piątek, 15 grudnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Fryga w naprawie, przelew wstrzymany

Fryga w naprawie, przelew wstrzymany

Fryga w naprawie, przelew wstrzymany
Data publikacji: 2015-12-11 17:56
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:31
Wywietleń: 2014 51836

Choć pierwotnie zakładano, że naprawa „Frygi" zakończy się w czwartek, prace przeciągną się do soboty. Szczeliny zostały zabezpieczone, pęknięcia zeszlifowane i pokryte żywicą, rzeźba ma zostać jeszcze odmalowana. Pracownicy krakowskiej firmy PanKreator, odpowiedzialnej za wykonanie instalacji, na wiosnę mają powrócić do Szczecina i sprawdzić, czy nie pojawiły się kolejne problemy.

- Nie płacimy ani grosza za tę naprawę, PanKreator wykonuje ją w ramach dwuletniej gwarancji, jaką „Fryga" jest objęta - tłumaczy Rafał Roguszka, dyrektor 13 Muz, realizującego projekt cyklu rzeźb miejskich. - Umowa z wykonawcą była tak skonstruowana, że daje nam możliwość wstrzymania drugiej transzy zapłaty za „Frygę". Skorzystałem z tej opcji i zablokowałem przelew.

Plenerową rzeźbę Maurycego Gomulickiego, ustawiono na placu Zamenhofa pod koniec października. Siedmiometrowa i siedmiotonowa konstrukcja, wykonana została z polimerobetonu, materiału mającego zapewniać jej wytrzymałość. Po miesiącu, pęknięcia i uszkodzenia na poszczególnych elementach widać było gołym okiem, a Damian Rożynek, wykonawca „Frygi", wyjaśniał, że kolorowe dyski uszkodzono podczas montażu. Informował także, że konstrukcja ma charakter prototypowy, korale trzeba było złożyć z dwóch części, sklejonych ze sobą na całej wewnętrznej powierzchni.

- Wykonawca wybrany był w przetargu, PanKreator ma renomę najlepszej firmy tego typu w Polsce, nigdy nie odnotowali takiej wpadki. Maurycy Gomulicki, który z krakowianami robił kilka swoich rzeźb, także mówił o nich tylko dobrze. Przy „Frydze", cała odpowiedzialność jest, oczywiście, po ich stronie, ale te problemy biją rykoszetem w 13 Muz. Tymczasem  naprawdę dołożyliśmy wszelkich starań, by przy instalacji Gomulickiego, na każdym etapie pracowali wysokiej klasy fachowcy - mówi dyrektor Roguszka.©℗

(kas)

Fot. R.STACHNIK

Więcej - w poniedziałkowym wydaniu „Kuriera Szczecińskiego"

Komentarze

ja
A mi się podoba..:)
2016-01-31 02:42:47
Kto wreszcie pójdzie siedzieć za to łajno !??
wk.
2015-12-12 21:47:36
SromotnikBezwstydny
"...na każdym etapie pracowali wysokiej klasy fachowcy..." Tacy fachowcy budowali torowisko SSM, exAleję Kwiatową, Zegar Słoneczny, "Przełomy", Al.Niepodległości,autostrady itp...
2015-12-12 09:46:56
Honorat
Waga tej "Wirującej Biedronki" to siedem ton? To może trzeba ją ogrodzić, żeby nikomu nic nie spadło na głowę? A może ją przenieść na Aleję "Skrzynkową" aby ożywiła tamtejszy szaro-rdzawy krajobraz?
2015-12-11 18:21:43

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską