niedziela, 18 lutego 2018.
Strona główna > Sport > Siatkówka. Espadon blisko sensacji

Siatkówka. Espadon blisko sensacji

Siatkówka. Espadon blisko sensacji
Data publikacji: 2017-01-11 20:20
Ostatnia aktualizacja: 2017-01-11 20:20
Wywietleń: 956 199506

ĆWIERĆFINAŁ PUCHARU POLSKI SIATKARZY: PGE SKRA Bełchatów - ESPADON Szczecin 3:2 (25:19, 16:25, 25:19, 22:25, 15:12)

ESPADON: Perłowski, Ruciak, Kozłowski, Kluth, Wika, Gałązka, Murek (libero) oraz Depowski, Sladecek, Kowalonek, Zajder, Wołosz

W środowym pojedynku z brązowym medalistą zeszłorocznych rozgrywek PlusLigi i obrońcą Pucharu Polski (który w ostatniej kolejce Plus Ligi pokonał mistrza Polski ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle 3:2 choć przegrywał 0:2) szczecinianie rozegrali bardzo dobre spotkanie zakończone tie-breakiem.

Co prawda w pierwszym secie gospodarze dość pewnie i szybko zwyciężyli, ale w kolejnej partii aż przecieraliśmy oczy ze zdumienia, bo Espadon prowadził praktycznie od początku do końca i ostatecznie pokonał utytułowanych rywali różnicą aż 9 punktów!

Kolejnego seta podopieczni Michała Gogola także rozpoczęli koncertowo i po kilkunastu minutach prowadzili 14:12, ale wówczas rutynowani bełchatowianie zdołali zdobyć pod rząd kilka punktów, co w efekcie dało im zwycięstwo w tej partii.

W czwartym rozdaniu Espadon prowadził już 15:13 i wtedy o przerwę poprosił trener PGE Skry Philippe Blain. Nie przyniosło to szybkiego efektu, bo po kolejnej piłce, nasza drużyna prowadziła już trzema punktami.

Niestety po chwili był remis 16:16 i wtedy pauzę zaordynował szczeciński szkoleniowiec. Przez chwilę toczyła się wymiana punkt za punkt (do stanu 18:18), a później Espadon uzyskał 3-punktowe prowadzenie, które dowiózł do końca.

Niespodziewany przez nikogo tie-break rozpoczął się od dominacji mocno zmobilizowanych gospodarzy pod wodzą punktującego Wlazłego, którym w tym okresie gry kroku dotrzymywał jedynie Kluth.

Później w jego ślady poszedł Ruciak. Po wziętym czasie Espadon zmniejszył straty do jednego punktu, ale przy zmianie stron Skra znowu prowadziła trzema oczkami (8:5).

Szansa pojawiła się jeszcze, gdy po czasie wziętym przez Skrę i przy stanie 13:11 dla gospodarzy, piłka wróciła na szczecińską stronę dając nadzieję na zniwelowanie strat do jednego oczka. Niestety, atak Klutha został zablokowany.

Ostatecznie szczecinianie przegrali, ale z honorem, a na finałowy turniej do Wrocławia, który odbędzie się podczas najbliższego weekendu, pojadą bełchatowianie.

Pozostałe wyniki 1/4 finału PP: Resovia Rzeszów – Lotos Trefl Gdańsk 2:3, Jastrzębski Węgiel – Cerrad Czarni Radom 3:0, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Effector Kielce 3:0. ©℗ (mij)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
3
na godz. 12:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jak żyło się w powojennym Szczecinie
Morsy na kąpielisku Głębokie
Dawny Szczecin
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy