niedziela, 17 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Siatkówka. Inauguracyjna porażka w Lidze Mistrzyń

Siatkówka. Inauguracyjna porażka w Lidze Mistrzyń

Siatkówka. Inauguracyjna porażka w Lidze Mistrzyń
Data publikacji: 2016-12-15 20:16
Ostatnia aktualizacja: 2016-12-16 09:51
Wywietleń: 1033 183672

Siatkarki Chemika Police przegrały w pierwszym grupowym meczu Ligi Mistrzyń z włoskim zespołem Nordmeccanicą Modena 1:3 (21:25, 27:29, 25:21, 13:25) i na samym starcie w rozgrywkach postawiły się w bardzo trudnym położeniu.

Chemik grał w składzie: Jagieło, Wołosz, Veljkovic, Bednarek-Kasza, Smarzek, Zaroślińska, Krzos (l), oraz Werblińska, Montano, Blagojevic.

Policzanki przez trzy sety prowadziły wyrównany mecz i przegrały trochę pechowo. Tylko ostatnia partia przebiegała pod zdecydowane dyktando Włoszek, które zdominowały policzanki i dość mocno je zawstydziły.

Mistrzynie Polski poniosły pierwszą porażkę w obecnym sezonie, ale była to zaledwie pierwsza międzynarodowa konfrontacja podopiecznych trenera Głuszaka i to poniesiona z zespołem, który wcale nie należy do wiodących w lidze włoskiej. Świadczy to o ogromnej przepaści pomiędzy poziomem ligi włoskiej i polskiej.

Chemik rozpoczął odważnie, uzyskał przewagę, ale w miarę upływu czasu uwidaczniała się przewaga Włoszek, które grały szybciej, efektowniej i uzyskiwały coraz wyraźniejszą przewagę. Zakończyły seta wygraną, a w końcówce trafiały na coraz mniejszy opór.

W drugiej partii Chemik miał nawet dwie piłki setowe i piłkę w górze, ale zabrakło siły, przebojowości i pewności siebie przy wykańczaniu ataku przez Zaroślińską. Tej pewności nie brakowało rywalkom, które broniły setbole i nie drżała im ręka, gdy same stanęły przed szansą wygrania partii.

Chemik wygrał trzeciego seta, ale też zanosiło się, że może tego nie dokonać. Prowadziły już bardzo wyraźnie, różnicą nawet 7 punktów, ale roztrwoniły tą przewagę. W końcówce seta Włoszki niespodziewanie popełniły proste błędy i pozwoliły miejscowym an wygranie seta.

Czwarty set przebiegał już bez historii i momentami przykro było patrzeć na grę w wykonaniu mistrzyń Polski, które były coraz bardziej bezradne i brakowało im determinacji, woli walki i zwykłej sportowej ambicji. (par)

I set – 5:3, 9:10, 13:15, 17:20, 21:25.

II set – 2:5, 10:8, 15:12, 20:19, 27:29.

III set – 5:1, 10:4, 15:10, 20:19, 25:21.

IV set – 3:5, 7:10, 9:15, 13:20, 13:25.

Komentarze

Kibic z dala
To jest prawda co podaje "Czytelnik" Zamiana Cucariniego to byl wielki blad.Oni chcieli mu obnizyc pensje ale zgody nie bylo i odszedl.trznych i w miedzynarodowych zawodach mozemy co najwyzej pilki podawac.Mamy potencjal ale jest zle i prymitywnie trenowany a to juz nie ta bajka.Techniki gry poszly do przodu i juz nie gra sie na "pale" tylko trzeba przewidywac pewne sytuacje a nie tylko moc uderzenia sie ma liczyc.Omijanie bloku to podstawa nowej doktryny,a te ktore tego nie opanuja moga zapomniec o tytulach.No i wytrenowania zagrywki????Duzo punktow tracimy na tej fazie gry.Nie ma miejsca na uda sie albo nie.Poprawcie sie dziewczyny albo nastepne baty w drodze.Pozdrawiam.
2016-12-16 09:47:32
Czytelnik
Bądźmy szczerzy-wszystko się posypało od momentu zmiany trenera.Azoty generalnie mają ręce związane i w ograniczonym stopniu podchodzą już do drużyny.To nie jest zespół na miarę walki na międzynarodowej arenie a i wyniki w setach na ligowym podwórku też sporo mówią o poziomie w zespole na ten sezon
2016-12-15 21:25:04

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Ostatni dzień jarmarku
Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską