niedziela, 17 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Wioślarstwo. Konrad Wasielewski zakończył karierę

Wioślarstwo. Konrad Wasielewski zakończył karierę

Wioślarstwo. Konrad Wasielewski zakończył karierę
Data publikacji: 2016-04-28 11:04
Ostatnia aktualizacja: 2016-04-28 11:04
Wywietleń: 967 131316

Rozmowa z wioślarskim mistrzem olimpijskim Konradem Wasielewskim

KONRAD Wasielewski podczas sobotnich Centralnych Dni Olimpijczyka w Lipianach oficjalnie zakończył sportową karierę. Zawodnik AZS Szczecin spędził na torach wioślarskich 17 sezonów, a od 2005 roku był etatowym reprezentantem Polski.

Przez pięć kolejnych sezonów polska „czwórka” podwójna, w której pływał z Markiem Kolbowiczem, Michałem Jelińskim i Adamem Korolem była najlepsza na świecie. Osada zdobyła cztery razy z rzędu złoto mistrzostw świata, a w międzyczasie stanęła na najwyższym stopniu podium igrzysk olimpijskich w Pekinie.

Ostatni międzynarodowy sukces Konrad Wasielewski osiągnął przed trzema laty, zdobywając w Sewilli srebrny medal mistrzostw Europy.

– Jak duże emocje towarzyszyły panu podczas uroczystości w Lipianach?

– Na pewno trochę się wzruszyłem, ale chyba zawsze jest tak, gdy po wielu latach kończy się taką bogatą sportową karierę. Były emocje, może nie tak duże, jak podczas występu na igrzyskach w Pekinie, ale były. Fajnie mnie pożegnano były ciepłe słowa od Rady Olimpijskiej i zaproszenie do aktywnego udziału w jej działalności.

Co najbardziej zapamięta pan z tych 17 lat spędzonych na torach regatowych?

– Jest na pewno wiele wydarzeń, które po zakończeniu kariery będą jeszcze długo wspominał. Jak chyba każdy mistrz olimpijski najważniejszym momentem będą dla mnie igrzyska, na których zdobyłem złoto. Igrzyska w Pekinie były spełnieniem moich sportowych marzeń i najważniejszym wydarzeniem w karierze.

– Co spowodowała, że w wieku 32 lat zdecydował pan skończyć z wioślarstwem?

– Złożyło się na to wiele czynników. Po pierwsze miałem dwie dokuczliwe kontuzje, które ostatnio przeszkadzały w normalnym przygotowaniu do startów. Trochę do dalszych treningów zniechęciło mnie też podejście do mojej osoby trenerów i działaczy w związku. Postanowiłem skończyć z wyczynowym uprawianiem wioślarstwa, ale nie ze sportem.

Czy swoje doświadczenie będzie pan przekazywał teraz młodym adeptom wioślarstwa w AZS-ie?

– Jeżeli dostanę z klubu taką propozycję to na pewno skorzystam. Póki co, cały czas promuję wioślarstwo wśród młodzieży. Jestem często zapraszany do szkół i mam nadzieję, że podczas tych spotkań zachęcę do uprawiania mojej dyscypliny młodych ludzi. Może w przyszłości będą wśród nich kolejni mistrzowie, albo medaliści olimpijscy.

Jeśli nie praca w klubie, to jak potoczy się pana życie zawodowe?

– Czas pokaże. Mam jakieś plany na przyszłość, ale zobaczymy jak uda się je zrealizować.

– Nie tylko w życiu sportowym, ale i osobistym zapowiadają się u pana duże zmiany…

– Tak rzeczywiście, za kilka dni biorę ślub.

Rozmawiał Wojciech TACZALSKI

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską