poniedziałek, 11 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Tenis. Janowicz odpadł z turnieju

Tenis. Janowicz odpadł z turnieju

Tenis. Janowicz odpadł z turnieju
Data publikacji: 2016-09-15 21:53
Ostatnia aktualizacja: 2016-09-16 09:29
Wywietleń: 765 155125

Jerzy Janowicz niespodziewanie przegrał w swoim drugim meczu tegorocznego turnieju tenisowego Pekao Szczecin Open ze Stefano Napolitano 6:3, 6:7, 4:6 i odpadł z rywalizacji.

To był trzeci występ 26-letniego Polaka w szczecińskim challengerze i zakończył się dla niego najwcześniej, bo już w II rundzie. W poprzednich startach Janowicz docierał do półfinału (2008) i ćwierćfinału (2012).

Mecz rozpoczął się po myśli Polaka. W pierwszym secie zdołał przełamać 21-letniego Włocha tylko raz i to wystarczyło do wygranej w tym secie 6:3. W drugiej partii Janowicz prowadził 3:0 i miał serwis. Wszystko wskazywało na to, że mecz jest rozstrzygnięty.

Wtedy nasz tenisista coraz częściej zaczął zdradzać braki kondycyjne. Nie poruszał się na korcie już tak żwawo, jak w pierwszej partii, sprawiał wrażenie osowiałego i wolniejszego od swojego przeciwnika.

Włoch wygrał cztery kolejne gemy, objął prowadzenie 4:3, a następnie rozstrzygnął tie-braeka na swoją korzyść. Również w trzecim secie zachował więcej świeżości, był bardziej zdeterminowany i zmotywowany.

Napolitano, to obecnie 10 rakieta swojego kraju, zaledwie 233 rakieta na świecie, ale młody wiek zawodnika i dość spore już umiejetności każą przypuszczać, że w krótkim okresie może awansować przynajmniej do pierwszej setki rankingu.

Mecz Polaka ponownie wywołał ogromne zainteresowanie. W czwartkowy wieczór na korcie centralnym zgromadziło się ponad 3,5 tys. fanów. Na pewno żałowali, że polskiemu tenisiście sił starczyło tylko na dwa mecze.

Nasz najlepszy w ostatnich latach tenisista niestety po raz kolejny pokazał też tą negatywną stronę. W momencie, gdy gra wyraźnie mu się nie układała zaczął rzucać rakietą, był arogancki w stosunku do publiczności i tak naprawdę pożegnał się w mało eleganckim i jakże klasycznym dla siebie stylu.

W czwartek poznaliśmy wszystkich ćwierćfinalistów tegorocznego challengera. Prócz Napolitano w czołowej ósemce znalazło się jeszcze aż trzech Włochów: Salvatore Caruso, Alessandro Giannessi i Marco Cecchinato. To sytuacja bez precedensu, by w gronie 8 najlepszych zawodników turnieju aż czterech było z jednego kraju.

Ponadto awans do ćwierćfinałów uzyskało dwóch Francuzów: Constant Lestienne i Jonathan Eysseric, a także Dustin Brown (Niemcy) i Albert Montanes (Hiszpania).

W piątkowych ćwierćfinałach zagrają: Brown (3) – Caruso, Napolitano – Giannessi, Montanes (7) – Lestienne i Cecchinato (8) – Eysseric. (par)

Fot. R. Pakieser 

Komentarze

Szczecinianin od kołyski
Jak można pisać i to już w pierwszym zdaniu, że niespodziewanie odpadł. Przecież to było do przewidzenia. Jeżeli do połowy drugiego seta prowadzi się 3:0 i zaczyna się gwiazdorzenie. Jednym zagraniem meczu się nie wygrywa. Ja wyszedłem z tego "spektaklu" nieudolności i teatrzyku z udziałem zmanierowanego chłopczyka J.J. po drugim secie i dobrze - jak widać - zrobiłem. Zaoszczędziłem nieco czasu na inne atrakcje wieczoru.
2016-09-16 09:29:26
bobo
Jedno zagranie - rewelacja, trzy - beznadzieja; to się musiało tak skończyć,
2016-09-16 08:18:59
Arkady
Jakże się cieszę, że ten PROSTACZEK odpadł z turnieju.
2016-09-16 06:24:45

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

Teresa Syrek

kondolencje