niedziela, 17 grudnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Jak doszło do tragedii na Głębokim?

Jak doszło do tragedii na Głębokim?

Jak doszło do tragedii na Głębokim?
Data publikacji: 2015-08-17 19:35
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:42
Wywietleń: 2335 12566

To było pierwsze od siedmiu lat utonięcie dziewczynki w Szczecinie na kąpielisku strzeżonym. W miniony czwartek - o czym pisaliśmy - tragedia spotkała rodzinę dwunastolatki. Tę śmierć przeżywają także ratownicy ze szczecińskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratowniczego. 

W poniedziałek do naszej redakcji przyszedł świadek zdarzenia, nie chciał jednak podać swojego imienia i nazwiska. Przyniósł za to okulary do pływania, które na drugi dzień znalazł w pobliżu miejsca wypadku - w jeziorze Głębokie.

- Nie wiem, czy należały do tej dziewczynki, czy też nie... Pomyślałem jednak, że jeśli były jej własnością, może bliscy będą chcieli je odzyskać. Byłem przy całej akcji ratowniczej. Na początku z głośników płynęły komunikaty o poszukiwaniach dziecka, podawano imię. Dopiero potem ratownicy wskoczyli do wody. Byłem przy tym, gdy małą jeden z nich wyciągnął. Miał jeszcze wtedy nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Dziwi mnie tylko to, że gdy podjechała karetka, brama wjazdowa była zamknięta i ekipa musiała biec ze sprzętem. Nie mam pojęcia, czy nie dało się tego w inny sposób załatwić? Gdy przyjechała policja, brama została otwarta. Ratownicy robili co mogli...

 W czwartek plaży nad jeziorem pracowało pięciu ratowników oraz dwóch stażystów. Nie było zatem mowy o obsadzie niezgodnej z zawartą umową. 

- Postępowanie prowadzą odpowiednie służby. My natomiast też rozmawialiśmy z naszymi ratownikami, w piątek i sobotę pracował z nimi psycholog, dostali też trzy dni wolnego. Dla nas wszystkich ten wypadek jest wielką tragedią - mówi Mirosław Gosieniecki, wiceprezes WOPR w Szczecinie. - Z tego, co nam powiedzieli pracujący tego dnia nad jeziorem, wprowadzono ich początkowo w błąd. Poinformowano o zaginięciu dziecka. Dopiero po kilku minutach wyjaśniono, że dziewczynka była w wodzie. Jak znalazła się poza boją? Czy przyszła ze strzeżonej strony czy też nie, to wszystko już wyjaśni policja i prokuratura.

Dwunastolatka wypoczywała nad Głębokim z siostrą i koleżanką.

- W poniedziałek miały wpłynąć materiały, z którymi prokurator Prokuratury Szczecin Zachód musi się zapoznać. Zawsze w takich przypadkach zlecana jest sekcja zwłok - informuje Małgorzata Wojciechowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. ©℗

E. KOLANOWSKA

Fot. R.STACHNIK

 

 

 

Komentarze

ratownik
Ratowników teraz wszyscy będą bronić co ich znają i są powiązani. Prawda jest taka ,że zbyt późno wskoczyli z pomocą . Na szczęście jest za dużo świadków którzy wiedzą jak było więc myślę ,że poniosą tego konsekwencje . Jestem ratownikiem i nie ma obowiązku nawoływania przez megafon i to tyle czasu !!!!
2015-08-18 19:03:33
magda
Jak łatwo jest osądzać -mowiąc ze to była wina ratowników - idąc na strzezoną plaże nie możemy zwolnić naszego mózgu z myślenia tam jest 5 ratownikow na 500 osób.Najlepiej jest oceniac przeciez oni wyciagneli małą z wody, a ze nawoływali ja przez megafon - zawsze sie najpierw nawołuje !!!!
2015-08-18 15:43:10
e tam...
Do Ja a skąd wiesz ? Może zaczekaj z opiniami do czasu rozstrzygnięcia sprawy. Może dojdzie do rozprawy i wtedy zobaczymy , a może już prokurator umorzy postępowanie. Wiem wtedy napiszesz że to jedna mafia ale cóż tam... Tak przy okazji pomyśl trzy sie kapią - dwie wychodzą z wody i po jakimś czasie ida do ratownika nie na plaży tylko w domku ratowników mówiąc ze gdzieś im sie siostra zagubiła. itd. itp. ech......
2015-08-18 15:30:51
ja
Nie była poza boją tylko pomiędzy czerwona i żółta boją. Gdyby był monitoring to bez problemu sąd wskazalby winę ratownikow
2015-08-18 09:09:17
ja
Nie była poza boją tylko pomiędzy czerwona i żółta boją.
2015-08-18 09:06:30

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską