wtorek, 12 grudnia 2017.
Strona główna > Świat > Znaleziono zwłoki marynarza

Znaleziono zwłoki marynarza

Znaleziono zwłoki marynarza
Data publikacji: 2015-10-05 19:11
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-10 13:55
Wywietleń: 264 26266

Znaleziono zwłoki jednego marynarza z poszukiwanego kontenerowca "El Faro" - poinformowała w poniedziałek amerykańska Straż Przybrzeżna, dodając, że statek zatonął. Tego dnia trwała akcja ratunkowa w poszukiwaniu rozbitków. Ma być kontynuowana także w nocy.

"El Faro" transportował 391 kontenerów oraz 294 samochodów i naczep. W 33-osobowej załodze statku pod banderą amerykańską, który płynął z Jacksonville na Florydzie do San Juan na Portoryko i został uszkodzony w wyniku uderzenia huraganu Joaquin, było pięciu Polaków. Jak zapewnił rzecznik polskiego MSZ Marcin Wojciechowski "sprawa jest na bieżąco monitorowana".

- Wciąż liczymy na pozytywny afekt akcji poszukiwawczo-ratunkowej - zaznaczył wczoraj.

"El Faro" zaginął w czwartek. Z relacji załogi jeszcze przed utratą łączności wiadomo, że statek miał nieczynne silniki, 15-stopniowy przechył, był uszkodzony i nabierał wody. Uważa się, iż statek utonął tam, gdzie się znajdował w czwartek. Ekipy ratunkowe zlokalizowały z powietrza pewną liczbę pływających po morzu kamizelek ratunkowych i szczątków - prawdopodobnie pochodzących z "El Faro". W jedną z kamizelek zapięte były zwłoki. Załoga ze śmigłowca stwierdziła, że marynarz nie żyje i odleciała, kontynuując poszukiwania rozbitków, co jest - jak zaznaczono - priorytetem operacji. Kamizelki pozwalają na przeżycie w ciepłym morzu 4-5 dni, ale tym razem warunki były trudne: fale wzburzone przez huragan dochodziły do 15 metrów, a siła wiatru sięgała 240 km/godz. Odnaleziono też jedną z dwóch szalup ratunkowych "El Faro" - była uszkodzona i nie było na niej śladów życia.

Rodziny marynarzy zostały poinformowane, że statek zatonął. (pap)

 

Fot. TOTE Maritime

Komentarze

Pogoda dla bogaczy
Nie raz wychodziło się w morze w czasie sztormu. Po wyjściu z główek statek nie płynął do przodu tylko sztormował . Armatorzy za nic mają życie ludzkie ,dla nich liczy się zysk . Statek zarabia gdy pływa a nie stoi w porcie...
2017-08-10 13:30:56
Myslac nie na "krotko"... tylko na "dluzsza mete"...,
Jednego czego nie moge zrozumiec to to, dlaczego w czasie nadchodzacych duzych sztormow, nie mozna bylo niekiedy doplynac szybciej blizej brzegow... czy wejsc za wczasu do najblizszych Portow ? Pieniadz i zyski...to nie jest wszystko i to nie jest w zyciu najwazniejsze ! !
2015-10-06 00:36:05

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje