niedziela, 22 października 2017.
Strona główna > Wiadomości > Chciał sprzedać antyczne monety z dna Bałtyku

Chciał sprzedać antyczne monety z dna Bałtyku [FILM]

Chciał sprzedać antyczne monety z dna Bałtyku
Data publikacji: 2016-02-26 20:35
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:37
Wywietleń: 1325 121446

Antyczne monety z Grecji i Bizancjum próbował sprzedać muzeum w Kamieniu Pomorskim amator skarbów. Mężczyzna twierdził, że monety znalazł w Bałtyku jego dziadek. Sprawą zajęła się już policja.

36-letni mieszkaniec powiatu kamieńskiego zajmował się poszukiwaniem skarbów ukrytych w ziemi od 15 lat. Miał w swojej kolekcji więcej cennych przedmiotów. Liczył na to, że dyrektor Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej sowicie mu zapłaci między innymi za płytę z herbem z pałacu Flemmingów. Dyrektor muzeum odmówił jednak kupna przedmiotów i powiadomił o znalezisku Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Sprawą zajęła się także policja. U 36-latka odnaleziono nie tylko monety, ale także tasak datowany na XVII-XVIII wiek oraz pepeszę (pistolet maszynowy) bez kolby. Mężczyzna tłumaczył policjantom, że pistolet znalazł będąc dzieckiem, ale wrzucił go wtedy do stawu. Dopiero niedawno postanowił odnaleźć pepeszę i przekazać ją do muzeum.

– Mężczyzna oświadczył, że historię o znalezieniu zabytków w Bałtyku wymyślił na użytek muzeum, aby stworzyć, jak to określił „legendę zabytku” – podkreśla asp. szt. dr Marek Łuczak, koordynator ds. zabytków Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. – Stwierdził, że niektóre z monet, według jego wiedzy są falsyfikatami, ale nie wspomniał o tym podczas wizyty w muzeum.

Policja przekazała monety do ekspertyzy do Muzeum Narodowego w Szczecinie. Zgodnie z prawem, za próbę zbycia przedmiotu podrobionego jako zabytku, mężczyzna może trafić do więzienia nawet na dwa lata. Za nielegalne posiadanie broni 36-latkowi grozi do 8 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie zarekwirowanych przedmiotów zdecyduje Prokuratura Rejonowa w Kamieniu Pomorskim.

(żan)

Film i fot. arch. Policji

 

Komentarze

Mario
Moze chcial dorobic i okazal sie oszustem wtedy zasluguje na kare! Ale jesli je znalazl to mial prawo je sprzedac do muzeum tak jak to jest w innych krajach zachodnich jesli muzeum lub instytucja nie sa zainteresowane wtedy znalezisko przechodzi na rzecz znalazcy. A w polsce hobbysta ktory poszukuje skarbow jest brany za przestepce a w ramach podziekowania moze w przyplywach dobrej woli dostanie dyplom. Nic dziwnego ze poszukiwacze sprzedaja znaleziska w niemczech!!! Moze czas zmienic prawo za nim stracimy wiecej skarbow bo to co sie dzieje to nie zacheca do bycia uczciwym!
2016-02-28 00:07:10

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Marsz różowej wstążki 2017
Lekarze wspierali lekarzy
Krokusowa inauguracja w Różance
Poprzedni Następny

Nekrologi