czwartek, 14 grudnia 2017.
Strona główna > Świat > Pamięć ofiar bomby atomowej zrzuconej na Hiroszimę

Pamięć ofiar bomby atomowej zrzuconej na Hiroszimę

Pamięć ofiar bomby atomowej zrzuconej na Hiroszimę
Data publikacji: 2017-08-06 20:25
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-08 06:52
Wywietleń: 986 287200

Japonia uczciła w niedzielę (6 sierpnia) pamięć ofiar bomby atomowej zrzuconej na Hiroszimę. W uroczystości w 72. rocznicę ataku wziął udział premier Shinzo Abe, władze miasta, przedstawiciele kilkudziesięciu krajów, ludzie, którzy przeżyli eksplozję, oraz bliscy ofiar.

Bomba, nazwana "Little Boy", pierwsza z dwóch użytych jak dotąd w wojnach bomb atomowych, została zrzucona przez amerykańską superfortecę B-29 i eksplodowała o godz. 8.15 czasu lokalnego, 6 sierpnia 1945 roku.

W niedzielnej uroczystości w Hiroszimie wzięło udział około 50 tys. osób i dyplomaci z ok. 80 państw. Uczcili oni pamięć ofiar minutą ciszy dokładnie o godzinie, w której wybuchła bomba.

- To piekło nie należy tylko do przeszłości. Dopóki broń nuklearna istnieje i politycy grożą jej użyciem, dopóty ten horror może w każdym momencie stać się częścią czasów obecnych - przestrzegł burmistrz Hiroszimy Kazumi Matsui, wzywając państwa posiadające broń nuklearną do przystąpienia do traktatu ONZ o jej zakazie, przyjętego w lipcu.

Premier Abe wskazał, że aby osiągnąć cel, jakim jest świat bez broni nuklearnej, konieczna jest współpraca krajów ją posiadających z tymi, które jej nie mają. Tymczasem wszystkie mocarstwa nuklearne odmówiły przystąpienia do traktatu ONZ.

- Nasz sen o świecie wolnym od broni nuklearnej jest wciąż odległy od rzeczywistości - napisał w odczytanym przesłaniu sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres. - Na krajach posiadających broń nuklearną spoczywa specjalna odpowiedzialność podjęcia konkretnych i nieodwracalnych kroków na rzecz rozbrojenia nuklearnego.

Wybuch nad Hiroszimą był równoważny z detonacją 16 tysięcy ton (16 kiloton) trotylu, dodatkowo towarzyszyło mu zabójcze promieniowanie. Według różnych japońskich szacunków sam wybuch i skutki promieniowania spowodowały do końca października 1945 roku zgon od 90 do 166 tysięcy mieszkańców Hiroszimy, przy czym około połowa tych osób zginęła 6 sierpnia.

(pap)

Na zdjęciu: By upamiętnić ofiary Japończycy co roku puszczają na wodę lampiony.

Fot. EPA/KIMIMASA MAYAMA

Komentarze

boby
Rozumiem, ze Japonczycy tak samo pieczolowicie pielegnuja pamiec o Nankinie, Filipinach, Jednostce 731, jencach wojennych. Tam to dopiero dali pokaz swojej wrazliwosci. Gdyby nie Hiroszima i Nagasaki to chybaby wygineli do konca, nie mowiac ilu jeszcze Amerykanow musialoby zginac. Tylko, ze to byloby juz politycznie poprawne.
2017-08-08 05:43:17
bubu
Rozumiem, ze Japonczycy tak samo pieczolowicie pielegnuja pamiec o Nankinie, Filipinach, Jednostce 731, jencach wojennych. Tam to dopiero dali pokaz swojej wrazliwosci. Gdyby nie Hiroszima i Nagasaki to chybaby wygineli do konca, nie mowiac ilu jeszcze Amerykanow musialoby zginac. Tylko, ze to byloby juz politycznie poprawne.
2017-08-08 05:42:19

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje