piątek, 20 października 2017.
Strona główna > Wiadomości > Fryga w naprawie, przelew wstrzymany

Fryga w naprawie, przelew wstrzymany

Fryga w naprawie, przelew wstrzymany
Data publikacji: 2015-12-11 17:56
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:31
Wywietleń: 1955 51836

Choć pierwotnie zakładano, że naprawa „Frygi" zakończy się w czwartek, prace przeciągną się do soboty. Szczeliny zostały zabezpieczone, pęknięcia zeszlifowane i pokryte żywicą, rzeźba ma zostać jeszcze odmalowana. Pracownicy krakowskiej firmy PanKreator, odpowiedzialnej za wykonanie instalacji, na wiosnę mają powrócić do Szczecina i sprawdzić, czy nie pojawiły się kolejne problemy.

- Nie płacimy ani grosza za tę naprawę, PanKreator wykonuje ją w ramach dwuletniej gwarancji, jaką „Fryga" jest objęta - tłumaczy Rafał Roguszka, dyrektor 13 Muz, realizującego projekt cyklu rzeźb miejskich. - Umowa z wykonawcą była tak skonstruowana, że daje nam możliwość wstrzymania drugiej transzy zapłaty za „Frygę". Skorzystałem z tej opcji i zablokowałem przelew.

Plenerową rzeźbę Maurycego Gomulickiego, ustawiono na placu Zamenhofa pod koniec października. Siedmiometrowa i siedmiotonowa konstrukcja, wykonana została z polimerobetonu, materiału mającego zapewniać jej wytrzymałość. Po miesiącu, pęknięcia i uszkodzenia na poszczególnych elementach widać było gołym okiem, a Damian Rożynek, wykonawca „Frygi", wyjaśniał, że kolorowe dyski uszkodzono podczas montażu. Informował także, że konstrukcja ma charakter prototypowy, korale trzeba było złożyć z dwóch części, sklejonych ze sobą na całej wewnętrznej powierzchni.

- Wykonawca wybrany był w przetargu, PanKreator ma renomę najlepszej firmy tego typu w Polsce, nigdy nie odnotowali takiej wpadki. Maurycy Gomulicki, który z krakowianami robił kilka swoich rzeźb, także mówił o nich tylko dobrze. Przy „Frydze", cała odpowiedzialność jest, oczywiście, po ich stronie, ale te problemy biją rykoszetem w 13 Muz. Tymczasem  naprawdę dołożyliśmy wszelkich starań, by przy instalacji Gomulickiego, na każdym etapie pracowali wysokiej klasy fachowcy - mówi dyrektor Roguszka.©℗

(kas)

Fot. R.STACHNIK

Więcej - w poniedziałkowym wydaniu „Kuriera Szczecińskiego"

Komentarze

ja
A mi się podoba..:)
2016-01-31 02:42:47
Kto wreszcie pójdzie siedzieć za to łajno !??
wk.
2015-12-12 21:47:36
SromotnikBezwstydny
"...na każdym etapie pracowali wysokiej klasy fachowcy..." Tacy fachowcy budowali torowisko SSM, exAleję Kwiatową, Zegar Słoneczny, "Przełomy", Al.Niepodległości,autostrady itp...
2015-12-12 09:46:56
Honorat
Waga tej "Wirującej Biedronki" to siedem ton? To może trzeba ją ogrodzić, żeby nikomu nic nie spadło na głowę? A może ją przenieść na Aleję "Skrzynkową" aby ożywiła tamtejszy szaro-rdzawy krajobraz?
2015-12-11 18:21:43

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Lekarze wspierali lekarzy
Krokusowa inauguracja w Różance
Kobiety protestowały na pl. Solidarności
Poprzedni Następny

Nekrologi