poniedziałek, 11 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Siatkówka. Joanna Wołosz ocenia finałową rywalizację

Siatkówka. Joanna Wołosz ocenia finałową rywalizację

Siatkówka. Joanna Wołosz ocenia finałową rywalizację
Data publikacji: 2016-04-29 12:23
Ostatnia aktualizacja: 2016-05-28 22:39
Wywietleń: 854 131561

Joanna Wołosz - rozgrywająca siatkarskiej drużyny Chemika Police  uważa, że spory wpływ na zdobycie przez jej drużynę mistrzostwa Polski siatkarek miał triumf na początku kwietnia w krajowym pucharze.

- To był impuls, który sprawił, że znowu uwierzyłyśmy w siebie. - przyznała rozgrywająca Chemika Police.

Mistrzostwo Polski siatkarki Chemika zapewniły sobie w trzech spotkaniach – w Szczecinie broniące tytułu policzanki wygrały z PGE Atomem Trefl 3:1 i 3:0, natomiast w czwartek w Sopocie zwyciężyły 3:0, czym przypieczętowały sukces.

- To był ciężki i jednocześnie dziwny sezon. Można go podzielić na kilka etapów i trudno było się do wszystkich odpowiednio przygotować. Z kolei na finiszu nie mogłyśmy już doczekać się meczów o złoty medal, bo chciałyśmy jak najszybciej rozstrzygnąć kwestię mistrzowskiego tytułu. Presja była duża, ale nie zżarła nas trema. Większość dziewczyn jest doświadczona i zaprawiona w bojach, dzięki czemu udało się nam opanować emocje. Sezon świetnie się dla nas zakończył, ale nie zawsze było kolorowo, dlatego jestem teraz niezwykle szczęśliwa. - zapewniła.

Pomógł Puchar Polski

Wołosz, która wybrana została najlepszą siatkarką trzeciego meczu uważa, że jej drużyna stanęła na najwyższym stopniu podium także dzięki temu, że sięgnęła po Puchar Polski – na początku kwietnia w finale tych rozgrywek pokonała Atom Trefl 3:1.

- To był impuls, który sprawił, że znowu uwierzyłyśmy w siebie i w to, że możemy grać dobre mecze. Najlepiej spisywałyśmy się pod koniec roku i po triumfie w krajowym pucharze zaczęła się dla nas równia, ale do góry. Znowu zaczęłyśmy prezentować swoją siatkówkę i w półfinale oraz finale play off, może poza trzecim decydującym spotkaniem, które nie było w naszym wykonaniu rewelacyjne, grałyśmy równo i na niezłym poziomie. - oceniła.

Powrót z Włoch

Pochodząca z Elbląga siatkarka dwa ostatnie lata spędziła w zespole Unedo Yamamay Busto Arsizio, z którym w 2014 roku wywalczyła wicemistrzostwo Włoch, natomiast w poprzednim roku zajęła w Szczecinie drugie miejsce w Lidze Mistrzyń. W półfinale zespół z Italii pokonał Chemika 3:0.

- Wtedy do głowy mi nie przeszło, że będę występowała w tej drużynie. Jestem jednak w Policach i teraz zdobyłam pierwszy medal w seniorkach na krajowej arenie. Zaczęłam z wysokiego C i w kolejnych latach nie chcę spuścić z tonu. Zdajemy sobie sprawę, że w przyszłym sezonie poprzeczka zostanie znowu wysoko zawieszona i nie będzie w Chemiku innej opcji jak gra o najwyższe cele. - zauważyła.

Strzał w dziesiątkę

26-letnia zawodniczka chwali również klubowych działaczy za powierzenie pod koniec lutego funkcji trenera 30-letniemu Jakubowi Głuszakowi.

- To był moim zdaniem strzał w „10". Kuba świetnie to wszystko ogarnął i nasza współpraca układała się znakomicie. Trzeba mu pogratulować. Treningi z nim cechowały się dużym spokojem, ale kiedy trzeba było nas docisnąć, to dociskał. - przyznała.

Rozgrywająca mistrzyń Polski nie będzie miała za wiele czasu na odpoczynek. 8 maja rozpocznie się w Szczyrku zgrupowanie reprezentacji Polski – Wołosz jest jedyną siatkarką Chemika w gronie 35 zawodniczek, które powołał trener Jacek Nawrocki.

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

Teresa Syrek

kondolencje