środa, 23 sierpnia 2017.
Strona główna > Sport > Tenis. 10 lat z Magnolia Cup

Tenis. 10 lat z Magnolia Cup

Tenis. 10 lat z Magnolia Cup
Data publikacji: 2016-02-09 21:19
Ostatnia aktualizacja: 2016-05-28 22:39
Wywietleń: 864 117507

MIĘDZYNARODOWY tenisowa turnieju juniorski z cyklu ITF Magnolia Cup miał w tym roku już swoją dziesiątą edycję. Bohaterką imprezy okazała się niespełna 15-letnia Maja Chwalińska z Bielska-Białej.

Mierząca 160 cm filigranowa zawodniczka starszym rywalkom oddała w turnieju zaledwie 10 gemów, z czego połowę straciła w finale z Weroniką Falkowską 6:3, 6:2.

Chwalińska od początku sezonu z powodzeniem występuje w turniejach juniorskich ITF, ale triumf w Szczecinie był jej pierwszym w karierze.

Grały tu: Kania i Linette

Czy tenisistka z Bielska może pójść w ślady Pauli Kani i Magdaleny Linette, które przed laty występowały w Magnolia Cup, a w weekend broniły barw seniorskiej reprezentacji Polski w przegranym 0:4 meczu Fed Cup z USA?

- Maja Chwalińska swoją grą i budową ciała przypomina szczeciniankę Magdę Kiszczyńską, która w wieku juniorskim też odnosiła spore sukcesy. Chwalińska wygrała ten turniej sprytem i inteligencją na korcie. W wieku juniorskim to może przynosić sukcesy, ale w kobiecym tenisie może trafić na ścianę w konfrontacji z silniejszymi fizycznie zawodniczkami. Moim zdaniem dużo większe nadzieję na przyszłość rokują dwie inne uczestniczki Mangolia Cup - 14-letnia Martyna Kubka i Wiktoria Rutkowska przypominająca wyglądem i zachowaniem na korcie Marię Szarapową - komentuje dyrektor turnieju Janusz Korzeniewicz.

Łotysze bezkonkurencyjni

Rywalizację wśród chłopców zdominowali w tym roku Łotysze. W singlu Rudolf Mendis pokonał Niemca Niklasa Schella 6:2, 6:2, a w deblu Mendis triumfował ze swoim rodakiem Gustavsem Lukstinsem.

Z dwunastki Polaków, którzy przystąpili do rywalizacji w turnieju głównym, do drugiej rundy przeszedł tylko jeden - Marcin Skowroński. Od trzeciej rundy grano już bez polskich tenisistów i raczej trudno oczekiwać, aby w Magnolia Cup 2016 przepadł niezauważony ktoś na miarę Jerzego Janowicza, który w przeszłości grał w szczecińskim turnieju kilka razy.

- Ten turniej pokazał, że męski tenis nie ma obecnie w kraju zaplecza - uważa Janusz Korzeniewicz.

Jeden z czterech w Polsce

Rozgrywany od 10 lat juniorski turniej Magnolia Cup jest jednym z czterech w kalendarzu ITF organizowanym w Polsce, ale jedynym w sezonie zimowym. Pomysłodawcą i organizatorem od lat niezmiennie jest Janusz Korzeniewicz. Pierwsze turnieje organizował z myślą o swoim synu Aleksandrze, który był dobrze zapowiadającym się tenisistą.

- Syn już dawno skończył starty, ale mnie nadal ciągnie do tenisa. Ten turniej jest jak magnez i myślę, że do końca życia będą go organizował. Otrzymałem nawet z ITF propozycję podniesienia rangi turnieju do „dwójki", wówczas grali by już w Szczecińskim Centrum Tenisowym juniorzy z czołowej „setki" rankingu, ale z braku wsparcia finansowego z zewnątrz nie ma na to na razie szans - mówi Janusz Korzeniewicz. ©℗ (woj)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Mistrzostwa Europy w siatkówce coraz bliżej
Splash of Colors
Pożegnaliśmy żaglowce
Poprzedni Następny

Nekrologi

Zofia Biedka