piątek, 18 sierpnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Aleksander von Humboldt II w Szczecinie

Aleksander von Humboldt II w Szczecinie

Aleksander von Humboldt II w Szczecinie
Data publikacji: 2016-06-20 15:30
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:47
Wywietleń: 1127 139996

W poniedziałek (20 czerwca) wieczorem – około godz. 22 – przy bulwarze Chrobrego w Szczecinie spodziewany jest niemiecki żaglowiec „Alexander von Humboldt II”. Ta 65-metrowa jednostka będzie we wtorek otwarta będzie dla zwiedzających. Pozostanie w Szczecinie do środy (22 czerwca), do godz. 9.

„Aleksander von Humboldt II” jest następcą byłego latarniowca o tej samej nazwie. Nawiązując do tradycji poprzednika, ma również zielony kolor kadłuba i żagli, których łączna powierzchnia wynosi 1360 m kw. Jednostka należy do fundacji działającej w ramach niemieckiego oddziału Sail Training International.

Żaglowiec ma 65 m długości, 10 m szerokości, a zanurzenie – 5,1 m.

We wtorek można go zwiedzać w godz. 9-11 oraz 17-21.

Dodajmy, że w poniedziałek wieczorem żaglowiec „Aleksander von Humboldt II” zostanie powitany przez reprezentację Centrum Żeglarskiego na stacji pilotów poprzez odegranie hymnu bandery. Godzina wpłynięcia do Szczecina może ulec zmianie. (ek)

 

 

Komentarze

Koleżanko,
Wydaje mi się, że była wczoraj dodatkowa notka, że załoga zdecydowała się wbrew wcześniejszym zapowiedziom skrócić pobyt w Szczecinie.
2016-06-22 13:21:38
Informacja o żalowcu
Wybrałam się dzisiaj(środa 22.06)o godz.8.00 na Wały Chrobrego,żeby zobaczyć odpływający żaglowiec Aleksander von Humboldt i niestety po zaglowcu nie było już śladu,a miał być do godz.9.00.Chciałam zapytać dlaczego wprowadzacie czytelników w błąd,czy tak trudno podać wiarygodną informację ? Pozdrawiam !
2016-06-22 12:12:08
@mariner
W sumie to racja, tylko mi się nie chce wbijać w ten tłum, pchać się na pokład i szukać kogoś kompetentnego ze stałej załogi (a oni na spędach raczej się ukrywają). Co do wspomagania - ja nic do tego nie mam, zwłaszcza w komercyjnych zastosowaniach. Po prostu mam takie wrażenie, że inaczej jest, gdy masz okazję zmierzyć się z żywiołem, solidnie zmoknąć, nałapać odcisków od lin, bazgrać po mapie ołówkiem, gapić się w kompas etc. a inaczej dać się zaprosić na jakąś Bavarię, Becka czy Chopina i uprawiać turystykę. W pierwszym wypadku powinieneś sobie poradzić z blackoutem i dać sobie radę nawet w trudnych warunkach a w drugim - pozostaje tylko się modlić, że uda się wezwać pomoc.
2016-06-21 12:41:55
mariner
o moze warto samemu sprawdzic czy to prawda ? :) Nawiasem mowiac w epoce ostanich towarowych zaglowcow prace zalog wspomagaly windy parowe. Mozna sobie poogladac na istniejacych jednoskach muzealnych.
2016-06-21 08:28:00
a żeglarze...
... mówią o nim Alexander von Beck. Jednym z głównych sponsorów jest niemiecki browar. Te kolory bardzo pasują. Nie wiem, ile w tym jest prawdy, ale mówi się też, że na tej jednostce bardzo wiele czynności przy żaglach i linach jest wspomaganych elektrycznie/hydraulicznie i w efekcie z tradycją "żeglarstwo szkołą życia" ma niewiele wspólnego. Ale mimo to robi wrażenie.
2016-06-20 16:05:38

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Mistrzostwa Europy w siatkówce coraz bliżej
Splash of Colors
Pożegnaliśmy żaglowce
Poprzedni Następny

Nekrologi