niedziela, 18 lutego 2018.
Strona główna > Sport > Tenis. Matkowski wciąż wierzy w awans

Tenis. Matkowski wciąż wierzy w awans

Tenis. Matkowski wciąż wierzy w awans
Data publikacji: 2015-11-19 18:19
Ostatnia aktualizacja: 2015-12-12 14:09
Wywietleń: 901 38725

Szczeciński tenisista Marcin Matkowski wciąż liczy na dotarcie do półfinału turnieju ATP World Tour Finals w Londynie.

- Musimy w piątek wygrać w dwóch setach i czekać na wynik drugiego meczu. Mam nadzieję, że awansujemy. - powiedział 34-letni wychowanek SKT Szczecin.

Rozstawieni z numerem siódmym Matkowski i Serb Nenad Zimonjic przegrali w środę drugi mecz w grupie, ulegając francuskim tenisistom Pierre-Huguesowi Herbertowi i Nicolasowi Mahutowi (6.) 7:5, 3:6, 8-10.

W piątek o godz. 13 czasu polskiego zmierzą się w swoim ostatnim spotkaniu pierwszej fazy z Chorwatem Ivanem Dodigiem i Brazylijczykiem Marcelo Melo (3.). Aby awansować muszą wygrać w dwóch setach i liczyć na to, że Holender Jean-Julien Rojer i Rumun Horia Tecau (2.) nie stracą seta przeciwko duetowi Herbert-Mahut.

34-letni Polak podkreślił, że podczas przegranego w środę pojedynku jemu i Zimonjicowi zabrakło nieco szczęścia.

- Mogliśmy przełamać ich na początku drugiego seta, szybko kończąc ten mecz. Niestety, stało się inaczej, a w super tie-breaku decydują pojedyncze punkty - zaznaczył.

Dla niego to siódmy występ w kończącej sezon imprezie masters, ale po raz pierwszy w parze z Nenadem Zimonjicem, z którym współpracuje od marca. Turniej w Londynie jest jednak ich ostatnim wspólnym występem. Od nowego roku jego nowym partnerem będzie Łukasz Kubot.

Podsumowując wspólne występy z Zimonjicem, Matkowski ocenił, że to był "równy, dobry sezon". Podkreślił jednak, że nie udało się im osiągnąć zakładanych wyników.

- W Wielkich Szlemach nie osiągnęliśmy finału, mieliśmy tylko trzy ćwierćfinały, co nie jest zadowalające. Trzy razy doszliśmy do finału w zwykłych turniejach ATP, ale żadnego nie udało się wygrać. Bez fajerwerków. - ocenił.

Po londyńskim turnieju Matkowskiego czekają dwa tygodnie wakacji. W połowie grudnia w Warszawie spotka się z kolegami z kadry na zgrupowaniu reprezentacji Polski przed marcowymi meczami Pucharu Davisa przeciwko Argentynie.

- Przyjedzie Łukasz Kubot, z którym będę grał w parze od przyszłego roku, więc będziemy mieli okazję razem potrenować. Przygotowania do sezonu olimpijskiego nie będą jednak specjalnie różne od tych przed każdym innym, może z wyjątkiem tego, że najważniejszy turniej odbędzie się w sierpniu. - zaznaczył Matkowski.

Wraz z Kubotem nowy sezon rozpocznie od turnieju w australijskim Brisbane na początku stycznia.

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
0
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jak żyło się w powojennym Szczecinie
Morsy na kąpielisku Głębokie
Dawny Szczecin
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy