poniedziałek, 18 grudnia 2017.
Strona główna > Świat > Sędzia: Orzeczenie w sprawie Polańskiego w ciągu 90 dni

Sędzia: Orzeczenie w sprawie Polańskiego w ciągu 90 dni

Sędzia: Orzeczenie w sprawie Polańskiego w ciągu 90 dni
Data publikacji: 2017-03-22 10:24
Ostatnia aktualizacja: 2017-06-08 12:50
Wywietleń: 1138 225792

Roman Polański będzie musiał zaczekać, zanim dowie się, czy jego sprawę o gwałt sprzed 40 lat będzie można zamknąć tak, by w USA nie groziło mu więzienie. Sędzia sądu w Los Angeles zapowiedział, że decyzję podejmie w czasie do 90 dni.

Sędzia Scott Gordon wysłuchał w poniedziałek (20 marca) argumentów prokuratury i prawników Polańskiego. Prawnik Harland Braun wnioskował o orzeczenie, że Polański odbył już karę w 1977 r., kiedy spędził w areszcie 42 dni przed ogłoszeniem wyroku w sprawie zgwałcenia 13-latki. Oświadczył, że jeśli Polański otrzyma takie zapewnienie, niezwłocznie przyleci z Paryża do USA na ogłoszenie wyroku.

Prokuratura twierdzi natomiast, że Polański chce specjalnego traktowania i że nie powinno być żadnej dyskusji nad jego karą, jeśli powróci do Stanów Zjednoczonych.

– Ta sprawa ma już 40 lat, ponieważ oskarżony uciekł. Nie tylko uciekł, ale zwalczał wszelkie starania o sprowadzenie go z powrotem. Po prostu nie wierzymy, że w najlepszym interesie leży zapewnienie bogatemu celebrycie odmiennego traktowania niż każdemu innemu uciekinierowi – powiedziała prokurator Michele Hanisee.

W 1977 r. Polański został uznany przez sąd w Los Angeles za winnego uprawiania seksu z nieletnią Samanthą Gailey (obecnie Geimer). Na mocy zawartej wtedy ugody Polański przyznał się do zarzucanych mu czynów. W ramach ugody reżyser spędził 42 dni w zakładzie karnym, ale przed ogłoszeniem wyroku opuścił USA. Obawiał się, że sędzia nie dotrzyma warunków ugody. Od tamtej pory jest ścigany przez amerykański wymiar sprawiedliwości. Obecnie mieszka we Francji. Z kolei sama Geimer zwracała się w przeszłości o umorzenie sprawy, tłumacząc, że oszczędzi to cierpień zarówno jej samej, jak i jej rodzinie.

Braun podkreślił, że Polańskiemu zależy na swobodzie podróżowania i na możliwości odwiedzenia w Stanach Zjednoczonych grobu swej żony Sharon Tate, zamordowanej w 1969 r. w Los Angeles.

(pap)

Na zdjęciu: Sędzia Scott M. Gordon

Fot. EPA/FREDERICK M. BROWN

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Ostatni dzień jarmarku
Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Poprzedni Następny

Nekrologi