czwartek, 14 grudnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Dobra. Wojna mrozu z alkoholem

Dobra. Wojna mrozu z alkoholem

Dobra. Wojna mrozu z alkoholem
Data publikacji: 2016-01-05 21:14
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:33
Wywietleń: 1163 87419

- W tak mroźne jak teraz dni patrolujemy wszystkie miejsca w gminie, w których mogą przebywać bezdomni. Nie ma ich wielu, ale z reguły bezdomność łączy się z alkoholem. A jego picie, gdy jest poniżej minus dziesięciu stopni, jest bardzo niebezpieczne, bo może zakończyć się wychłodzeniem organizmu - mówi Andrzej Budzyński, komendant Straży Gminnej w Dobrej Szczecińskiej.

Strażnicy z Dobrej mają już sporo doświadczenia jak postępować z bezdomnymi w trakcie mrozów. Wiedzą, że nadużywają alkoholu, a to oznacza, że unikają jak ognia schronisk dla bezdomnych. Bo w nich osób „pod wpływem” się nie przyjmuje. Osób, które strażnicy mają szczególnie na oku jest kilka. Dwóch panów mieszkało jeszcze do niedawna w... namiocie. Teraz już ich tam nie ma. Jeden zmarł wcześniej, drugi wyjechał w nieznane. Z kolei inni bezdomni, którzy nie chcą przenieść się do schronisk, mieszkają w ogrzewanym popularną „kozą” pomieszczeniu w Mierzynie. Jest w nim ciepło, co nie znaczy, że strażnicy tego miejsca systematycznie nie monitorują.

Podczas patroli w mroźne dni zawsze mają ze sobą termos z gorącą herbatą, którą mogą rozgrzać bezdomnych podopiecznych. Mogą też w razie czego dowieźć ich na ciepły posiłek, zaopatrzyć za pośrednictwem Ośrodka Pomocy Społecznej w Dobrej w ciepłe ubrania, koce, kołdry czy obuwie.

Okazuje się, że największe „ zmartwienie” dobreskich strażników gminnych, czyli nadużywająca alkoholu kobieta, która od lat mieszkała „ pod chmurką”, znajduje się obecnie w szpitalu. Ma w nim fachową opiekę i odpowiednią temperaturę. Niestety, usunięto jej część stopy. Być może  właśnie kłopoty ze stopą uratowały jej życie, bo przez długi czas nie chciała zgodzić się ani na wizytę w schronisku dla bezdomnych, ani na wizytę u lekarza rodzinnego. W namówieniu jej na lekarza uczestniczyły nie tylko pracownice OPS-u, ale także strażnicy gminni, a nawet...wójt gminy, Teresa Dera.

- Ludzi bezdomnych na terenie gminy nie ma wielu. Od czasu do czasu dołączają do nich osoby z zewnątrz, ale nie zostają na naszym terenie na stałe. Największy problem z nimi mamy z reguły w dwóch sytuacjach: gdy zakłócają porządek publiczny i gdy nastają mrozy. Dlatego każdego dnia, w świątek, piątek i niedzielę, patrolujemy miejsca gdzie mogą przebywać - dodaje komendant Budzyński.©℗

(mos)

Fot. arch.: Ryszard PAKIESER 

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje