niedziela, 19 listopada 2017.
Strona główna > Świat > "Bild": Polak postrzelony kilka godzin przed zamachem

"Bild": Polak postrzelony kilka godzin przed zamachem

"Bild": Polak postrzelony kilka godzin przed zamachem
Data publikacji: 2016-12-27 11:08
Ostatnia aktualizacja: 2017-06-08 12:49
Wywietleń: 649 190983

Polski kierowca ciężarówki, wykorzystanej w zamachu terrorystycznym w Berlinie, został postrzelony w głowę kilka godzin przed atakiem. Dotąd zakładano, że Polak jeszcze na krótko przed zamachem walczył w szoferce z zamachowcem - podał "Bild".

37-letni Łukasz Urban został postrzelony w głowę między godz. 16.30 a 17.30 i stracił wiele krwi - poinformował niemiecki dziennik, powołując się na końcowe wyniki obdukcji. Jak dodała gazeta, jest możliwe, że Polak żył jeszcze w chwili przeprowadzenia zamachu.

Urban, pracownik polskiej firmy spedycyjnej, w dniu ataku 19 grudnia zaparkował swoją ciężarówkę w Berlinie, aby poczekać na jej rozładowanie. Według pracodawcy już od godz. 16 nie było z nim kontaktu telefonicznego. Krótko po godz. 20 samochód wjechał na teren jednego z bożonarodzeniowych jarmarków w Berlinie, taranując znajdujących się tam ludzi.

Ciało zastrzelonego polskiego kierowcy znaleziono na miejscu pasażera w kabinie ciężarówki. Podawana dotychczas wersja wydarzeń zakładała, że zamachowiec zastrzelił znajdującego się w szoferce Polaka, który łapiąc za kierownicę, usiłował przeszkodzić mu w zamachu.

W internecie trwa zbieranie podpisów pod petycją do niemieckiego prezydenta Joachima Gaucka o przyznanie Polakowi Krzyża Zasługi Republiki Federalnej Niemiec. Inicjatorka petycji nazywa Łukasza Urbana bohaterem, który przez walkę z zamachowcem prawdopodobnie uratował wielu ludzi i ograniczył liczbę ofiar.

Zdaniem niemieckich śledczych sprawcą zamachu był 24-letni Tunezyjczyk Anis Amri, który ciężarówką na polskich numerach rejestracyjnych wjechał w tłum na świątecznym jarmarku. Łącznie z Łukaszem Urbanem w zamachu zginęło 12 osób, a rannych zostało ok. 50. Kilka dni później, 23 grudnia, Amri został zastrzelony przez policję w Mediolanie.

Do zamachu przyznało się Państwo Islamskie, któremu Amri przysiągł wierność na nagraniu opublikowanym przez propagandową agencję dżihadystów Amak. (pap)

Fot. EPA/MAURIZIO GAMBARINI

Komentarze

55555555
bild to cos jak nasz fakt i super expres, gratuluje zrodła
2016-12-28 15:24:46
obserwator
pogrzeb jest w piatek o 12 w baniach
2016-12-27 19:20:42
medal..
ktoś coś usłyszał, przeczytał i zrozumiał jak chciał. Jasno wynika że kierowca nie żył od kilku godzin zanim nastapił zamach. Logika - zamachowiec miał zabrać ze sobą człowieka, któremu zabrał samochód? żywego? dopiero musiałby być desperatem.. a on spokojnie wszystko miał przemyślane, to co zrobił. Dlatego z tym medalem to ktoś nieźle "wyskoczył"
2016-12-27 18:16:53
Medal
To skoro postrzelony jeszcze walczył, to medal powinien być nadany już w dniu zamachu.
2016-12-27 12:29:56

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny

Nekrologi