sobota, 23 września 2017.
Strona główna > Wiadomości > „Fryga" w naprawie

„Fryga" w naprawie

„Fryga" w naprawie
Data publikacji: 2015-12-08 17:52
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:30
Wywietleń: 1713 47024

We wtorek, na plac Zamenhofa w Szczecinie weszła ekipa fachowców, która ma za zadanie naprawić „Frygę". Wykonana z polimerobetonu rzeźba Maurycego Gomulickiego, zaczęła pękać miesiąc po jej zamontowaniu.

Instalacja, wartą 200 tysięcy złotych, miała być odporna na wszelkie uszkodzenia mechaniczne i drgania powierzchni, na której została ustawiona (przypomnijmy, że jest to minirondo na środku jezdni). Pęknięcia największego elementu i rysy na mniejszych „koralach" „Frygi" zostały zauważone w ubiegłym tygodniu. Jak zapewnił Rafał Roguszka, dyrektor 13 Muz, które realizują projekt cyklu rzeźb miejskich, umowa z wykonawcą obliguje go do usunięcia uszkodzeń na swój koszt.

- Prace przy obiekcie zaczęły się we wtorek, w południe - mówi R. Roguszka. - Najprawdopodobniej zakończą się w czwartek. Naprawy dokona krakowska firma PanKreator.

Jak informowano wcześniej, rysy i pęknięcia powstały przy montażu. Wykonawca, który każdy wrzecionowaty element, składał z dwóch części i sklejał na całej wewnętrznej powierzchni, tłumaczył, że w krawędzie kolorowych dysków, wbiły się pasy montażowe. Wyjaśniał też, że „Fryga" to konstrukcja prototypowa, więc nie wszystko dało się przewidzieć.

Teraz zniszczone fragmenty instalacji będą zalewane żywicą, wypełniane i malowane.

Jaskrawa, żółto-czerwona „Fryga" Maurycego Gomulickiego to pierwsza szczecińska miejska rzeźba, z planowanego cyklu „Monument. Mierzy 7 metrów i waży 7 ton. Jak mówił jej autor w wywiadzie dla „Kuriera", jest  pomnikiem zabawy.

- Odwołałem się do czegoś, co powinno być zrozumiałe dla wszystkich, czyli dziecinnej zabawki - tłumaczył Gomulicki - Fryga to przecież inaczej bączek. Chciałem przypomnieć to doświadczenie, związane z dziecinną zabawą, gdy byliśmy maluchami, wpatrywaliśmy się w takie kręcące się bączki, byliśmy szczęśliwi, zachwyceni.©℗

(kas)

Fot. Robert STACHNIK

Na zdjęciu: Remont rzeźby potrwa najprawdopodobniej do czwartku

„Fryga" w naprawie „Fryga" w naprawie „Fryga" w naprawie

Komentarze

SromotnikBezwstydny
@ochódzki... Mości Ochódzki,kpisz Waść? Ja się pod tym protokółem zniszczenia nie podpiszę! Wolę Frygę niż ex perzydenta figurę niesławną!
2015-12-09 16:03:00
Minister
Gdzie tam jest minirondo? I tak to wygląda jak szaszłyk a nie jak bąk.
2015-12-09 10:27:55
ja
"Jak mówił jej autor w wywiadzie dla „Kuriera", jest pomnikiem zabawy." To dlaczego nie postawiono tego na placu zabaw? Ten koszmar nie jest zabawny w tym miejscu.
2015-12-09 09:37:09
ochódzki
- Powiedz mi: po co jest ten miś? - Właśnie: po co? - Otóż to. Nikt nie wie po co; więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz, co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa! To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym misiem?! My otwieramy oczy niedowiarkom: patrzcie, mówimy, to nasze, przez nas wykonane - i to nie jest nasze ostatnie słowo! I nikt nie ma prawa się przyczepić. Bo to jest miś społeczny, w oparciu o sześć instytucji... który sobie zgnije. Do jesieni, na świeżym powietrzu. I co się wtedy zrobi? - Protokół zniszczenia...
2015-12-09 07:38:47
Jakie miasto, taka rzeźba
Wszystko jasne. Przez to, że zabrano kierowcom jeden kierunek ruchu na Jagiellońskiej i wpuszczono rowery, to właśnie przez dwuślady powstają wibracje, które zniszczyły rzeźbę.
2015-12-09 07:17:59
Kiedy ten cały skandal będzie rozliczony przed Sądem !!??
,
2015-12-09 05:50:01
Bączek?
Bączek? Aaa, miał być cichacz a rozszedł się smrodek.
2015-12-08 22:48:17
fryt
Zapłacą za zajęcie pasa drogowego?
2015-12-08 18:27:19

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Elektryczny autobus w zajezdni
Wielkie latawce na niebie
Korki na Sczanieckiej
Poprzedni Następny

Nekrologi