wtorek, 16 stycznia 2018.
Strona główna > Sport > Siatkówka. Smarzek o szansach reprezentacji

Siatkówka. Smarzek o szansach reprezentacji

Siatkówka. Smarzek o szansach reprezentacji
Data publikacji: 2017-05-26 17:09
Wywietleń: 1127 260135

- Nie ma żadnych kalkulacji. Gramy tylko o awans - przyznała atakująca kadry siatkarek, zawodniczka Chemika Police  Malwina Smarzek przed dwoma ostatnimi meczami w rozgrywanym w Warszawie turnieju kwalifikacyjnym do mistrzostw świata. Biało-czerwone zmierzą się w nich z Czeszkami i Serbkami.

Zwycięstwo nad Czeszkami w sobotę zapewniłoby Polkom nie tylko drugie miejsce w tabeli, gwarantujące występ w turnieju barażowym, ale również otworzyło możliwość bezpośredniego awansu do MŚ. Jego losy rozstrzygnęłyby się wtedy w spotkaniu z Serbkami, wicemistrzyniami olimpijskimi z Rio de Janeiro, które w Warszawie nie grają w optymalnym składzie.

- Fajnie, że spotykamy się z nimi na końcu turnieju. Presja będzie nieco mniejsza, a my z meczu na mecz gramy coraz pewniej. Na pewno jednak, żeby je pokonać, musimy dać z siebie 120 procent - powiedziała Smarzek.

Biało-czerwone ostatni raz wystąpiły w światowym czempionacie w 2010 roku. Z tamtego składu w zespole grają tylko Joanna Wołosz (rozgrywająca Chemika Police) i Berenika Tomsia. Zarówno one, jak i ich nieco młodsze koleżanki bardzo chciałby znów rywalizować z najlepszymi.

- Dla mnie wszystkie spotkania w turnieju są naprawdę bardzo, bardzo ważne i przeżywam je tak, że czasem nie mogę spać. Po meczu ze Słowacją zasnęłam chyba dopiero po 2 w nocy. Dlatego te kilka chwil wolnego w dniu przerwy w zawodach przeznaczę na sen i regenerację. Nie ma mowy o żadnych rozrywkach, co najwyżej mała kawa z koleżanką i to co najwyżej w hotelu - wspomniała 20-letnia Smarzek.

Ostrożniejszy w zapowiedziach jest trener biało-czerwonych Jacek Nawrocki. Choć jego podopieczne wygrały wszystkie trzy dotychczasowe mecze w turnieju, to zdaje on sobie sprawę, że dopiero dwa ostatnie dni zawodów będą prawdziwym sprawdzianem formy.

- Nie określamy żadnych celów wynikowych. Zespół jest ciągle w rozwoju i w każdym meczu walczymy o poprawę naszej gry. Nie zaprzeczam jednak, że podzielam ambicję dziewczyn - powiedział Nawrocki na piątkowej konferencji prasowej.

Tłumaczył również dlaczego w kolejnych spotkaniach dokonywał wielu zmian.

- Drużyna jest w budowie i trudno jest zamknąć wyjściowy skład, choć mam już w głowię "szóstkę" na kolejne mecze. Czasem zmieniamy pewne pozycje, co związane jest ze stylem gry rywala oraz dyspozycją poszczególnych zawodniczek. W naszej grze wyróżnić trzeba blok i zagrywkę. Te elementy ćwiczyliśmy najwięcej i to widać - dodał selekcjoner.

Skupione na grze Polki nie będą zatem miały szans na to, aby w wolny od meczów piątek spotkać się na mieście ze swoimi dotychczasowymi rywalkami. Słowaczki bowiem wspólnie z trenerem wybierają się na Stare Miasto, Islandki liczą, że uda im się zrobić zakupy, a Cypryjki planują spacer po Łazienkach Królewskich i wzdłuż nadwiślańskich bulwarów wśród niespotykanie dla nich soczystej, żywej zieleni.

Po trzech dniach rywalizacji Polki razem z Serbkami mają na koncie komplet zwycięstw i punktów. W tabeli prowadzą jednak zawodniczki z Bałkanów, które nie straciły jeszcze seta. Trzecie miejsce zajmują Czeszki, a czwarte są Słowaczki. Tabele zamykają Islandia i Cypr, które przegrały wszystkie mecze. (par)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
1
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Światełko do nieba 2018
Wielkie granie na Łasztowni
Bicie rekordu w spinningu rowerowym
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy