piątek, 24 listopada 2017.
Strona główna > Sport > Tenis. Obrońca tytułu wyeliminowany

Tenis. Obrońca tytułu wyeliminowany

Tenis. Obrońca tytułu wyeliminowany
Data publikacji: 2017-09-12 15:13
Ostatnia aktualizacja: 2017-09-12 15:13
Wywietleń: 523 291891

Jeżeli już w pierwszej rundzie przegrywa zawodnik rozstawiony z numerem 3, ubiegłoroczny triumfator turnieju, plasujący się w rankingowej drabince o ponad 100 lokat wyżej od swojego pogromcy, to zwykło się mówić w takich sytuacjach o sensacji, albo przynajmniej o niespodziance.

We wtorek pożegnał się z turniejem Alessandro Giannessi, ale w pokonanym polu pozostawił go znający świetnie specyfikę gry w szczecińskim turnieju Artem Smirnov. 29-letni Ukrainiec dwa lata temu dotarł do finału i to wcale nie przez przypadek.

Po drodze eliminował zawodników z numerem 2, 3 i 4. Giannessi z numerem 3 też nie zrobił na Smirnovie żadnego wrażenia. Włoch nawiązał walkę z przeciwnikiem tylko w pierwszym secie, przegranym po tir-braeku. Później dominacja rywala była już przygniatająca, a postawa Giannessiego na korcie nie wskazywała, że wierzy w odmianę sytuacji.

Syn Japonki i Amerykanina

Awans do drugiej rundy wywalczył 24-letni Taro Daniel. Japończyk jest synem Amerykanina i Japonki, urodził się w Stanach Zjednoczonych, wychowywał w Japonii, a od 14 roku życia pobierał tenisowe lekcje w Hiszpanii. W ubiegłym roku dotarł do trzeciej rundy turnieju gry pojedynczej Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro, dał się pokonać dopiero słynnemu Martinowi del Potro, wygrywając z nim pierwszego seta.

Zawodowym tenisistą jest od siedmiu lat, wygrał dotąd pięć challengerów, pokonując w finałach tych turniejów zawodników świetnie znanych ze szczecińskiego Pekao Szczecin Open: Filippo Volandriego, czy Alberto Montanesa. Jego kariera uległa przyspieszeniu w poprzednim roku. Wtedy awansował do pierwszej setki rankingu, a w obecnym roku dwukrotnie dochodził do drugiej rundy turniejów wielkoszlemowych.

Pogromca Janowicza

Po raz pierwszy dokonał tego podczas Rolanda Garrosa. Do turnieju głównego przebijał się przez eliminacje, wygrał w nich trzy mecze, a w pierwszej rundzie turnieju głównego wylosował Jerzego Janowicza i ograł go bez straty seta. W drugiej rundzie przegrał po czterosetowej walce z późniejszym ćwierćfinalistą – też znakomicie znanym ze szczecińskich kortów – Pablo Bustą, ale turniej z całą pewnością uznał za udany.

Równie dobrze wypadł podczas ostatniego wielkoszlemowego turnieju w Nowym Jorku. Tym razem rozpoczął zmagania bez potrzeby brania udziału w kwalifikacjach. W pierwszej rundzie wyeliminował mało znanego Amerykanina Tommy Paula, ale w drugiej czekał na Japończyka rywal najbardziej atrakcyjny ze wszystkich możliwych.

Taro Daniel podjął walkę z rozstawionym z numerem 1 Rafaelem Nadalem, wygrał z Hiszpanem nawet pierwszego seta, ostatecznie przegrał, ale pozostawił po sobie znakomite wrażenie. Może mieć ogromna satysfakcję, bowiem w dalszej cześci turnieju nie znalazł się już zawodnik, który wygrałby w meczu więcej jak jednego seta z 31-letnim Hiszpanem.

Turniej w Szczecinie jest jego pierwszym występem po tamtym wydarzeniu. Zawodnik pokonał w pierwszej rundzie bez większych kłopotów Adriana Andrzejczuka, jeżeli utrzyma dyspozycję z US Open, to na pewno może powalczyć nawet o zwycięstwo w całym turnieju.

Pierwsze kwalifikacje w Wielkim Szlemie

Do drugiej rundy awansował też 28-letni Niemiec Yannick Maden. To zawodnik, który dopiero dwa miesiące temu awansował do czołowej 200 rankingu, do turnieju w Szczecinie dostał się tylko dlatego, bo wcześniej zrezygnowało kilku graczy wyżej notowanych.

Urodzony w Stuttgarcie Niemiec świetnie wykorzystuje swoja szansę, we wtorek wyeliminował kwalifikanta Marka Jalovca, a pokonanie kolejnej przeszkody będzie dla niego sporym osiągnięciem.

Maden dopiero w tym roku po raz pierwszy wziął udział w eliminacjach Wimbledonu i US Open. To efekt awansu do pierwszej 200 rankingu. Zarówno w Londynie, jak i Nowym Jorku przegrywał już w pierwszej rundzie, ale zdążył poznać smak i otoczkę wielkich tenisowych turniejów.

Awans do drugiej rundy uzyskał 23-letni Julien Cagnina. To jest zawodnik zaledwie z końcówki trzeciej setki rankingu. We wtorek stoczył zacięty, trzysetowy pojedynek z kwalifikantem Maxime Tabatruongiem. Awans do drugiej rundy zawodnika, który częściej, niż w challengerach występuje w turniejach rangi Future, to już spore osiagnięcie. ©℗ Wojciech Parada

Tenis. Obrońca tytułu wyeliminowany Tenis. Obrońca tytułu wyeliminowany Tenis. Obrońca tytułu wyeliminowany

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny