się około godziny dziesiątej – zdradza Krzysztof dorabiający sobie na kołobrzeskiej plaży już trzeci sezon.

O ile w Mielnie pierwszymi letnikami są mieszkańcy województwa wielkopolskiego, o tyle w Kołobrzegu wciąż dominują Niemcy. Z chwilą zakończenia roku szkolnego to się jednak zmieni. Podobnie jak Mielno, największe polskie uzdrowisko okupować będą poznaniacy. Gestorzy kołobrzeskiej bazy noclegowej zaznaczają przy tym, że wolnych miejsc wkrótce zabraknie. Nawet w pensjonatach znalezienie łóżka na ostatni tydzień lipca już jest niemożliwe. Do obłożenia została jeszcze druga połowa sierpnia, ale ci, którzy zaplanowali wtedy urlopy, powinni w porę pomyśleć o rezerwacjach. W przeciwnym razie wypoczynek nad polskim Bałtykiem pozostanie w sferze ich marzeń.

Okres zarobkowy zaczął się już także dla armatorów statków białej floty. Właściciele cumujących w kołobrzeskim porcie jednostek mogą liczyć nie tylko na odpoczywających w kurorcie turystów, ale również na szkolne grupy wycieczkowe, które jak co roku pojawiają się tu od początku czerwca.

W Świnoujściu także daje się zauważyć ruszający sezon. Tylko nieliczne punkty gastronomiczne są jeszcze zamknięte. Te otwarte okupują m.in. goście z Wrocławia, a nawet z Krakowa. Nie brakuje oczywiście sąsiadów świnoujścian, czyli Niemców, którzy słoneczne weekendy chętnie spędzają na najszerszych polskich plażach. Nic też dziwnego, bo są one również ulubionym miejscem słonecznego wypoczynku mieszkańców Szczecina.

– Szacujemy, że w miniony weekend nasze miasto odwiedziło ponad trzydzieści tysięcy turystów. Aby obsłużyć przeprawę do miasta, musieliśmy uruchomić aż sześć promów. Spodziewamy się, że cały sezon będzie równie udany – mówi rzecznik prasowy Prezydenta Świnoujścia Robert Karelus.

W zeszłoroczne wakacje Świnoujście odwiedziło ponad 2,5 mln gości, którzy zostawili na wyspach ponad 2,5 mld zł. Zarobili nie tylko kwaterodawcy, ale również właściciele restauracji, smażalni ryb, lodziarni, a także sklepikarze, sprzedawcy zabawek i pamiątek, a nawet osoby zajmujące się wciąż modnym wplataniem sztucznych warkoczyków.


Na brak czerwcowych turystów nie narzekają także w Międzyzdrojach. Kurort jest ulubionym miejscem odpoczynku nie tylko Niemców, ale i mieszkańców krajów skandynawskich. 
To, jaki będzie tegoroczny sezon wakacyjny zależy oczywiście od pogody.

– Nie jest tajemnicą, że gdy świeci słońce, turystów przybywa – potwierdza zasadę R. Karelus. – Na uwagę zasługuje przy tym fakt, że w dzisiejszych czasach mało kto decyduje się na dwutygodniowy odpoczynek. Turyści przyjeżdżają do nas najczęściej na tydzień. Tak jest zresztą również w innych zachodniopomorskich miejscowościach – dodaje nie kryjąc, że każde wakacje to dla zachodniopomorskich samorządowców ogromne wyzwanie. ©℗

Przemysław WEPRZĘDZ

Fot. Artur BAKAJ

Podpis:

Jak okiem sięgnąć, mieleńska plaża pokryta jest parawanami.

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Mistrzostwa Europy w siatkówce coraz bliżej
Splash of Colors
Pożegnaliśmy żaglowce
Poprzedni Następny

Nekrologi