wtorek, 26 września 2017.
Strona główna > Sport > Siatkówka. Espadon blisko sensacji

Siatkówka. Espadon blisko sensacji

Siatkówka. Espadon blisko sensacji
Data publikacji: 2017-01-11 20:20
Ostatnia aktualizacja: 2017-01-11 20:20
Wywietleń: 872 199506

ĆWIERĆFINAŁ PUCHARU POLSKI SIATKARZY: PGE SKRA Bełchatów - ESPADON Szczecin 3:2 (25:19, 16:25, 25:19, 22:25, 15:12)

ESPADON: Perłowski, Ruciak, Kozłowski, Kluth, Wika, Gałązka, Murek (libero) oraz Depowski, Sladecek, Kowalonek, Zajder, Wołosz

W środowym pojedynku z brązowym medalistą zeszłorocznych rozgrywek PlusLigi i obrońcą Pucharu Polski (który w ostatniej kolejce Plus Ligi pokonał mistrza Polski ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle 3:2 choć przegrywał 0:2) szczecinianie rozegrali bardzo dobre spotkanie zakończone tie-breakiem.

Co prawda w pierwszym secie gospodarze dość pewnie i szybko zwyciężyli, ale w kolejnej partii aż przecieraliśmy oczy ze zdumienia, bo Espadon prowadził praktycznie od początku do końca i ostatecznie pokonał utytułowanych rywali różnicą aż 9 punktów!

Kolejnego seta podopieczni Michała Gogola także rozpoczęli koncertowo i po kilkunastu minutach prowadzili 14:12, ale wówczas rutynowani bełchatowianie zdołali zdobyć pod rząd kilka punktów, co w efekcie dało im zwycięstwo w tej partii.

W czwartym rozdaniu Espadon prowadził już 15:13 i wtedy o przerwę poprosił trener PGE Skry Philippe Blain. Nie przyniosło to szybkiego efektu, bo po kolejnej piłce, nasza drużyna prowadziła już trzema punktami.

Niestety po chwili był remis 16:16 i wtedy pauzę zaordynował szczeciński szkoleniowiec. Przez chwilę toczyła się wymiana punkt za punkt (do stanu 18:18), a później Espadon uzyskał 3-punktowe prowadzenie, które dowiózł do końca.

Niespodziewany przez nikogo tie-break rozpoczął się od dominacji mocno zmobilizowanych gospodarzy pod wodzą punktującego Wlazłego, którym w tym okresie gry kroku dotrzymywał jedynie Kluth.

Później w jego ślady poszedł Ruciak. Po wziętym czasie Espadon zmniejszył straty do jednego punktu, ale przy zmianie stron Skra znowu prowadziła trzema oczkami (8:5).

Szansa pojawiła się jeszcze, gdy po czasie wziętym przez Skrę i przy stanie 13:11 dla gospodarzy, piłka wróciła na szczecińską stronę dając nadzieję na zniwelowanie strat do jednego oczka. Niestety, atak Klutha został zablokowany.

Ostatecznie szczecinianie przegrali, ale z honorem, a na finałowy turniej do Wrocławia, który odbędzie się podczas najbliższego weekendu, pojadą bełchatowianie.

Pozostałe wyniki 1/4 finału PP: Resovia Rzeszów – Lotos Trefl Gdańsk 2:3, Jastrzębski Węgiel – Cerrad Czarni Radom 3:0, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Effector Kielce 3:0. ©℗ (mij)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Elektryczny autobus w zajezdni
Wielkie latawce na niebie
Korki na Sczanieckiej
Poprzedni Następny

Nekrologi