środa, 21 lutego 2018.
Strona główna > Sport > Tenis. Dzikie karty nie zostały zmarnowane

Tenis. Dzikie karty nie zostały zmarnowane

Tenis. Dzikie karty nie zostały zmarnowane
Data publikacji: 2015-09-15 19:57
Ostatnia aktualizacja: 2015-12-12 14:09
Wywietleń: 608 20733

Tenisowi kibice w Szczecinie mają swojego nowego bohatera. To na kortach przy al. Wojska Polskiego rozkwitały talenty naszych najlepszych deblistów: Marcina Matkowskiego i Mariusza Fyrstenberga, to tu dojrzewali i dzięki przyznanej dzikiej karcie pierwsze punkty w rankingu zbierali: Łukasz Kubot, Michał Przysiężny, czy Jerzy Janowicz.

Wszystko wskazuje na to, że tą samą drogą chce podążać Hubert Hurkacz. 18 - letni wrocławianin kontynuuje świetną passę. W minioną sobotę wygrał swój pierwszy w życiu turniej - co prawda z pulą nagród 10 tys. dol., ale jednak. Sukces tym bardziej godny uznania, bo do turnieju głównego przebijał się z eliminacji.

- Przed meczem nie myślę, jaki ranking ma mój rywal - powiedział Hurkacz po wyeliminowaniu swojego pierwszego rywala w szczecińskim challengerze. - Gdybym miał się tym przejmować, to przegrywałbym zawsze.

Zawodnik nie był nawet brany pod uwagę przy przydzielaniu dzikich kart. Te zarezerwowane były między innymi dla Majchrzaka i Paire. Majchrzak ostatecznie dostał się do turnieju bez potrzeby dzikiej karty, a Francuz po bardzo udanym turnieju US Open zrezygnował z przyjazdu do Szczecina.

- Całe tenisowe środowisko w Polsce wie, jakim turniejem jest Pekao Szczecin Open - powiedział Hurkacz. - Ja też wiem, jaka to jest szansa dla młodego zawodnika, więc mocno ucieszyłem się z możliwości gry w turnieju głównym. ©℗ (p)

Cały artykuł czytaj w środowym wydaniu Kuriera Szczecińskiego, lub w e - wydaniu.

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
-1
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jak żyło się w powojennym Szczecinie
Morsy na kąpielisku Głębokie
Dawny Szczecin
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy