poniedziałek, 11 grudnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Dzielnicowy, czyli praca w ukryciu?

Dzielnicowy, czyli praca w ukryciu?

Dzielnicowy, czyli praca w ukryciu?
Data publikacji: 2016-04-07 17:01
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:40
Wywietleń: 288 126909

Resort administracji i spraw wewnętrznych chce, by dzielnicowych było więcej i by byli bardziej widoczni dla mieszkańców. Na razie – jest jak jest… W dużych miastach większość osób, ta która nigdy nie popadła w tarapaty, dzielnicowego nigdy nie widziała.

Regularnie do naszej redakcji dzwonią czytelnicy opowiadający o tym, że policjanta, który powinien co jakiś czas pojawiać się na ulicach danej dzielnicy i rozmawiać z mieszkającymi w niej ludźmi, nie widać. Tylko nieliczni wiedzą jak wygląda ich dzielnicowy, zna jego nazwisko. Żeby się z nim skontaktować, trzeba zwykle poszukać numeru telefonu gdzieś w internecie, bo na mało których tablicach w klatkach schodowych jest on wywieszony.

Tymczasem – jak podała PAP – wiceminister MSWiA Jarosław Zieliński zapowiada zmiany: „Chcemy, by istniała możliwość awansu na tym stanowisku. Ta rola w policji jest bardzo ważna. Dzielnicowi muszą być opiekunami mieszkańców swojego terenu. Ważne, by mieszkańcy znali swojego dzielnicowego, jego telefon i wiedzieli gdzie, go szukać”.

W Szczecinie powinno być – zgodnie z tzw. rejonami – osiemdziesięciu siedmiu dzielnicowych. Według oficjalnej strony Komendy Miejskiej Policji, nieobsadzone pozostają zaledwie trzy stanowiska – podlegające Komisariatowi Niebuszewo.

Wydaje się, że jednym z głównych powodów tego, że nie znamy dzielnicowych jest spora rotacja – funkcję tę obejmują mundurowi na początku swojej kariery, a wraz z awansem odchodzą. Często jest zatem tak, że nim ktoś dobrze pozna okolicę, jej specyfikę, już „wędruje” wyżej.

– Bycie dzielnicowym to główne zadanie policjanta, któremu powierzono to stanowisko. Oczywiście są sytuacje, że jest kierowany do innych służb, jak np. podczas meczów podwyższonego ryzyka – wyjaśnia kom. Przemysław Kimon, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. – Do obowiązków dzielnicowego należy obchód rejonu, nie powinien zatem siedzieć w jednostce, sporządzanie wywiadów środowiskowych np. dla sądów, reagowanie na wykroczenia, rozmowy w kwestiach sporów sąsiedzkich, rozwiązywanie drobnych konfliktów społecznych, spotykanie się z radami osiedla, ustalanie problemów społeczności danej dzielnicy i reagowanie na nie.

W Szczecinie dzielnicowemu przydziela się tereny, gdzie mieszka ok. 5-7 tysięcy osób. ©℗

(kol)

 

Fot. Paulina Sikora

Komentarze

Pole Nazwa jest wymagane
Tak zaufanie do 70 letniego dzielnicowego na kulach bezcenne.
2016-04-16 19:58:15
Praca
Oczywiście, że należy się awans na tym stanowisku i brak zmiany miejsca działania. Przecież miasto jest podzielone na osiedla, ludzie mieszkają właśnie tam i właśnie na osiedlach dochodzi do różnych zdarzeń. Owszem, inaczej wyglądałby awans dzielnicowego ze Śródmieścia Szczecina, gdzie dochodzi do wielu przestępstw, a inaczej dzielnicowego ze spokojnej dzielnicy, ale jednak, warto, aby ludzie nie musieli często na nowo poznawać kolejnych osób na tym stanowisku.
2016-04-08 08:29:57
einstein
DIelnicowy jest jak yeti. Wszyscy wiedza ze istnieje ake nikt go nie widzial.
2016-04-08 07:50:22
Mieszkaniec
Skoro jest problem z dzielnicowymi to pora pomyśleć o tych którzy jeszcze za "młodu"poszli na wcześniejsze emerytury.Mogą tak jak każdy obywatel popracować do 60.Będzie to z korzyścią dla wszystkich.Starsi policjanci to większe zaufanie obywateli.
2016-04-07 20:34:13

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

Teresa Syrek

kondolencje