piątek, 22 września 2017.
Strona główna > Sport > Tenis. Uwaga na deblistów

Tenis. Uwaga na deblistów

Tenis. Uwaga na deblistów
Data publikacji: 2017-09-11 15:51
Wywietleń: 414 291769

Artem Smirnov (Ukraina), Robin Stanek (Czechy), Guillermo Duran (Argentyna) i Maxime Tabatruong (Francja), to są zawodnicy, którzy pomyślnie przeszli przez kwalifikacje tenisowego turnieju Pekao Szczecin Open i wystąpią w turnieju głównym.

Ten pierwszy to postać znakomicie znana szczecińskiej publiczności. Dwa lata temu też przebijał się z eliminacji do turnieju głównego i szło ma na tyle dobrze, że dotarł aż do finału. Nie spowodowało to nagłego zwrotu w karierze 29-letniego dziś zawodnika, wciąż jest to gracz z dość odległych miejsc w tenisowym rankingu.

Najwyżej był nieco ponad rok temu. Wtedy plasował się na 226 miejscu, wziął nawet udział w eliminacjach Rolanda Garrosa i Wimbledonu. Za każdym razem przegrywał w pierwszej rundzie. To były jedyne jego tenisowe próby w turniejach wielkoszlemowych nie licząc oczywiście turniejów juniorskich.

W tych zaistniał tylko raz. W roku 2006 w juniorskim US Open dotarł do ćwierćfinału, o jeden szczebel wyżej, niż grający podczas tego samego turnieju Marcin Gawron. Dziś obaj tenisiści są w turnieju głównym Pekao Szczecin Open, ale Polak dzięki dzikiej karcie, a Smirnov dzięki udanym kwalifikacjom.

W turnieju głównym zobaczymy rówieśnika Smirnova – Guillermo Durana. Argentyńczyk przynajmniej od dwóch lat świetnie radzi sobie głównie w turniejach deblowych. Również do Szczecina przyjechał raczej z myślą o wygraniu turnieju w grze podwójnej.

Kwalifikacje gry pojedynczej potraktował treningowo i okazało się, że znalazł się w turnieju głównym. W deblu wystartuje w parze z 37-letnim jeszcze bardziej utytułowanym Hiszpanem Davidem Marrero, kóry też startowal w kwalifikacjach gry pojedynczej, ale bez sukcesów.

Duran, to ubiegłoroczny olimpijczyk z Rio de Janeiro, który w ciągu dwóch ostatnich lat wygrał cztery turnieje ATP. Żadnego jednak grając w parze z Marrero, który w swojej bogatej karierze deblisty ma już na koncie aż 13 wygranych turniejów i udział w turnieju Masters. ©℗ (par)

Fot. R. Pakieser

Tenis. Uwaga na deblistów

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Elektryczny autobus w zajezdni
Wielkie latawce na niebie
Korki na Sczanieckiej
Poprzedni Następny

Nekrologi