wtorek, 24 kwietnia 2018.
Strona główna > Sport > Siatkówka. Presja, jak w każdym zawodzie (ROZMOWA)

Siatkówka. Presja, jak w każdym zawodzie (ROZMOWA)

Siatkówka. Presja, jak w każdym zawodzie (ROZMOWA)
Data publikacji: 2016-03-01 08:41
Ostatnia aktualizacja: 2016-03-01 08:41
Wywietleń: 108 121838

Rozmowa z Jakubem Głuszakiem nowym trenerem siatkarek Chemika Police

JAKUB Głuszak w piątek został oficjalnie pierwszym trenerem siatkarek Chemika Police. Dotychczasowy asystent Giuseppe Cuccariniego, zastąpił na stanowisku włoskiego szkoleniowca zwolnionego z uwagi na słabe wyniki w Lidze Mistrzyń.

Głuszaka, który zadebiutował w Orlen Lidze w sobotnim wygranym meczu z KSZO Ostrowiec, czekają w końcówce sezonu 2015/2016 jeszcze dwa mecze rundy zasadniczym, walka o odzyskanie Pucharu Polski i obronę tytułu mistrza kraju.

- Czy było dla pana zaskoczeniem, że trzy dni po porażce w Stambule z Fenerbahce klub rozstał się z Giuseppe Cuccarinim i panu powierzył zadanie prowadzenie drużyny?

 To jest decyzja zarządu klubu i ja tylko mogłem się do tej decyzji dostosować. Zostało mi powierzone zadanie poprowadzić drużynę do końca sezonu i podjąłem się tego zadania. Razem z całym sztabem szkoleniowym chcemy osiągnąć dwa cele, które przed nami postawiono i wierzę, że zdobędziemy Puchar Polski i złoty medal Orlen Ligi.

- Była trema przed debiutem w Orlen Lidze na stanowisku pierwszego trenera?

- Wiadomo, że jakaś trema była. Ale jak człowiek idzie na maturę to też się stresuje, bo to jest coś nowego. Debiut w roli pierwszego trenera nie spowodował nieprzespanych nocy, ale na pewno było dużo przemyśleń, jak przygotować zespół do meczu i jak go poprowadzić. Cieszę się, że udało się zwycięsko zadebiutować w lidze, ale  wraz z zespołem nie popadam w optymizm i bierzemy się ostro do pracy, bo chcemy ten sezon zakończyć jak najlepiej.

- Ligowy debiut został wygrany, ale czy styl w jakim pokonaliście outsidera z Ostrowca był zadowalający ?

- Myślę, że na temat stylu to już teraz będę rozmawiał bezpośrednio z dziewczynami. Na pewno będziemy dążyć do tego, żeby naszą grę, jak najlepiej poukładać. Nie zmieniać jej za dużo, bo ona jest dobra, tylko musimy  popracować nad kilkoma detalami

- Od początku roku zespół jest w dołku, nie może ustabilizować formy i nie gra tak skutecznie jak pod koniec 2015 roku. Jak pan ocenia jakie są tego przyczyny ?

 - Wiele jest powodów. Nie wszyscy wiedzą z jakimi problemami zmagaliśmy się przez ostatnie trzy tygodnie. Dużo zawodniczek chorowało, nie było ich na treningach, pojawiły się liczne mikrourazy. Tak jak zawsze podkreślał trener Cuccarini trenowanie w niepełnym składzie jest trudne. Teraz jest trochę więcej czasu, żeby to wszystko zaleczyć i być na 100 procent przygotowanym na koniec marca i początek kwietnia, kiedy czeka nas ważne granie.

- Z trenerem Cuccariniem ma pan wciąż kontakt? Będzie pan z nim konsultował swoje pomysły na  prowadzenie zespołu?

- Z trenerem w piątek się spotkaliśmy. Życzył nam powodzenia. Jest na miejscu w Polsce i na pewno przyjdzie się z nami wszystkim pożegnać. Nie przewiduję jednak żadnych konsultacji z trenerem. Chcemy we własnym zakresie z cały sztabem szkoleniowym to ogarnąć.

- Trener Dariusz Parkitny na konferencji po meczu z KSZO życzył panu pozostania na stanowisku do końca sezonu. Nie obawia się pan presji na wyniki, jak będzie na panu ciążyć po zwolnieniu Giuseppe Cuccariniego?

- Presja jest na pewno. Ale tak jest w każdym zawodzie, w którym człowiek wie, że musi wykonać jakieś zadanie. Przed nami też postawiono cele i jesteśmy przekonani, że jesteśmy to w stanie zrobić. Zdecydowaliśmy się z całym sztabem podjąć to wyzwanie.

- Czy moment na zmiany w klubie jest dobry? Przed zespołem najważniejsza część rozgrywek na krajowych parkietach?

- Moment jest dobry. Liga Mistrzyń jest już rozdziałem zamkniętym i mamy teraz więcej czasu na treningi.  Chcemy duży nacisk położyć na elementy, z którymi mieliśmy dotychczas problem.

Rozmawiał Wojciech TACZALSKI

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
7
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Fontanna przy deptaku trysnęła kolorami
Zakwitły szczecińskie magnolie
Potańcówka w filharmonii z paprykarzem i oranżadą
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy