niedziela, 17 grudnia 2017.
Strona główna > Świat > Strzelanina w Kolonii

Strzelanina w Kolonii

Strzelanina w Kolonii
Data publikacji: 2016-08-15 17:50
Ostatnia aktualizacja: 2017-06-08 12:49
Wywietleń: 1625 148710

 

34-letni mężczyzna został poważnie ranny podczas zajścia z udziałem kilku osób, do którego doszło w poniedziałek nad ranem w centrum Kolonii. Uczestnicy starcia użyli broni palnej, noży i siekier - podają lokalne media. Trwa policyjny pościg za dwoma sprawcami bójki.

Mieszkańcy okolicznych domów zawiadomili przed godz. 4 policję o kłótni grupy "uderzająco dobrze ubranych" mężczyzn z inną osobą przed barem "Noon" w okolicach Placu Rudolfa. Uczestnicy zajścia użyli siekier - zeznali świadkowie wydarzenia. 

Działający w pojedynkę mężczyzna został zraniony w nogę, wskoczył do zaparkowanego nieopodal samochodu i odjechał. Napastnicy oddali do odjeżdżającego serię strzałów, jednak nie trafili kierowcy. Policjanci odnaleźli wkrótce potem rannego uciekiniera w podziurawionym kulami samochodzie. Z ranami kłutymi oraz obrażeniami głowy odwieziono go do szpitala.

 Świadkowie zaznali, że z miejsca zajścia z piskiem opon odjechało kilka samochodów - pisze "Koelner Stadt-Anzeiger". 

Jak podał lokalny tabloid "Express" policja zatrzymała przed południem dwie osoby podejrzane o udział w zajściu. Dwie dalsze osoby są poszukiwane. Śledztwo przejął wydział zajmujący się morderstwami. 

Według niemieckich mediów policja uważa, że zdarzenie prawdopodobnie nie miało podłoża terrorystycznego. Wiele wskazuje na porachunki mafijne. Ranny pracował podobno jako "bramkarz" w jednym z kolońskich klubów. (PAP)

Fot. PAP/EPA

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską