sobota, 21 października 2017.
Strona główna > Wiadomości > Cicha nominacja

Cicha nominacja

Cicha nominacja
Data publikacji: 2016-01-07 07:15
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:33
Wywietleń: 2485 89610

Jego nazwiska wciąż brak w wykazie kierowniczej kadry Zakładu Usług Komunalnych. Choć formalnie od Nowego Roku jest zastępcą dyrektora ds. eksploatacyjno-technicznych tejże jednostki budżetowej miasta. On - Władysław Sikorski, były tzw. kadrowy szczecińskiego magistratu, czyli sekretarz miasta z początku drugiej kadencji prezydenckiej Mariana Jurczyka.

Wakat na tym stanowisku w ZUK był od miesięcy. Od czasu, gdy z ową niegdysiejszą polityczną synekurą SLD, rozstał się Jarosław Kwiecień. Po nim do tego fotela był przymierzany Bogdan Jaroszewicz, były wiceprezydent Szczecina. Jednak ostatecznie, posadę otrzymał były sekretarz miasta z lat 2002-2003 - Władysław Sikorski: tuż po swoich 58 urodzinach. 
Formalnie był to „nabór na wolne stanowisko kierownicze" (ogłoszony 20 listopada ub.r. z terminem składania dokumentów do 4 grudnia).

- Normalny konkurs. Dwustopniowy. Najpierw dokumenty. Potem rozmowa z kandydatem. Dlatego naturalnie nie wiem, ilu kontrkandydatów pokonałem - mówi W. Sikorski.

Danych na ten temat ZUK nie upublicznia. Nasz informator twierdzi, że o to stanowisko ubiegało się 14 osób. O wyborze zdecydowało „spełnianie przez kandydata wszystkich wymagań określonych w ogłoszeniu o naborze oraz posiadane przez niego doświadczenie zawodowe związane z pracą w administracji publicznej".

Szczególnie pod tym ostatnim względem raczej trudno byłoby komukolwiek z W. Sikorskim konkurować. Ze szczecińskim magistratem - jak wspomina - był związany od 1994 r. Z przerwą na czas pracy w spółkach miejskich (2004-08), czyli gdy np. był członkiem zarządu i wiceprezesem TBS Prawobrzeże.

W UM zaczynał od stanowiska inspektora. Potem był rzecznikiem mieszkańców, kierownikiem referatu skarg i wniosków (za pierwszej kadencji Mariana Jurczyka oddelegowanym do pomocy prezydentowi - przyp. an), rzecznikiem dyscypliny, głównym specjalistą w d. Wydziale Strategii UM (już za prezydentury Piotra Krzystka: 2008/9).

Więcej czytaj w „Kurierze Szczecińskim" i e-wydaniu

Arleta NALEWAJKO

Fot. Robert STACHNIK

Komentarze

zawód urzędnik
a rodzina tego Pana gdzie pracuje ? założę się, że w jednostkach pokrewnych ... czyli dożywotni zawód urzędnik
2016-01-11 10:01:39
nadzieja
W naszym magistracie to norma koligacje rodzinne w wielu wydziałach szybkie awanse z inspektorów na głównych specjalistów.rozrastająca się niebotycznie administracja patrz wydział oświaty ,i ledwo dychające jednostki budzetowe zmagające się z redukcją etatów. Pogratulować panie prezydencie.
2016-01-07 19:00:26
Ramcajs
Znaczy facet od początku życia zawodowego żyje z pieniędzy szczecińskich podatników??????? Fajnie.......
2016-01-07 14:27:55
@praca
Naiwność z Ciebie wyłazi... Liczy się układ (partyjny!) a nie wiedza i kompetencje.
2016-01-07 12:08:06
@
Kruk, krukowi...... i tak dalej......my, wam towarzyszu , krzywdy nie damy zrobić.
2016-01-07 12:05:51
Praca
Czyli w UM liczy się doświadczenie w administracji publicznej (staż), a nie jakość tego doświadczenia. Gdzie ten pracował do tej pory?
2016-01-07 10:21:42

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Lekarze wspierali lekarzy
Krokusowa inauguracja w Różance
Kobiety protestowały na pl. Solidarności
Poprzedni Następny

Nekrologi