czwartek, 21 września 2017.
Strona główna > Wiadomości > Bon opiekuńczy. Mnóstwo telefonów, jeden wniosek

Bon opiekuńczy. Mnóstwo telefonów, jeden wniosek

Bon opiekuńczy. Mnóstwo telefonów, jeden wniosek
Data publikacji: 2015-12-15 18:11
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:31
Wywietleń: 2042 58787

Tylko jedna osoba złożyła komplet dokumentów, ok. pięćdziesięciu zainteresowanych pobrało druki, za to telefony na specjalną infolinię informacyjną urywały się przez cały dzień. W Szczecinie można już składać wnioski o "bon opiekuńczy" - świadczenie pieniężne w wysokości 500 złotych na dopłatę do legalnie zatrudnionej niani lub prywatnego żłobka. 

Wnioski przyjmuje Szczecińskie Centrum Świadczeń przy ul. Kadłubka. Pierwszego dnia na miejscu panował większy ruch, ale tłumów nie było.

- Druki wniosku pobrało kilkadziesiąt osób, dokumenty złożyła tylko jedna - mówi Jolanta Haraburda, kierownik Biura Obsługi Interesantów SCŚ. - Za to mnóstwo osób dzwoni na infolinię. Wiele pytań wynika z tego, że zainteresowani świadczeniem nie doczytali dokładnie uchwały Rady Miasta, która wprowadzenie "bonu opiekuńczego" reguluje. My tu jesteśmy od tego, by krok po kroku wszystko wytłumaczyć. Myślę, że kiedy rodzice już o wszystko dopytają, zacznie się kompletowanie dokumentów i składanie wniosków.

Jak zauważyły panie z Centrum Świadczeń, pierwszego dnia w grupie osób zainteresowanych bonem najwięcej było mężczyzn. Pytano m.in. o to z jakiego roku trzeba przedstawić dochody, czy wszystkie osoby w rodzinie muszą posiadać Szczecińską Kartę Rodzinną, czy pieniądze przysługują też mieszkańcom ościennych gmin, których dzieci korzystają z niepublicznych żłobków w Szczecinie, czy świadczenie zostanie wypłacone na dziecko, które nie ma jeszcze 36. miesięcy a chodzi do przedszkola. 

- Pięćset złotych dopłaty do żłobka to fajny pomysł gminy i pomoc dla rodziców - mówi Marcin Jakubiak, tata dwójki dzieci (jedno ma rok, drugie 3 latka), który odwiedził wczoraj SCŚ, żeby zapytać o procedurę dotyczącą nowego świadczenia. - Ale moim zdaniem lepsza była formuła dotacji dla niepublicznych żłobków, bo przy bonie wypłacanym rodzicom mogą się pojawić oszuści. Ktoś ma oficjalnie niewielkie dochody, a rzeczywiste o wiele większe, i z tej pomocy gminy skorzysta. Moją wątpliwość budzi też obowiązek posiadania Szczecińskiej Karty Rodzinnej. Nie interesują mnie inne zniżki, które z niej wynikają, bo są niewielkie. Procedurę starania się o bon opiekuńczy muszę jednak rozpocząć od jej wyrobienia, choć nie jest mi do niczego innego potrzebna.

O to, jakie dokumenty trzeba złożyć, by otrzymać "bon opiekuńczy" pytał wczoraj także m. in. Piotr Maliszewski, którego 2-letnie dziecko chodzi do prywatnego żłobka w Przecławiu.

- Mieszkamy w Szczecinie, żłobek w Przecławiu wybraliśmy ze względu na to, że oboje z żona tam pracujemy - mówi. - Pobrałem druki, a wniosek o "bon opiekuńczy" złożę, jak tylko znajdę PIT.

Anna Gniazdowska

Fot. Dariusz Gorajski

Na zdjęciu: Pierwszego dnia wniosek o bon opiekuńczy w Szczecińskim Centrum Świadczeń złożyła jedna osoba. Kilkadziesiąt pobrało druki. 

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Elektryczny autobus w zajezdni
Wielkie latawce na niebie
Korki na Sczanieckiej
Poprzedni Następny

Nekrologi