poniedziałek, 22 stycznia 2018.
Strona główna > Świat > Zmarł były kanclerz Helmut Kohl

Zmarł były kanclerz Helmut Kohl

Zmarł były kanclerz Helmut Kohl
Data publikacji: 2017-06-16 17:56
Ostatnia aktualizacja: 2017-06-18 14:52
Wywietleń: 315 269225

Były kanclerz federalny Niemiec i przewodniczący Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej Helmut Kohl zmarł w piątek rano w swym domu w Ludwigshafen w Nadrenii-Palatynacie w wieku 87 lat - poinformował niemiecki dziennik "Bild". Kohl sprawował urząd kanclerza od 1982 do 1998 roku. 16-letni okres jego rządów obejmuje kluczowe wydarzenia związane z kresem zimnej wojny i zjednoczeniem obu państw niemieckich.

Helmut Kohl przejdzie do historii jako architekt zjednoczonej Europy i twórca jedności Niemiec. Perfekcyjnie wykorzystał osłabienie ZSRR na przełomie lat 80. i 90. do przezwyciężenia podziału Europy i Niemiec; doprowadził też do przełomu w relacjach z Polską.

Zmarły kanclerz był postacią kontrowersyjną. Jego zwolennicy nazywali go "drugim Bismarckiem", podkreślając zasługi dla zjednoczenia Niemiec i integracji europejskiej po upadku żelaznej kurtyny. Przeciwnicy zaś krytykują panującą za jego rządów stagnację w polityce wewnętrznej i skandal z nielegalnymi funduszami partyjnymi, który bardzo zaszkodził jego partii - CDU.

Ani zwolennicy Kohla, ani jego krytycy nie kwestionują faktu, że chrześcijański demokrata był żarliwym Europejczykiem, marzącym o Stanach Zjednoczonych Europy, a gdy plany te okazały się nierealne, forsującym - mimo ekonomicznych zastrzeżeń - ideę wspólnej waluty euro jako spoiwa europejskiej integracji. 

Przyszły kanclerz urodził się 3 kwietnia 1930 roku w Ludwigshafen, w kraju związkowym Nadrenia-Palatynat. Jak większość rówieśników należał do Hitlerjugend. Nie ukrywał, że jako chłopiec uległ nazistowskiej indoktrynacji, a prawdę o hitlerowskich zbrodniach poznał dopiero po wojnie podczas procesów norymberskich. Nadreński katolik całe swoje powojenne życie podporządkował polityce. Jako 17-latek wstąpił do Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU). W 1959 roku zdobył mandat do lokalnego parlamentu w Nadrenii-Palatynacie. 10 lat później, w wieku 39 lat, został premierem tego kraju związkowego. W 1973 roku stanął na czele CDU, a w 1982 zdobył - jak się później miało okazać aż na 16 lat - fotel kanclerza RFN.

Nawet przychylni Kohlowi obserwatorzy krytycznie oceniają jego pierwsze lata na tym stanowisku. Był przeciętnym, niewyróżniającym się szefem rządu. Proklamowana przez Kohla po dojściu do władzy "moralno-duchowa odnowa" okazała się jedynie pustym sloganem. 

Pod koniec lat 80. w CDU doszło do powstania wewnątrzpartyjnej opozycji, stawiającej sobie za cel odsunięcie Kohla od władzy. Kanclerz rozprawił się z oponentami, ale jego autorytet mocno ucierpiał.

Nowa sytuacja w Europie pod koniec lat 80. okazała się być przełomowa dla kariery Kohla. Pomimo zastrzeżeń ze strony Londynu i Paryża, a przy pomocy USA i Rosji w 1990 roku Kohl doprowadził do zjednoczenia Niemiec i odzyskania przez nie pełnej suwerenności. Wraz z prezydentem Francji Francois Mitterrandem przeforsował - wbrew ostrzeżeniom wielu ekonomistów - projekt wspólnej waluty euro, uważając, że uczyni ona integrację europejską nieodwracalną.

Kohl otworzył nowy rozdział w stosunkach polsko-niemieckich. Symbolem pojednania stał się braterski uścisk Kohla i ówczesnego premiera Tadeusza Mazowieckiego podczas mszy w Krzyżowej 12 listopada 1989 roku. 

W 1998 roku CDU przegrała wybory do Bundestagu i Kohl, po 16 latach kierowania rządem, musiał oddać władzę swoim adwersarzom - SPD i Zielonym. Cieniem na wizerunku "kanclerza jedności Niemiec" kładzie się ujawniony system nielegalnych kas, z których finansowano działalność partii. Kohl został pozbawiony funkcji honorowego przewodniczącego CDU, a decydującą rolę w zdystansowaniu się partii od jej byłego szefa odegrała Angela Merkel, dawna protegowana kanclerza. Kohl nigdy nie wybaczył jej braku lojalności. Rozgoryczony polityk, zarzucając dawnym partyjnym towarzyszom nielojalność i niewdzięczność, wycofał się z życia politycznego. 

Ze względu na zły stan zdrowia Kohl unikał publicznych wystąpień, do końca pozostał jednak uważnym obserwatorem wydarzeń politycznych. 

(pap)

Fot. domena publiczna

Komentarze

Nierozsądny
- do poniższego;- wymień jeszcze;Fidela, Mao i Kaczyńskiego Jarosława... Ja się nie "okresliles" ("ogonki" koza zjadła?), przeciwstawiłem jednego "przyjaznego" Niemca innemu "Lewicowemu Sosjaliści" także Niemcowi....Książkę o "GRZEZLI" możesz pisać na innym forum. Ukłony (z "ogonkami").
2017-06-18 13:27:31
Do Nierozsadnego
Dobrze sie "okresliles"... Brandt dlatego bo byl Lewicowym Socjalista ! A gdyby nie Prezydent USA D. Reagan, M. Teatcher jako Angielska Zelazna Dama, H. Kohl i Jan Pawel II - to dalej bysmy GRZEZLI w Komunizmie ! CZESC ICH PAMIECI !!!!
2017-06-17 21:36:54
Nierozsądny
- nie pisz głupot iż "przyjazny Polsce", robił to co każdy Niemiec według zasady;- nigdy nie tracić. Brandt owszem, ale nie Khol.
2017-06-17 20:08:44
Rozsądny
Smutne, bo jak mało kto był przyjazny Polsce
2017-06-16 21:32:55

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
0
na godz. 12:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Bicie rekordu w spinningu rowerowym
Światełko do nieba 2018
Wielkie granie na Łasztowni
Poprzedni Następny

kondolencje

Elżbiety Zych
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy