czwartek, 22 lutego 2018.
Strona główna > Sport > Siatkówka. Espadon przegrał po raz drugi

Siatkówka. Espadon przegrał po raz drugi

Siatkówka. Espadon przegrał po raz drugi
Data publikacji: 2016-10-06 19:48
Ostatnia aktualizacja: 2016-10-06 21:19
Wywietleń: 799 158101

Espadon przegrał drugi mecz w siatkarskiej Plus Lidze. Tym razem w roli nauczycieli wystąpiła drużyna wicemistrzów Polski Resovia Rzeszów. Po tym, co zobaczyliśmy w wykonaniu szczecińskiego beniaminka przed sześcioma dniami, mało było optymistów przed równie trudnym meczem z równie wymagającym przeciwnikiem.

Niespodzianki oczywiście nie było. Goście wygrali pewnie 3:0, ale miejscowi w porównaniu z pierwszym meczem zaprezentowali się zdecydowanie lepiej. W pierwszej partii gorzej rozegrali końcówkę, ale wcześniej zdołali odrobić dość znaczną stratę z początkowych fragmentów meczu i zanosiło się nawet na niespodziankę.

W drugiej partii Espadon nawet prowadził 8:7. Później zdołał doprowadzić do wyrównania 17:17, ale końcówka znów została lepiej rozegrana przez wicemistrzów Polski. Najlepszy był set trzeci. Espadon prowadził nawet trzema punktami – 15:12. Wtedy rywale potraktowali już przeciwnika bardziej poważnie i pewnie rozstrzygnęli na swoją korzyść końcówkę.

Drużyna gospodarzy w porównaniu z pierwszym meczem wystąpiła w mocno przemeblowanym składzie. Klub na dobre pożegnał bułgarskiego rozgrywającego Bratojeva, którego miejsce zajął Sladecek. W wyjściowym składzie kosztem Ruciaka wystąpił też Wołosz, a w roli libero po raz pierwszy zaprezentował się Murek. Zmiany te ożywiły poczynania miejscowych, ale nie na tyle, by postraszyć wicemistrza Polski i trudno ocenić, czy również ze słabszymi drużynami w Plus Lidze zespół ze Szczecina będzie w stanie nawiązać walkę.

- Tym razem przez większą część meczu pokazaliśmy, że potrafimy grać w siatkówkę - powiedział po spotkaniu przyjmujący Espadonu, Maciej Wołosz. - Po naszej stronie było zaangażowanie i duża wola walki. Nie udało nam się urwać rywalowi choćby seta. Zdecydowało o tym większe doświadczenie i cwaniactwo boiskowe przeciwników.

- Końcówki setów wyraźnie nam nie leżały w tym spotkaniu - dodał środkowy Espadonu, Bartosz Cedzyński. - Ale z przebiegu meczu widać było, że nasza gra idzie w dobrym kierunku. Szkoda, że nie udało nam się wygrać choćby seta, bo Resovia była dziś do ugryzienia. Teraz czeka nas spotkanie z Politechniką Warszawa. Rywal na papierze słabszy, ale tylko na papierze. Jednak my musimy w końcu wygrać mecz.

Środkowy bloku Resovii Marcin Możdzonek przyznał, że jego drużyna wykonała zadanie w 100 procentach.

- Przyjechaliśmy tutaj z określonymi założeniami taktycznymi i konsekwentnie je realizowaliśmy. Mecz mieliśmy pod kontrolą od początku do końca. Może niewielkie zagrożenie straty seta było w trzeciej partii, gdy gospodarze prowadzili na początku i potem w drugiej części. Czuliśmy się nawet wtedy mocniejsi i lepsi od rywali. Przejechaliśmy do Szczecina po komplet punktów i go wywozimy - powiedział.

W roli rozgrywającego dobrze sobie radził 37-letni Michał Sedlacek.

- Michal to doświadczony gracz. Jest z nami od dawna. Ani przez moment nie obawialiśmy się, czy podoła wyzwaniu” - stwierdził po meczu Wika, a Cedzyński dodał:

- Widać, że miał inny pomysł na naszą grę i okazał się on skuteczniejszy niż u poprzednika. (par)

Espadon Szczecin – Resovia Rzeszów 0:3 (21:25, 20:25, 22:25)

Espadon: Sladecek, Perłowski, Kluth, Borovnjak, Cedzyński, Wołosz, Murek (l), oraz Mihułka, Ruciak, Wika.

Resovia: Drzyzga, Ivovic, Możdżonek, Nowakowski, Perrin, Rossard, Wojtaszek (l) - Dryja, Lemański, Winters.

I set: 1:5, 6:10, 13:15, 19:20, 21:25.

II set: 4:5, 8:10, 12:15, 17:20, 20:25

III set: 5:4, 8:10, 15:12, 19:20, 22:25.

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
-1
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jak żyło się w powojennym Szczecinie
Morsy na kąpielisku Głębokie
Dawny Szczecin
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy