poniedziałek, 18 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Tenis. Bez turniejowej jedynki

Tenis. Bez turniejowej jedynki

Tenis. Bez turniejowej jedynki
Data publikacji: 2016-09-13 20:01
Ostatnia aktualizacja: 2016-09-13 21:46
Wywietleń: 661 154918

Organizatorzy tegorocznego Pekao Szczecin Open postanowili wzmocnić sportową siłę turnieju przyznając dwie dzikie karty hiszpańskim tenisistom plasującym się w pierwszej 50 rankingu.

Nicolas Almagro zrezygnował ze startu niemal w ostatniej chwili, choć uczestniczył w turnieju poprzedzający szczeciński, natomiast Marcel Granollers nie dotrwał do końca swojego pojedynku z Francuzem Jonathanem Eysserikiem. W drugiej rundzie zabraknie zatem tenisistów z najwyższym rankingiem co nie znaczy, że emocje się skończyły.

Granollers przegrał z 26-letnim tenisistą, który 9 lat temu uchodził za wielki talent. W wieku 17 lat awansował do juniorskiego finału Australian Open, ale trudno znaleźć w drabince tamtego turnieju znaczących dziś graczy, co świadczy o tym, że juniorskie turnieje, nawet wielkoszlemowe nie zawsze kreują przyszły gwiazdy.

Francuz rok wcześniej był w ćwierćfinale US Open, ale w gronie seniorów przebić się już nie zdołał. Tylko raz grał w turnieju głównym wielkoszlemowego turnieju. W roku 2008 będąc jeszcze juniorem otrzymał od organizatorów dziką kartę, ale trafił bardzo źle, bo na samego Andy Murraya.

Młody Francuz prowadził z rozstawionym z nr. 10 Szkotem i już nigdy później nie był tak bliski aż tak spektakularnej wygranej. Dwa ostatnie sety Eysserik przegrał, a Murray oddał w nich 18-latkowi zaledwie dwa gemy.

Granollers nie był jedynym rozstawionym graczem, który we wtorek pożegnał się z turniejem. Swój mecz przegrał też Teimuraz Gabaszwili. 31-letni Rosjanin gruzińskiego pochodzenia urodził się w Tbilisi, a mieszka w Moskwie. Jego trenerem jest dobrze znany szczecińskiej publiczności Guillerem Canas, który też grywał w szczecińskim challengerze.

Gabaszwili w swojej karierze miewał kilka bardzo dobrych momentów. Między innymi dwukrotnie dochodził do IV rundy wielkoszlemowego French Open. Było to w latach 2010 i 2015. Wygrywał wtedy z takimi graczami, jak: Andy Rodick, czy Feliciano Lopez.

We wtorek dał się jednak pokonać Zdenkowi Kolarowi. Niespełna 20-letni Czech jest wielką nadzieją tenisa naszych południowych sąsiadów, a swój talent potwierdził w swoim pierwszym meczu. W ubiegłym roku plasował się jeszcze na 653 miejscu rankingu, obecnie jest 262.

Kolar nie jest jednak najmłodszym tenisistą, który przebrnął przez pierwszą rundę. Udało się to też niespełna 18-letniemu Carstenowi Ruudowi. Norweg do turnieju dostał się niemal w ostatniej chwili. Wykorzystał fakt, że z udziału zrezygnował Nicolas Almagro i przyjął dziką kartę, która zwolniła się po Hiszpanie.

W przeszłości byli już w turnieju nastolatkowie z dalekimi rankingami, którzy świetnie potrafili wykorzystać szansę od organizatorów. W podobnej sytuacji byli Juan Carlos Ferrero, czy Andreas Vinciguerra. Ten pierwszy w dwóch startach szczecińskiego challengera wygrał tylko jeden mecz, ale Vinciguerra wygrał już cały turniej. ©℗ (par)

Fot. R. Pakieser

 

Komentarze

obserwator
taki prowincjonalny turniejek który niewielu ludzi interesuje
2016-09-13 20:25:57

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Ostatni dzień jarmarku
Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Poprzedni Następny

Nekrologi